http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Szukam kogoś dla siebie

Wojciech Staszewski
2010-02-09, ostatnia aktualizacja 2010-02-16 13:24

Z Jackiem Olszewskim, mężem Agaty Mróz, rozmawia Wojciech Staszewski

Jacek i Lilianka Olszewscy
Fot. Anna Bedyńska
Jacek i Lilianka Olszewscy
ZOBACZ TAKŻE
Umówiliśmy się w mieszkaniu Jacka i Lilianki Olszewskich na warszawskim blokowisku. Nie usiedliśmy przy stole, bo cały był zastawiony zabawkami. Ani na fotelach. Usiedliśmy tak, jak nigdy jeszcze nie przeprowadzałem wywiadu - na podłodze, bo tam Lilianka bawiła się klockami. Naprzeciwko zdjęcia słynnej siatkarki Agaty Mróz. Lilianka ma ponad półtora roku. To córka Jacka i Agaty. Po śmierci żony Jacek wychowuje ją sam.

Co pana najbardziej zdziwiło?

Jak mnie zaczepił kolega z podstawówki, kiedy były głośne zbiórki krwi na rzecz Agaty. Mówi: 'Ale ty masz teraz fajnie, w telewizji cię pokazują'. Odpowiedziałem mu, że wolałbym, żeby mnie nie pokazywali, ale żebym miał zdrową żonę.

Dobre. A popularność panu przeszkadza?

Jestem osobą rozpoznawaną na ulicy, co z jednej strony jest fajne, ale też przeszkadza. Ostatnio w Tarnowie poszliśmy z chłopakami na rynek na piwo. O 23 wszystkie knajpy zamknęli, więc przenieśliśmy się do dyskoteki. I łapałem takie dziwne spojrzenia ludzi, jakbym robił coś złego. Jestem młody, mam prawo do normalnego życia. Ale chyba niektórzy uważają, że po śmierci Agaty powinienem do końca życia zostać sam. Bo taka ikona, kult. A tu facet idzie na dyskotekę, jakby szedł podrywać dziewczyny.

Podrywa pan dziewczyny?

Raczej one mnie podrywają. Gdyby człowiek miał inny charakter, to miałby cudowne życie. To media zrobiły ze mnie niesamowitego faceta, wzór wszystkich cnót z wiernością na czele. Nawet w gazetce kościelnej widziałem tekst 'I nie opuszczę cię aż do śmierci'. Na placu zabaw mała przyciąga ludzi, taka jest pogodna, pełna życia. Z jednej strony kobiety się interesują, ale z drugiej strony też boją się zmierzyć z kultem Agaty. To będzie problem.

Pan jest gotów do związku?

Na pewno kogoś brakuje, kiedy są święta, które się wiążą z bliskością, a mała idzie spać. Ale trudno mi sobie wyobrazić osobę, która przyjdzie i popsuje nasz układ z Lilką. Nam jest ze sobą fajnie, mała poza mną świata nie widzi. Gdyby pojawiła się kobieta, wniosłaby trochę ciepła. Ale chciałaby też wprowadzić coś swojego. A jakby zaczęła krzyczeć na małą albo, nie daj Boże, bić, to już sobie nie wyobrażam. Każdy człowiek czuje potrzebę, żeby być z kimś. Ale nic na siłę.

Rozmawialiście o tym z Agatą?

Raz mieliśmy ogólną rozmowę, co będzie, jak się nie uda. Wiele rzeczy widzieliśmy bardzo podobnie. A gdyby było odwrotnie, to ja bym chciał, żeby Agata sobie ułożyła życie.

Szuka pan matki dla Lilianki?

Nie, gdyby tak było, to już bym znalazł. Zresztą jestem dobrą matką dla Lilianki. Szukam kogoś dla siebie.

Pana medialny wizerunek okazuje się atrakcyjny dla kobiet: ciepły opiekun, a nie macho.

W pewnym wieku tak jest. Młoda kobieta szuka partnera, z którym może się pokazać na imprezie. A kobiety trzydziestoparoletnie, które mają za sobą nieudany związek, zostają same z dziećmi, zwracają uwagę na co innego.

Kiedyś dziennikarka mi proponowała, że napisze o mnie artykuł do 'Playboya' czy 'CKM-u'. Powiedziałem, że tam obowiązuje zupełnie inny typ faceta. A pojawiałem się w czasopismach kobiecych, bo w pewnej grupie wiekowej patrzy się na co innego. Najlepszy jest facet, który będzie przede wszystkim dobry dla dzieci, a żonę będzie szanował. Taki chyba jestem.

W 'CKM-ie' była kiedyś Agata.

Tak. To był dla niektórych problem - że osoba, która reprezentuje kraj, nie powinna się pokazywać nago. Ale te zdjęcia były w bieliźnie i niczego tam za bardzo nie pokazywała.

Podobały się panu?

Bardzo ładne zdjęcia. Mam jeszcze gdzieś ten 'CKM', a w komputerze na tapecie miałem jedno z tych zdjęć. Ludzie mówili, że za dużo Photoshopa, ale widziałem nieopublikowane zdjęcia Agaty z tego okresu - jak ją wymalowali, to rzeczywiście bardzo ładnie wyglądała. Najważniejsze, że Agata spełniła swoje marzenie.

Źródło: Wysokie Obcasy
  • Szukam kogoś dla siebie mahtab1 11.02.10, 00:04

    Przeczytałam i nie popłakałam się wcale.Z jednej strony fajnie,że pan Jacek dobrze sobie radzi (tak wynika przynajmniej z artykułu): wychowuje córkę, wrócił do pracy zawodowej i znajduje »

  • Szukam kogoś dla siebie mundilingua 15.02.10, 21:17

    Nie chce by to zabrzmialo banalnie, ale ja rowniez szukam kogos dla siebie. Los nam rzuca platki roz ale i kolce,. Mam cudowna coreczke polroczna, i mam nadzieje ze kiedys poznam kogos, »

  • Szukam kogoś dla siebie vonka7 26.02.10, 09:57

    Ostatnio spotkałam się z dość nieprzyjemnymi komentarzami na temat Pana Jacka. Aż ciężko mi uwierzyć w to, że Pan Jacek tak naprawdę wykorzystuję fakt, iż został samotnym ojcem i od dawna »

W numerze z 28 sierpnia