http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Kobiety nie tknę nawet kijem

Anna Żebrowska
15.12.2009 , aktualizacja: 18.12.2009 19:01
A A A Drukuj
Nikołaj Wałujew

Fot. Bartosz Bobkowski Nikołaj Wałujew
Rozmowa z bokserem Nikołajem Wałujewem
ZOBACZ TAKŻE
Gdy nad Rosją zawisły pana fotografie z napisem: 'Ureguluj długi i ciesz się wiosną!', ludzie tak się przestraszyli, że spłacili 70 proc. zaległości komunalnych.

To jedna z legend, które o mnie kursują. W ubiegłym roku poproszono, abym został twarzą kampanii 'Wiosna komunalna', bo w Rosji mnóstwo ludzi od lat nie płaci za gaz, prąd, wywóz śmieci. Billboardy rosyjskich służb komunalnych zawisły w marcu, nikogo tam nie straszę, uśmiecham się znad bukietu przebiśniegów. Prywatnie adresowałem bukiet wszystkim kobietom z okazji ich święta. Za udział w tej akcji nie wziąłem nawet rubla.

Rezultat?

Zwrócono większość długów. Ale nie dlatego, że ludzie się przestraszyli. Przecież nikt normalny nie uwierzy, że Wałujew będzie chodził od domu do domu i żądał pieniędzy. Po prostu obiecano mieszkańcom, że jeśli uregulują zaległości za rok bieżący i miniony, długi za dwa kolejne lata zostaną im anulowane wraz z odsetkami.

To nie była akcja zastraszania, tylko apel do zdrowego rozsądku.

Jest jeszcze legenda, że pasjonuje się pan baletem.

Pierwsze słyszę! Ale obiło mi się o uszy, że moja żona jest baletnicą.



A kim jest Galina?

Nie baletnicą, po prostu żoną.

Bije pan ją czasem?

Ja?! Z kobietami nie biję się nawet na ringu. A żebym prywatnie wystartował z pięściami Nie do pomyślenia.

A dziecku może pan dać klapsa?

Córkę jako kobietę także obejmują powyższe zasady. Syna zdarzało mi się uderzyć, ale nigdy ręką, najwyżej paskiem. Ręką należy dziecko pieścić, nie karać.

Paskiem można?

Można. Czasem nawet jest to bardzo wskazane.

W Polsce trwa kampania 'Kocham. Nie biję'. Uznano, że nawet klaps jest dowodem porażki wychowawczej i zemstą na słabszym - dziecku.

Takie innowacje są pochodną ustroju demokratycznego, moja odpowiedź brzmi: nie trzeba wynajdywać roweru! Mój syn rozumie, czego od niego wymagam, mamy znakomity kontakt. Przypadki, gdy sięgnąłem po pasek, można policzyć na palcach jednej ręki, chociaż ma prawie osiem lat. Zdarzają się jednak sytuacje, że dziecko powinno raz na zawsze zapamiętać, czego mu nie wolno. Użycie paska jest karą wyjątkową i bolesną. Ale jak powiedział pewien lekarz: 'Zadałem dzisiaj ból pacjentowi, żeby w przyszłości czuł się lepiej'.

Za co uderzył pan syna?

Za kradzież. Ukradł drobiazg, ale jednak ukradł. Za brzydkie wyrazy.

Podziel się