Muffiny
21.06.2002
, aktualizacja: 17.06.2002 16:30
Małe, pękate babki, które w zależności od dodanych składników stają się słodkim ciastkiem albo wytrawną bułeczką. Muffiny (czytaj: mafiny) z dodatkiem świeżych owoców lub ziół idealnie pasują na podwieczorek w ogrodzie
Największą zaletą muffinów jest szybki i prosty sposób ich przygotowania. Nie jest to pieczywo zbyt wyrafinowane, ale kto się oprze ciepłym bułeczkom prosto z pieca? W Stanach, skąd pochodzą, najczęściej pieczone są na śniadanie. Ale pewnie mogłyby się także znaleźć w repertuarze podwieczorku Ani z Zielonego Wzgórza, który opisywała Marta Gessler w "Wysokich Obcasach" nr 166.
Mary, od której nauczyłam się piec muffiny, nie mogła uwierzyć, że ich nie znam. To pierwsze ciastka, które samodzielnie pieką amerykańskie dzieci. Należy w jednym naczyniu wymieszać wszystkie suche składniki, czyli mąkę, cukier, proszek do pieczenia i przyprawy, a w drugim wszystkie mokre, czyli jajka, tłuszcz (oliwę lub rozpuszczone masło) i mleko albo maślankę - i połączyć tuż przed wstawieniem do gorącego piekarnika.
Ciasta się nie miksuje, nie wyrabia ani nie uciera. Aby się udało, trzeba je tylko szybko i niezbyt dokładnie wymieszać. Wypełnia się nim papierowe papilotki lub blachę z wytłoczonymi gładkimi foremkami (można kupić takie blachy w Ikei albo Duce) i piecze około dwudziestu pięciu minut. Najlepsze są świeże, jeszcze ciepłe. Rozłamuje się je palcami i zjada z masłem albo dżemem.
Domowe muffiny nie są tak pulchne i lekkie, jak te gotowe, dostępne w amerykańskiej sieciowej cukierni. Własnej roboty są bardziej zwięzłe, cięższe, wilgotniejsze. Ponadto można im nadawać nowe smaki, a moim zdaniem najlepsze są nie na słodko, lecz ze słonymi dodatkami. Bułeczki cebulowo-
-rozmarynowe lub kukurydziane zabieram na piknik do pasty z jajek albo z ryby, do koziego twarożku, tapenady.
Pięcioletni Jasio, wracając z lekcji angielskiego, wyśpiewuje na cały głos: "Have you seen the Muffin Man, who lives in Drury Lane?" ("Czy widziałeś Muffin Mana, który mieszka na Drury Lane?"). Czy to ludzik-babeczka, czy wielbiciel ciastek? Otóż nie. Muffiny były bardzo popularne w XIX-wiecznej Anglii. Nie były to jednak opisane powyżej bułeczki, ale smażone drożdżowe placki podobne do naszych racuchów. Na ulicach miast w porze serwowania herbaty pojawiali się Muffin Men - sprzedawcy muffinów - i dźwięcząc dzwonkiem, zapraszali do zakupu ciastek. Te hałasy zostały zabronione uchwałą parlamentu i być może dlatego dziś to amerykańskie muffiny są dużo popularniejsze na świecie
Muffiny orzechowe
blacha z 12 wgłębieniami 45 min
Suche:
300 g mąki 100 g cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
duża szczypta soli
Mokre:
1 i 1/2 szklanki maślanki
50 ml oleju z pestek winogron
lub innego o delikatnym smaku
2 roztrzepane jajka
Orzechy:
100 g laskowych 50 g włoskich
Orzechy wstawić do gorącego piekarnika, wyjąć, kiedy skórka zbrązowieje i zacznie pękać, wrzucić do papierowej torby, obetrzeć ze skórki.
Mary, od której nauczyłam się piec muffiny, nie mogła uwierzyć, że ich nie znam. To pierwsze ciastka, które samodzielnie pieką amerykańskie dzieci. Należy w jednym naczyniu wymieszać wszystkie suche składniki, czyli mąkę, cukier, proszek do pieczenia i przyprawy, a w drugim wszystkie mokre, czyli jajka, tłuszcz (oliwę lub rozpuszczone masło) i mleko albo maślankę - i połączyć tuż przed wstawieniem do gorącego piekarnika.
Ciasta się nie miksuje, nie wyrabia ani nie uciera. Aby się udało, trzeba je tylko szybko i niezbyt dokładnie wymieszać. Wypełnia się nim papierowe papilotki lub blachę z wytłoczonymi gładkimi foremkami (można kupić takie blachy w Ikei albo Duce) i piecze około dwudziestu pięciu minut. Najlepsze są świeże, jeszcze ciepłe. Rozłamuje się je palcami i zjada z masłem albo dżemem.
Domowe muffiny nie są tak pulchne i lekkie, jak te gotowe, dostępne w amerykańskiej sieciowej cukierni. Własnej roboty są bardziej zwięzłe, cięższe, wilgotniejsze. Ponadto można im nadawać nowe smaki, a moim zdaniem najlepsze są nie na słodko, lecz ze słonymi dodatkami. Bułeczki cebulowo-
-rozmarynowe lub kukurydziane zabieram na piknik do pasty z jajek albo z ryby, do koziego twarożku, tapenady.
Pięcioletni Jasio, wracając z lekcji angielskiego, wyśpiewuje na cały głos: "Have you seen the Muffin Man, who lives in Drury Lane?" ("Czy widziałeś Muffin Mana, który mieszka na Drury Lane?"). Czy to ludzik-babeczka, czy wielbiciel ciastek? Otóż nie. Muffiny były bardzo popularne w XIX-wiecznej Anglii. Nie były to jednak opisane powyżej bułeczki, ale smażone drożdżowe placki podobne do naszych racuchów. Na ulicach miast w porze serwowania herbaty pojawiali się Muffin Men - sprzedawcy muffinów - i dźwięcząc dzwonkiem, zapraszali do zakupu ciastek. Te hałasy zostały zabronione uchwałą parlamentu i być może dlatego dziś to amerykańskie muffiny są dużo popularniejsze na świecie
Muffiny orzechowe
blacha z 12 wgłębieniami 45 min
Suche:
300 g mąki 100 g cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
duża szczypta soli
Mokre:
1 i 1/2 szklanki maślanki
50 ml oleju z pestek winogron
lub innego o delikatnym smaku
2 roztrzepane jajka
Orzechy:
100 g laskowych 50 g włoskich
Orzechy wstawić do gorącego piekarnika, wyjąć, kiedy skórka zbrązowieje i zacznie pękać, wrzucić do papierowej torby, obetrzeć ze skórki.
1
2
następne »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wisława Szymborska o swojej miłości
- Co sobotę w kiosku z "Gazetą Wyborczą"
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
- Wysokie Obcasy Extra











