http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Puszki staruszki

Marta Gessler
2010-03-11, ostatnia aktualizacja 2010-03-05 12:37

Pewna dziennikarka poprosiła mnie o wypowiedź. Temat? Urodziny paprykarza szczecińskiego. Konserwa skończyła 43 lata


Fot. Marcin Klaban
ZOBACZ TAKŻE
Pierwsze pytanie: czy jadam paprykarz? Odpowiadam: znam smak, ale nie rozumiem sukcesu produktu. Dziennikarka stanęła w jego obronie, mówiąc, że sama zjadła dziś puchę. Pomyślałam: odważna.

Pierwsze puszki paprykarza zeszły z taśmy produkcyjnej w Gryfie w 1967 r. Rok później dostały znak jakości Q. Inspiracją była afrykańska potrawa czop-czop. Chodziło o wykorzystanie ścinków z krojenia bloków rybnych. W skład oryginalnego paprykarza wchodziły gatunki afrykańskich ryb, przecier pomidorowy z Bułgarii i ostra papryka. Eksportowano go do 32 krajów.

Szkoda, że to już wspomnienie. Co dziś jest w środku? Fragmenty płetw, ości, głowy, kręgosłupa. Czasem pęczak zamiast ryżu. To nie ten smak pamiętam z obozowych kolacji... Dziennikarkę rozczarowałam, bo nie zachwyciłam się 'staruszką'.

Pasztet podlaski i konserwę turystyczną zaliczam do tej samej rodziny puszek 'na ratunek', które obowiązkowo lądowały w plecakach. Turystyczna to mielonka z galaretką i tłuszczem. Kosztuje 2 zł, ale nie smakuje. Od 1977 r. na rynku jest pasztet podlaski. Jak informuje producent, co sekundę na świecie sprzedawana jest jedna puszka. Superbiznes.

Co zrobić z tymi puchami? Na początek polecam uporanie się ze wspomnieniami. Bo czasem, żeby coś otworzyć, koniecznie trzeba coś zamknąć.

Coś na chleb

200 g białego kremowego sera

1 łyżeczka chrzanu

2 łyżeczki pokrojonego kopru

100 g wędzonego łososia

sól, pieprz

Wymieszać ser z chrzanem, koprem, solą, pieprzem i pokrojonym w paski łososiem. Można smarować razowy chleb, chrupkie pieczywo. u Jeść z cykorią, surową marchewką, pieczonymi ziemniakami.

Źródło: Wysokie Obcasy
  • Puszki staruszki ludwikowiec 13.03.10, 00:16

    Yyyy... I co? Chyba nie załapałem sensu tego "artykułu".»

  • Puszki staruszki gadynek 13.03.10, 01:03

    ja tez nie załapałem sensu artykułu i zacząłem szczerze powątpiewać w sprawność umyslową autorki.»

  • Puszki staruszki duniaraskolnikow 16.03.10, 20:36

    to są wypociny. wypociny straszliwe, aż dziw bierze, że ktoś jej za to płaci.Sensownie byłoby podać przepis np na pastę rybną inspirowaną tą konserwą, jeśli ktoś ma np sentyment do tego »

W numerze z 31 lipca