Udało się! W Warszawskim Convivium Slow Food zaimplantowaliśmy organic basket (organiczny koszyk)! Kilkanaścioro z nas co tydzień odbiera z zaprzyjaźnionej chłodni, w środku miasta, swoją skrzynkę warzyw. Specjalnie dla nas zebranych, wybranych, sezonowych, świeżych i tanich. Późną wiosną gościliśmy na slowfoodowym warsztacie o nowalijkach producentów, którzy przywieźli warzywa tak dorodne, że momentalnie zostały rozkupione. Małgosia Minta, nasza aktywistka, postanowiła, że zorganizuje stały do nich dostęp. Uzgodniła warunki między stronami i tak powstała 'slow skrzynka'. Chętni zadeklarowali, że będą płacić za miesiąc z góry i regularnie, co czwartek, odbierać zestaw warzyw o wartości 60 zł. Nie wiedząc, co będzie w skrzynce. Zdając się na rolnika i to, co najlepszego przynosi sezon. W myśl zasady 'jest ryzyko - jest zabawa' można trafić fenkuł, który wielu szerokim łukiem omija na targu, albo zielony groszek w strączkach czy kwiaty cukinii, pożądane i trudno dostępne. Gwarantowana jest świeżość i najwyższa jakość. Dla rolnika jesteśmy lojalnymi stałymi klientami, a nie bezosobowym skupem warzyw.
Nasza więź się zacieśnia. Do skrzynek doczepiona bywa wiadomość: 'W pierwszej kolejności proszę jeść bób, nie trzymać dłużej niż dobę (ani zamkniętego w woreczku, ani bez woreczka!!!). Trzeba zjadać. Kukurydza w liściach będzie się dobrze trzymać ok. czterech dni. Przechowywana w lodówce może tracić na słodyczy. Można ją jeść na surowo lub ugotowaną króciutko (3-5 min) - tak by tylko zmieniła kolor z jasnożółtego na ciemniejszy żółty - lub grillowaną w liściach'. Inny list dotyczył majeranku: 'Do skrzynek dorzuciłam po pęczku majeranku, który jest wstępnie wypłukany z piasku i ziemi. Namawiam, by pokroić świeży i zamrozić w słoiczku. Do każdego mięsa pieczonego pasuje super! Można też ususzyć i skruszyć do słoiczka'.
Czy można liczyć na takie rady od kasjerki w supermarkecie? Nasze źródło wprawdzie nie jest ekologiczne, ale gwarantuje nam plony rolnictwa integrowanego, czyli takiego, w którym minimalizuje się używanie środków chemicznych i nie dopuszcza do degradacji środowiska. Poznaliśmy naszych producentów osobiście, mamy do nich zaufanie, bo tak jak my są maniakami dobrego jedzenia. To cenniejsze niż ruletka na targu, na którym częściej kupujemy warzywa z giełdy niż od sprawdzonego producenta. Cena też jest korzystna, bo odpadają pośrednicy i ryzyko, że towar się nie sprzeda. Małgosia obliczyła, że płacimy dwie trzecie tego, co wydalibyśmy w supermarkecie.
Systematyczny odbiór warzyw podziałał na moją rodzinę mobilizująco. Wcinamy takie ilości sałaty i szpinaku jak nigdy dotąd. Czysty smak warzyw jest intensywny, wystarczą metody najprostsze, mało inwazyjne. Kukurydza i bób z wody, fasolka szparagowa z bułką podsmażoną na maśle lub winegretem, gotowane lub grillowane pory z majonezem. Zdarzają się odkrycia. Młode ziemniaki, spore słupki porów zrumienione na maśle, polane śmietanką z koprem, posypane parmezanem i upieczone. Krewetki usmażone na oliwie z czosnkiem, ze skórką cytrynową i świeżym majerankiem. Sałatka z rukoli ze wstążkami marchewki, słodko-kwaśnym winegretem z nacią kolendry, posypana prażonymi płatkami migdałów. Organizujcie się! Wystarczy skrzyknąć kilku znajomych i znaleźć sensownego rolnika. W zamian otrzymacie przyjemność gotowania z najlepszych składników bez trudu podejmowania decyzji, co dziś kupić na
obiad.
Marchewka z groszkiem 1 pęczek młodej marchewki
300 g groszku zielonego w strączkach
4 łyżki oliwy extra vergine
4 łyżki rosołu lub bulionu z warzyw
1-2 łyżki miodu
sok i skórka z cytryny
1 łyżka posiekanego koperku
1 łyżka posiekanych liści mięty
sól, pieprz
Marchewkę obrać, zostawiając krótki zielony ogonek, jeżeli jest spora, przeciąć wzdłuż na pół. Odciąć ogonki strąkom z groszkiem, zdejmując z obu stron łyko. Groszek wrzucić do garnka z wrzątkiem i zblanszować. Rozgrzać oliwę na dużej patelni, dodać marchewki i smażyć powoli, lekko rumieniąc. Dodać groszek, wlać rosół, odparować. Dodać miód, zioła, przyprawy, wcisnąć sok z cytryny. Smażyć i mieszać, potrząsając patelnią, aż warzywa będą błyszczące i oblepione dodatkami.
Wołowina z cukinią z kwiatami 6 kwiatów cukinii z owocami
200 g polędwicy wołowej
łyżka oleju