http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Kuchnia świata

Agnieszka Kręglicka
19.10.2008 , aktualizacja: 21.10.2008 15:20
A A A Drukuj
Jamie Oliver fot. Kuchnia.tv Jamie Oliver
Szef kuchni postanawia pokazać drogę, jaką przeszedł kurczak, zanim stał się rumianą, pachnącą porcją na naszym talerzu. Zastanów się, czy chciałabyś to wiedzieć
ZOBACZ TAKŻE
Ma być przyjemnie i smacznie

Wyobraź sobie, że zostałaś zaproszona na elegancką kolację, ma być przyjemnie i smacznie. Gwarantuje to znany szef kuchni, twórczy, energiczny, pełen pasji. Ale nim dania zostaną podane, szef postanawia pokazać drogę, jaką przeszedł kurczak, nim stał się rumianą, pachnącą porcją na talerzu. Czy chciałabyś to wiedzieć? Albo wyobraź sobie, że ktoś pyta cię o ulubione dania, co najczęściej jadasz, na co cieknie ci ślinka, czemu nie potrafisz się oprzeć. Opowiadasz i zgadzasz na badania testujące stan twojego zdrowia w powiązaniu ze zjadanymi przysmakami. Uuuu, wyniki mogą okazać się niezbyt miłe.

Na takie eksperymenty zaprasza Jamie Oliver, brytyjski celebrity chef, w swoich dwóch programach - 'Jamie, kolacja i kurczaki' oraz 'Jak jeść i przeżyć', emitowanych obecnie w Kuchnia.tv. Byłoby przyjemnie koncentrować się wyłącznie na smaku, aromacie i apetycznym wyglądzie jedzenia. Pochodzenie produktów, sposób ich przetwarzania, metody uprawy i hodowli nie są tak bardzo zajmujące. Ufamy, że skoro jedzenie jest w sklepie, to nadaje się do spożycia, i kupujemy je, kierując się upodobaniami podniebienia.

Pogłębiamy wiedzę o jedzeniu

Według Jamiego - i zgadzam się z nim całkowicie - jeżeli pogłębimy wiedzę o jedzeniu, to nasze wybory mogą się diametralnie zmienić. Gdyby na opakowaniu jajek zamiast rysunku przedstawiającego wiejską sielankę było zdjęcie kurzych klatek z przemysłowej fermy, zapewne rzadziej kupowalibyśmy jajka z numerem 3. Bo chyba wszyscy już wiedzą, że jajka z nr. 0 pochodzą z gospodarstw ekologicznych, gdzie kury żyją w kurniku, ale mogą z niego wychodzić, grzebać, skubać i są karmione naturalnymi paszami. Te z nr. 1 - z chowu wolnowybiegowego, gdzie kury mają kurnik i wybieg do grzebania i tarzania się, a te z nr. 2 to jaja z chowu ściółkowego, czyli kury są zamknięte w kurniku, ale mogą chodzić swobodnie po ściółce. Z kolei nr 3 oznacza chów klatkowy - kury przez całe życie są stłoczone w małych klatkach, bez możliwości wyjścia. Gdybyśmy zwracali uwagę nie tylko na bijącą po oczach promocyjną cenę na etykiecie, ale również na skład wypisany małymi literami, niektórych rzeczy nie wrzucilibyśmy do koszyka. Bo po co np. kupować pomidory w puszce z dodatkiem cukru, soli i kwasku cytrynowego, przecież sami możemy je doprawić na talerzu. Ponieważ producentom zależy, byśmy polubili ich produkt, dodają wzmacniacze smaku, m. in. sól i cukier, które maskują się wzajemnie, podbijając smak dania. I nie dbają o to, że sól sprzyja nadciśnieniu a cukier tyciu.

O gotowaniu nago Jamie Olivier opowiada w wywiadzie, przeczytaj!



Ile warte jest dla nas nasze ciało?

Napis 'śmietana' nie znaczy dziś, że kupujesz zebraną z wierzchu tłustą część mleka - to dodatkowo mączka chleba świętojańskiego, skrobia modyfikowana, kwasek cytrynowy i guma guar. Trafniejsze byłoby określenie 'wyrób śmietanopodobny', ale raczej spodziewaj się nazw: 'śmietana babuni', 'tradycyjna' lub 'staropolska'. Oczywiście skład produktu jest zgodny z normami. Kiedy widzę różowe wędliny w bloku, zastanawiam się, czy normy służą konsumentom, czy upłynnieniu produkcji. Są sklepy, w których żaden produkt by się nie zmarnował, nawet gdybyśmy zamknęli sklep na tydzień. Cały asortyment, zgodnie z normą, pozostałby świeży. Szkoda, że na opakowaniach pomijana jest data produkcji, bo dla mnie świeży nie znaczy 'wiecznie żywy'. Jamie pokazuje, skąd się biorą niskie ceny jedzenia - intensywna hodowla kurczaków to 19 sztuk na jednym metrze kwadratowym i 38 dni życia od wyklucia do wagi rzeźnej. Przyspieszony wysokobiałkową paszą wzrost powoduje, że kości nie nadążają rosnąć za resztą ciała. Z tego powodu i ciasnoty kurczaki często łamią sobie nogi, cierpią na choroby stawów, prawie się nie ruszają. Chociaż nie są to apetyczne obrazki i mogą Jamiego narazić na utratę kilku fanów, ma misję do spełnienia. Przekonuje, że codziennymi zakupami decydujemy, w jakim kierunku będzie się rozwijał sektor spożywczy. Możemy nie godzić się na potworne warunki intensywnej hodowli zwierząt, rezygnując z tanich kurczaków na rzecz mięsa z certyfikowanych hodowli ekologicznych. Taki certyfikat na jedzeniu to jak metka najbardziej prestiżowej i pożądanej marki na ubraniu. Możemy częściej kupować lokalne i sezonowe produkty na targu niż przetworzone sprzedawane w supermarkecie. Wreszcie powinniśmy wyrzec się gotowców i wziąć do gotowania. To będzie więcej kosztowało. Tyle, ile warte jest dla nas nasze ciało i ile mamy szacunku dla otaczającego świata.

Recenzje, opinie i oceny produktów spożywczych Sprawdź co polecają inni fani gotowania





Kurczak cacciatore wg Jamiego Olivera

4 udka kurczaka z hodowli ekologicznej

4 spore ząbki czosnku

4 fileciki anchois

garść czarnych oliwek

3 gałązki rozmarynu

3 gałązki tymianku

8 listków świeżej szałwii

2 kieliszki czerwonego wina

1-2 puszki pomidorów pelati bez soli i cukru

mąka do obtoczenia

oliwa do smażenia

Podziel się