Trochę się trzeba przemóc, bo pokrzywa, wiadomo, parzy. Młode łodygi tuż przy ziemi nie mają ostrych włosków, a w rękawiczkach są całkiem niegroźne. Sparzone lub ugotowane liście przestają być kłujące, najdelikatniejsze są czubki i drobne liście z krzaków przed kwitnieniem. Mlecz, czyli mniszek, najlepiej scyzorykiem wyjmować z ziemi z kawałkiem korzenia. Jeśli nie zamierzamy go zjeść od razu, z korzonkiem lepiej się przechowa...
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej