http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif
A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Płeć trutnia

Kinga Dunin
2009-05-10, ostatnia aktualizacja 2009-05-06 15:34

W tenisówkach - felieton Kingi Dunin


Fot. Jacek Piotrowski
W Polsce zawsze wzorem była raczej Ameryka niż Szwecja, choć ani jedna, ani druga nie jest zapewne rajem na ziemi. Ale i tak - jako pewien wzór - wolę Szwecję. I czasem żałuje, że Kmicic powstrzymał szwedzki potop. Albo może gdyby ksiądz Kordecki nie obronił Jasnej Góry, dziś byłoby fajniej. Nie znaczy to, że nie można sobie ponarzekać. I tutaj też mamy pewien wybór: można poczytać sobie reportażystę Macieja Zarembę albo świetne, melancholijne kryminały Henninga Mankella. Według Mankella Szwecja to kraj prującej się więzi społecznej, rosnących nierówności, niedofinansowanej policji, ukrytej homofobii, skrywanego seksizmu i rasizmu. Według Zaremby podstawowym problemem Szwecji jest terror politycznej poprawności i różnych obsesji związanych ze zwalczaniem dyskryminacji. Do wyboru, do koloru. Ja wybieram Mankella.



Jeżeli ktoś mi powie, że Zaremba pisze prawdę, a Mankell to wredny ideolog, to mogę najwyżej wzruszyć ramionami. Moim zdaniem jest odwrotnie, ale mogę się też zgodzić, że za jednym i drugim obrazem naszych sąsiadów przez Bałtyk stoi jakiś światopogląd. I znowu wybieram Mankella, bo wiem, że kto myśli o Szwecji jak Zaremba, będzie miał też dające się przewidzieć poglądy w innych kwestiach, np. męsko-damskich. Wcale więc mnie nie dziwi Zaremby 'teoria trutnia'. Głosi ona - w największym skrócie - że sens życia kobiety jest oczywisty, związany z miesiączkowaniem w rytm faz Księżyca oraz rodzeniem dzieci, natomiast mężczyzna musi dopiero stworzyć sobie jakiś sens, więc zajmuje się twórczością i wynalazkami. Pomińmy fakt, że w kontekście Wieczności sensu nie ma ani rodzenie dzieci, ani loty na Księżyc, i załóżmy, że życie ma jakiś sens. Z biologicznego punktu widzenia istotnie może być nim przekazywanie swoich genów, do czego dotąd potrzebni byli mężczyźni i kobiety. Chociaż dzięki - zapewne męskim - wynalazkom niedługo może to się skończyć, wiadomo bowiem, że żeńską komórkę jajową można zapłodnić żeńskim materiałem genetycznym i w zasadzie bez facetów można się będzie obejść. Trudno mi jednak się zgodzić, by ludzki sens życia wykraczający poza metafizykę miesiączek i rodzenia miał przynależeć szczególnie mężczyznom. W końcu sam Zaremba, o ile mi wiadomo, niczego nie wynalazł, pisze jedynie reportaże, wcale nie lepsze od tych, które piszą liczne damy reportażu. I z tego, że Zaremba dzieci urodzić nie może, nie wynika, że jego pisanie reportaży ma większy sens niż pisanie ich - przykładowo - przez Hannę Krall czy Małgorzatę Szejnert.



Jak powiedziałam, ponieważ znam reportaże Zaremby, nie dziwią mnie jego poglądy, dziwi mnie natomiast nieco, że Agnieszka Drotkiewicz i Anna Dziewit zaczynają swój zbiór rozmów z mężczyznami właśnie od niego. I nawet oddają jego poglądom tytuł, bo rzecz się nazywa 'Teoria trutnia i inne'. Ale niech będzie, jeżeli autorki postanowiły przedstawić nam współczesnych mężczyzn, to i dla trutnia jest tu miejsce. Bardziej dziwi mnie coś innego. Skoro autorki testują 'teorię trutnia' na kolejnych panach, czemu nie sprawdziły jej na trutniach doskonałych, czyli na gejach. Wygląda na to, że współczesny mężczyzna może być taki lub inny, mieć bardziej lub mniej współczesne poglądy, zajmować się dowolną dziedziną twórczości (wśród wywiadowanych: pisarze, aktorzy, intelektualiści, muzycy rockowi), nie może być jednak gejem. Mężczyzna jest zatem potraktowany tu funkcjonalnie: jest mężczyzną o tyle, o ile pragnie kobiety, co może doprowadzić do ciąży i nadać jej życiu sens. No cóż, ja nie mam do mężczyzn aż tak utylitarnego stosunku. Poza tym gej, który nie tylko nie rodzi dzieci, ale nie jest tak chętny do ich płodzenia, powinien być trutniem szczególnie twórczym.

Badajmy zatem tę kwestię dalej. Poprzednio te same autorki wydały inny zbiór rozmów: 'Głośniej! Rozmowy z pisarkami'. (Nie wnikając, czy sensem ich życia jest rodzenie). A kogóż znajdujemy wśród pisarek? Michała Witkowskiego. (Występującego w tym wypadku jako Michalina). Idealny, twórczy truteń okazał się jednak kobietą!

Źródło: Wysokie Obcasy
  • Płeć trutnia madissa 10.05.09, 12:44

    Świetne! W naszym kiosku i kilku innych na mieście można było dostać GW, ale ... bez"Wysokich Obcasów". Teraz wiem, dlaczego :) »

  • Kryteria biologiczne są dobre dla faszystów!!! gyubalwahazar 10.05.09, 21:39

    Warto sięgnąć do Kołakowskiego (truteń) który dowodzi że nie wolno korzystać zbiologicznych argumentów, gdyż mogą służyć one do uzasadnienia eksterminacjitych którzy są niewygodni. Dotyczy »

  • Płeć trutnia naimad.dangel 12.05.09, 22:00

    Jedyne co można zrobić to wzruszyć ramionami»

W numerze z 13 marca