http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Pięćdziesiątki z indeksem

Małgorzata Kolińska-Dąbrowska
13.10.2010 , aktualizacja: 07.10.2010 16:38
A A A Drukuj
Elżbieta Ćwiklińska-Kożuchowska, 
autorką projektu Uniwersytet Drugiego Wieku Fot. Filip Klimaszewski Elżbieta Ćwiklińska-Kożuchowska, autorką projektu Uniwersytet Drugiego Wieku
Warto wiedzieć, jak odróżnić asertywność od chamstwa, jak nie dać sobie wchodzić na głowę. I jak wprowadzać zmiany, także w życiu osobistym, tak by nie były źródłem stresu - rozmowa z Elżbietą Ćwiklińską-Kożuchowską, autorką projektu Uniwersytet Drugiego Wieku
ZOBACZ TAKŻE
Czy mam się do pani zwracać 'magnificencjo' jak do rektora?

Chociaż projektowi wróżę wielką przyszłość, to tak dostojny tytuł byłby nadużyciem. Pożyjemy, zobaczymy. Jestem pewna, że będzie miał wielkie powodzenie, wówczas przyjdzie pora na tytuły - ja będę już na zasłużonej emeryturze

Uniwersytet rozumiem, ale dlaczego Drugiego Wieku?

To projekt, który przyszedł mi do głowy jako drugi program realizowany przez fundację Klasa Kobiet. Jest wiek pierwszy, czyli młodość. Jest wiek trzeci, kiedy stajemy się seniorami, a drugiego nie ma i nie było. I nie ma nawet dobrej nazwy.

Zapomniała pani o określeniu 'druga młodość'.

Nie zapomniałam. Pomyślałam, że ten właśnie czas można, a raczej trzeba, wykorzystać do osobistego rozwoju i nauki. Był też drugi powód, że zaczęłam się nad tym zastanawiać. Jest coś, co dotyka nas wszystkich - kryzys środka wieku. On jest widoczny we wszystkich dziedzinach życia. Jednak najmocniej dotyka 50-latki na rynku pracy. Stąd wniosek - trzeba być lepiej przygotowanym do tej trudnej sytuacji, trzeba uzupełnić swoje kwalifikacje, przystosować się do nowych standardów na rynku pracy. Dalej tylko musiałam odpowiedzieć na pytanie: jak to zrobić? Stąd koncepcja dwóch kierunków działania: poprawa kondycji i przedsiębiorczość, czyli 'Dobra firma, bo własna'. A żeby to wszystko spiąć, powstał Uniwersytet Drugiego Wieku.

Jest pani założycielką fundacji Klasa Kobiet. Uniwersytet to także pomysł tylko dla kobiet? Tych w wieku, nie lubię tego określenia, 50+?

45 plus, 50 minus - też nie przepadam za tym określeniem. Mówimy tak, bo unijne fundusze są właśnie dla 50+ i stąd się ono wzięło. Wolę 'ludzie dojrzali'.

Czyli to projekt dla wszystkich dojrzałych?

Tak. Projekt kierowany jest do ludzi dojrzałych, choć nie ukrywam, że spodziewam się głównie kobiet. Wcale nie dlatego, że tak wolę, ale dlatego, że to właśnie kobiety częściej poszukują możliwości dokształcania się. Wcześniej odchodzą z pracy, częściej są zwalniane z pracy, gdy ukończą pięćdziesiątkę, lub są przymuszane od odejścia na emeryturę. A potem trudniej im wrócić na rynek pracy. W tym wieku przeżywa się spory stres, gdy nagle trzeba nauczyć się szukać pracy, rozmawiać z pracodawcą, zaprezentować swoje kwalifikacje. I tu zaczyna się nasza rola. Będziemy uczyć wystąpień publicznych. Przecież wejście do gabinetu człowieka, który ma 35 lat i ma być naszym szefem, to dopiero wyczyn. A potem, jak już nas przyjmą do pracy, to też wcale nie jest łatwo. Musimy mieć masę umiejętności technicznych - choćby takich jak przygotowanie i przeprowadzenie prezentacji przy użyciu komputera i urządzeń audio. Potrzebne są umiejętności interpersonalne.

Tu przyda się nasz 'pakiet korporacyjny', a w nim - umiejętność pracy w zespole, nauka asertywności. Warto przecież wiedzieć, jak odróżnić asertywność od chamstwa, jak umieć jasno określić swoje granice. I jeszcze, jak wprowadzać zmiany, także w życiu osobistym, tak by nie były źródłem stresu. Są przecież takie zmiany, których sami chcemy, ale nie potrafimy się zdecydować. Jestem ofiarą mobbingu. I co? Nie odchodzę. A można zaplanować zmianę, podjąć decyzję i odejść, założyć własną firmę. Nie musimy się bać. A wie pani, jak radzić sobie ze stresem związanym z konfliktem?

Tego też zamierzamy uczyć.

Patrzę na plakat i hasło 'Życie jak bieg przez płotki'. O co chodzi?

To cykl zajęć z psychologiem. Nie tylko o tym, jak sobie radzić z własnym starzeniem się, ale także o tym, jak zorganizować sobie życie wtedy, gdy nie tylko nasze dzieci potrzebują jeszcze wsparcia, ale potrzebują go też nasi starzy rodzice. Takich stresów w życiu 50-latka jest więcej. Zdrowie, pieniądze. Nasze przyszłe emerytury też są powodem do lęku o przyszłość. Tu również potrzebny jest trening psychologiczny.

Korzystała pani z doświadczeń Klubu Klasy Kobiet?

Miałam okazję spotkać wiele kobiet w naszym wieku. Wsłuchiwałam się w ich uwagi, pytałam, czym się powinniśmy jeszcze zajmować. Tak tworzyłam ten nowy program. Trochę korzystałam z własnych doświadczeń. Pomyślałam również o czymś, czego mi brakuje - o muzyce. Znaleźliśmy zespół z dyrygentem, który będzie prezentował muzykę, mówił o instrumentach. 'Bliżej muzyki' powstało we współpracy z Centrum Kultury 'Łowicka'. Długo by o tych planach mówić. Program wisi na naszej stronie: www.uniwersytetdrugiegowieku.pl.

Jesteśmy w małym pokoiku, a czego tu nie ma! Jak pani zamierza tu zmieścić słuchaczy?

Ten pokoik, który teraz jest biurem i magazynem, niedługo stanie się salą do zajęć w małych grupach - warsztaty psychologiczne, dyskusyjny klub książki. Większe grupy będą w dużych salach w warszawskim Centrum Kultury 'Łowicka'.

Kto jeszcze was wspomaga?

Projekt wspierany jest z wielu stron, co dobrze rokuje na przyszłość. Po pierwsze, został objęty patronatem honorowym pani prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Po drugie, ma świetnych partnerów: PKPP Lewiatan, Stowarzyszenie Społeczeństwa Wiedzy. Udało się pozyskać znakomitych wykładowców. Przedsiębiorczość jest pod opieką dr Ewy Lisowskiej z SGH, cyklem 'Życie jak bieg przez płotki' zajmie się Zuzanna Celmer, psycholog. Wykłady gościnnie poprowadzi Ewa Wojdyłło. Pakiet korporacyjny jest pod opieką pani Iwony Majewskiej-Opiełki.

A skąd fundusze? Z Unii?

Po pieniądze z Unii i granty sięgniemy później, kiedy będzie wiadomo, że nasz pomysł wypalił. Teraz próbujemy wszystko zorganizować z własnych funduszy. Ostatnio bardzo oszczędzałam. Wiedzą to najlepiej moi wykładowcy z Klubu Klasy Kobiet. Poza tym zajęcia będą częściowo odpłatne - 100 zł za semestr, to nie jest wygórowana stawka.

To, że życie zaczyna się po pięćdziesiątce, wiemy obie z doświadczenia. Pani niedługo sprawdzi, ile osób zechce wykorzystać ten czas także na osobisty rozwój.

Ja wszędzie i ciągle powtarzam, że najlepszy czas dla człowieka już ukształtowanego, świadomego to właśnie wiek po pięćdziesiątce, bo to okres po najbardziej stresującym kawałku naszego życia. To wcale nie oznacza, że nie mamy wtedy obowiązków, ale już jesteśmy ludźmi wolnego wyboru. Wolność nadchodzi wielkimi krokami i czasami nie wiemy, co z nią zrobić. A przecież może to być czas, by w siebie zainwestować albo po prostu zmienić swoje życie trochę lub nawet całkowicie.

Jak zapisać się na zajęcia?

Inauguracja odbędzie się 11 października 2010 r. o godzinie 18 w sali widowiskowej, a od 12 do 15 października w godzinach 10-18 w pokoju 26 będą trwały zapisy - wszystko oczywiście na Łowickiej 21.

Podziel się