Skomentuj:
Komentarze (46)
-
przeżyłam to w tym roku. I do wszystkich oburzających się, którzy piszą, że to wybór rodziców - tak, ale niestety kościół nie robi z tego wydarzenia stricte religijnego. U nas było po 150 na kwiaty, bo siostra stwierdziła, ze w zeszłym roku, ktoś się obraził, bo dostał za mały bukiet. Pózniej siostra powiedziała, ze jeżeli chcemy, zeby ksiądz przygotowjący przez rok dzieci do komunii, trzeba mu dać kasę w kopercie. A w czwartek, w białym tygodniu dzieci dostały podpisane, puste koperty, aby na następnyy dzień przynieśc datek. Nie wspomnę o tym, ze proboszcz - w darze - otrzymał pieniądze. To było obrzydliwe. I nikt nie odczuwal zadnych mistycznych przeżyć tylko niesmak z wyciągania pieniędzy. PS czywiście sukienki w zaprzyjaźnionej firmie, zdjęcia tylko od koscielnego fotografa.
-
@adorosa: mój starszy syn miał Pierwszą komunię w tym roku. W jego klasie jest jedna dziewczynka z niewierzącej rodziny, która - siłą rzeczy - do komunii nie szła. NIKT w klasie się z niej nie śmieje, nie wytyka, nie kpi. Akurat wczoraj prawie cała klasa była u tej dziewczynki na urodzinach, wszyscy świetnie się bawili. Nie wiem, skąd bierzecie takie łzawe historyjki.
My także Pierwszą Komunię traktowaliśmy jako wydarzenie stricte religijne. Obiady w restauracjach, limuzyny i quady w prezencie - co to ma wspólnego z Pierwszą Komunią? Albo inaczej (przepraszam, nie chcę nikogo urazić): co mają nowobogackie kompleksy rodziców do sakramentu?
Czy mam rozumieć, że konformizm i hipokryzja tych rodziców to wina Kościoła? Proboszcza? Katechetki? -
Sorry, ale zupełnie nie potrafię współczuć tym ludziom (o ile to prawdziwa sytuacja). Nikt im pistoletu do głowy nie przystawia, nie muszą tego robić. A skoro już robią, to powinni mieć inne nastawienie.
Podejmują decyzję i akceptują jej konsekwencje. Proste.
Tymczasem postawa tych ludzi bardzo irytuje.
Uleganie (wbrew sobie) takiemu terrorowi powoduje tylko nasilanie się tego terroru.
Róbcie tak, a potem narzekajcie na kościół. I piszcie do gazet. Powodzenia.
Mnie to wszystko na szczęście nie dotyczy. -
To szczyt chamstwa jeśli samemu nie należąc do koscioła (bo wszak piszacy ten "pamietnik" jak i ich dziecko nie są w ogóle wierzący) ośmiesza się jego instytucję a jednocześnie szczytem hipokryzji jest domaganie się uczestnictwa w sakramentach tegoż kościoła. Sorry, ale to wielka wina księży i katechetów. Przypadki takich rodziców i dzieci należałoby od razu wyłapywać i dzieci NIEDOPUSZCZAĆ do komunii. I już. To nie jest bal dla księżniczek i okazja do drogich prezentów. sorry ale ta szopka obraża moje uczucia religijne. Sama byłam świadkiem podobnej sytuacji w rodzinie: brat i bratowa są niewierzący (chociaż ochrzczeni i sami byli u kominii, nie mają oczywiście ślubu koscielnego) a w ich rodzinie kościół jest przedmiotem drwin. Jednak koniecznie chcieli by dzeiciak był u komunii żeby w klasie nie czuł się wykluczony. Ciekawe że kiedy niedługo potem poprosił matkę by podpisała mu zgodę na niechodzenie na lekcje religii to wykluczony sie juz nie czuł , mimo ze oprócz niego w klasie na religię nie chodzi chyba jeszcze tylko jeden chłopiec. Ludzie, czego uczycie wasze dzieci??? Nie mając szacunku do innych ludzi i ich poglądów , nie macie szacunku także dla siebie. Naprawdę przynależność do Kościoła Katolickiego nie jest obowiązkiem a wyborem. Zachowując sie tak jak bohaterowie powyższego artykułu robicie z siebie idiotów.
-
Na szczęście już dawno wypisałem się z sekty, więc moich dzieci ten cyrk nie będzie dotyczył.
-
Ludzie opamietajcie sie! Karmienie malych dzieci jakakolwiek wiara powinno byc karane - jako molestowanie psychiczne. Jak mozna mowic 9-letnim dzieciom o grzechu, nieczystosci, ludziach ze skrzydlami lub z rogami i ogonami, facecie chodzacym po wodzie, ciezarnej dziewicy czy sumieniu? Dzieki takiej indoktrynacji pozostana na cale zycie z urazem psychicznym i kompleksami. Czy naprawde tak bardzo nie kochacie swoich dzieci, ze pakujecie je w te psychiczne bagno zwane wiara(?)
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





więcej zdjęć






