Natalka z okazji pierwszej komunii dostała laptopa. Wśród innych popularnych prezentów są konta bankowe, lokaty i wycieczki dookoła świata
Zamiast pieska koń, zamiast koperty konto oszczędnościowe. Albo imię dla brata. Oto spis oryginalnych prezentów na komunię i nie tylko
ZOBACZ TAKŻE
- Komunia droższa niż wesele (11-05-08, 11:00)
- Pierwsza Komunia (15-05-06, 17:18)
GALERIA ZDJĘĆ
- Pierwsza Komunia (15-05-06, 11:00)
Akcje - czyli ABC giełdy
Zygmuś, lat 13: - Moim najbardziej nietypowym prezentem były akcje WIG-20 warte 11 tys. zł. Tata uczy mnie na nich grać na giełdzie. Daje mi to od razu możliwości na przyszłość.
Paweł K., lat 14: - Na komunię dostałem pieniądze, za które miałem kupić akcje giełdowe. Zainwestowałem w różne spółki. A po pięciu latach pieniądze pomnożyły mi się trzykrotnie i kupiłem za nie skuter.
Aparat na zęby - czyli chłopcy się śmieją
Anna Brytfanna, 13 lat: - Na moje dziesiąte urodziny rodzice zapłacili za mój aparat na zęby. Z samego rana pojechaliśmy do ortodonty. Wybrałam kolor, fioletowy. Podobało mi się, że jest taki kolorowy. I że będę wyróżniać się w tłumie, będę taka jak mój starszy brat. Po tygodniu zęby zaczęły mnie boleć. A koledzy się podśmiewali. Koleżanki miały pierwszych chłopaków, a ja czułam, że żaden nie będzie ze mną chodzić, bo mam aparat. Jak mi go po roku zdejmowali, to było mi smutno, że już nikt nie będzie mnie kojarzył jako 'Ani z aparatem'. Ale wyszło na dobre, bo teraz się bardziej podobam. Miałam już trzech chłopaków.
Australijska szkoła - czyli wakacje z nauką
Pola, 14 lat: - Za dobre wyniki w nauce i ambicje rodzice wykupili mi trzy miesiące nauki w Szkole Australijskiej. Pojechałam pod koniec maja, a wróciłam do szkoły w Polsce we wrześniu. Przygody, które mi się tam przytrafiły, były bezcenne, ten wyjazd zostanie mi w pamięci do końca życia.
Bilet do Disneylandu - czyli dobry wujek
Julia P., 13 lat: - Na komunię mój wujek, który ma biuro podróży, dał mi zaproszenie do Disneylandu. Myślałam, że to takie obiecanki cacanki. Ale za rok w majowy weekend stałam z wujkiem i ciocią na lotnisku w Krakowie i lecieliśmy na trzy dni do Paryża. Nasz hotel był położony na starówce, zwiedziliśmy zabytki, a trzeciego dnia pojechaliśmy do Disneylandu. Wlazłam na wszystkie kolejki, było super.
Bilet na koncert - czyli między mamą a Dodą
Przemo, 12 lat: - Na ostatnie urodziny dostałem od rodziców bilet na koncert Dody. Byłem wniebowzięty, bo Doda to moja ulubiona wokalistka. Poszliśmy razem z mamą, razem z tłumem śpiewaliśmy piosenki. Do dziś mam pamiątkę z koncertu - smyczkę z logo zespołu, noszę na niej telefon.
Encyklopedia - czyli pieśń przeszłości
Filip, 15 lat: - Na komunię dostałem zbiór encyklopedii. Nie przydał mi się ani razu, leży na półce zakurzony. Internet górą.
Fajka - czyli co nie oburza rodziców
Sowa, lat 14: - Kupiłem koledze na 16. urodziny fajkę wodną (sziszę) i tytoń czekoladowy. Jego rodzice tylko wzruszyli ramionami, ale babcia była dość oburzona: "O Boże, co to za fajka, to niezdrowe i uzależnia". Kolega się ucieszył.
Gitara - czyli zajęcie pozalekcyjne
Ada, 15 lat: - Na Gwiazdkę dostałam gitarę (za jakieś 300 zł) plus opłacone lekcje nauki gry (godzina 35 zł). Już trochę potrafię grać.
Grecki żółw - czyli zwierzątko inaczej
Kuba, 13 lat: - Dostałem na urodziny żółwia lądowego. Nazwałem go Fetuś, bo to żółw grecki, kojarzy mi się z sałatką grecką i serem feta. Nie był drogi, ale dla mnie wart jest miliony, to mój najlepszy przyjaciel. Chodzę z nim na dwór, a nawet, chociaż może to śmieszne, jeżdżę z nim na wakacje. Będę go uwielbiać do końca jego dni, a żółwie greckie żyją ponad 60 lat.
Zygmuś, lat 13: - Moim najbardziej nietypowym prezentem były akcje WIG-20 warte 11 tys. zł. Tata uczy mnie na nich grać na giełdzie. Daje mi to od razu możliwości na przyszłość.
Paweł K., lat 14: - Na komunię dostałem pieniądze, za które miałem kupić akcje giełdowe. Zainwestowałem w różne spółki. A po pięciu latach pieniądze pomnożyły mi się trzykrotnie i kupiłem za nie skuter.
Aparat na zęby - czyli chłopcy się śmieją
Anna Brytfanna, 13 lat: - Na moje dziesiąte urodziny rodzice zapłacili za mój aparat na zęby. Z samego rana pojechaliśmy do ortodonty. Wybrałam kolor, fioletowy. Podobało mi się, że jest taki kolorowy. I że będę wyróżniać się w tłumie, będę taka jak mój starszy brat. Po tygodniu zęby zaczęły mnie boleć. A koledzy się podśmiewali. Koleżanki miały pierwszych chłopaków, a ja czułam, że żaden nie będzie ze mną chodzić, bo mam aparat. Jak mi go po roku zdejmowali, to było mi smutno, że już nikt nie będzie mnie kojarzył jako 'Ani z aparatem'. Ale wyszło na dobre, bo teraz się bardziej podobam. Miałam już trzech chłopaków.
Australijska szkoła - czyli wakacje z nauką
Pola, 14 lat: - Za dobre wyniki w nauce i ambicje rodzice wykupili mi trzy miesiące nauki w Szkole Australijskiej. Pojechałam pod koniec maja, a wróciłam do szkoły w Polsce we wrześniu. Przygody, które mi się tam przytrafiły, były bezcenne, ten wyjazd zostanie mi w pamięci do końca życia.
Bilet do Disneylandu - czyli dobry wujek
Julia P., 13 lat: - Na komunię mój wujek, który ma biuro podróży, dał mi zaproszenie do Disneylandu. Myślałam, że to takie obiecanki cacanki. Ale za rok w majowy weekend stałam z wujkiem i ciocią na lotnisku w Krakowie i lecieliśmy na trzy dni do Paryża. Nasz hotel był położony na starówce, zwiedziliśmy zabytki, a trzeciego dnia pojechaliśmy do Disneylandu. Wlazłam na wszystkie kolejki, było super.
Bilet na koncert - czyli między mamą a Dodą
Przemo, 12 lat: - Na ostatnie urodziny dostałem od rodziców bilet na koncert Dody. Byłem wniebowzięty, bo Doda to moja ulubiona wokalistka. Poszliśmy razem z mamą, razem z tłumem śpiewaliśmy piosenki. Do dziś mam pamiątkę z koncertu - smyczkę z logo zespołu, noszę na niej telefon.
Encyklopedia - czyli pieśń przeszłości
Filip, 15 lat: - Na komunię dostałem zbiór encyklopedii. Nie przydał mi się ani razu, leży na półce zakurzony. Internet górą.
Fajka - czyli co nie oburza rodziców
Sowa, lat 14: - Kupiłem koledze na 16. urodziny fajkę wodną (sziszę) i tytoń czekoladowy. Jego rodzice tylko wzruszyli ramionami, ale babcia była dość oburzona: "O Boże, co to za fajka, to niezdrowe i uzależnia". Kolega się ucieszył.
Gitara - czyli zajęcie pozalekcyjne
Ada, 15 lat: - Na Gwiazdkę dostałam gitarę (za jakieś 300 zł) plus opłacone lekcje nauki gry (godzina 35 zł). Już trochę potrafię grać.
Grecki żółw - czyli zwierzątko inaczej
Kuba, 13 lat: - Dostałem na urodziny żółwia lądowego. Nazwałem go Fetuś, bo to żółw grecki, kojarzy mi się z sałatką grecką i serem feta. Nie był drogi, ale dla mnie wart jest miliony, to mój najlepszy przyjaciel. Chodzę z nim na dwór, a nawet, chociaż może to śmieszne, jeżdżę z nim na wakacje. Będę go uwielbiać do końca jego dni, a żółwie greckie żyją ponad 60 lat.
Źródło: Wysokie Obcasy
Przeczytaj 17 komentarzy na Forum
-
Koń komunijny
mondego1
11.05.09, 12:33
najbiedniejsze sa tutaj te zwierzeta;poza tym kolejny artykulik gazety obrzydzajacy i obsiewajacy komunie;zalosne»
-
Koń komunijny
happy23_0
12.05.09, 16:47
Szynszyle wezmiemy, a Wicia do klatki razem z rodzicami.»
-
Koń komunijny
seidhee
15.05.09, 13:18
Akcje za 11k... Przez cały zeszły rok mniej zarobiłam. A obdarowywanie dzieci zwierzątkami - świetny pomysł...»
W numerze z 31 lipca
- Wysokie Obcasy to sobotni dodatek Gazety Wyborczej
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
Najczęściej czytane24 htydzień









