Skomentuj:
Komentarze (12)
-
@carthophel
mądrej głowie dośc po słowie
trzeba być durniem , żeby pomyśleć, że ktokolwiek i gdziekoolwiek za dostanie sie na studia otrzymuje awansem obywatelstwo owego kraju, widziałeś gdzieś wiejski mędrku żebym napisał STAŁY POBYT??? jeśli mieszkasz w Norge to tym bardziej powinieneś sie domyslić a nie rozwadniać dyskusje -
@mav3ric73
Najwyrazniej 6 lat nie wystarczylo, zeby poznac system prawny. W niektorych wypadkach lepiej sie sprawdza logiczne myslenie.
Mjejsce na studiach wcale nie daje automatycznie prawa stalego pobytu. Mozesz (nie musisz) dostac pozwolenie na pobyt czasowy, na okres studiow.
Przyjecie na universytet studenta z zagranicy a studenta ze stalym pobytem w kraju to sa dwa zupelnie rozne systemy.
Maria-Amelie, ze wzgledu na swoj "nielegalny" status nie mogla starac sie o mjejsce na studiach jako obcy obywatel - bo jaki? Natomiast ze wzgledu na to, ze byla objeta podstawowym obowiazkiem szkolnym i miala tymczasowy numer ewidencyjny, udalo sie jej "oszukac" system.
To wyjasnienia sa oczywiscie tylko dla ludzi, ktorzy w Norwegii nie mieszkaja. Bo Tobie wystarczy przeczytac przeczytac jakakolwiek norweska gazete, zeby z najmniejszymi detalami poznac cala historie Marii-Amelie. Czemu tego nie zrobiles? -
Norwedzy bardzo nie lubia jak ktos im klamie i ich oszukuje, chocby nie wiadomo jak byl wyjatkowy. A Maria Amelia to osoba zyjaca w klamstwie, nawet swojego wlasnego nazwiska nie uzywa. I nie mozna, tak jak juz ktos tutaj napisal, oczekiwac azylu tylko dlatego, ze sie komus nie podoba kraj urodzenia albo robil brudne interesy i sie boi. Swiat nie jest sprawiedliwy, ale to juz nie wina Nowegow, i nie oni maja obowiazek ten swiat naprawiac.
-
Można podziwiać Marię Amelie za odwagę, wytrwałość, umiejętność zjednywania sobie ludzi oraz talent, urok osobisty itd. Ale na pewno nie można jej podziwiać za inteligencję. Bo azyl w Norwegii, tak jak i większości innych krajów Europy, można dostać tylko gdy są jakieś ważne powody ujęte w konwencji. Skoro jej rodzice azylu nie dostali, to widocznie władze Finlandii a potem także Norwegii uznały, że nie ma podstawy udzielenia azylu. (Być może popełniono błąd, kto wie?)
Ale już na pewno nie można dostać azylu tylko dlatego, że ktoś nauczył się w tym przypadku norweskiego i ma norweskich przyjaciół. Maria Amelie z pewnością uważa się za osobę dorosłą, ale pisze i argumentuje jak dziecko. "Dajcie mi azyl bo ja chcę!" Żałosna dziecinada.
(mieszkam w Danii i otrzymałem tutaj azyl) -
carthophell
Fakty są takie jak podałem,żyje w Norwegii od 6 lat i poznałem ludzi( nie z UE), którzy w ten sposób właśnie otrzymali pozwolenie na pobyt=pozwolenie na prace... to są FAKTY.
To co opisuje Maria Amelie to KONFABULACJE. -
Szkoda tylko, ze Maria Amelie zapomniala wspomniec, ze jej wujkiem jest Dmitri Szapocznikow, byly minister obrony ZSRR, a potem naczelny dyrektor Aeroflotu. Rodzina byla bajecznie bogata i ustosunkowana. Ta historia jest duzo bardziej skomplikowana niz Amelie chcialaby nam pokazac.
Zapomniano tez napisac, ze Amelie jest juz od miesiaca w Norwegii, dostala pozwolenie na prace jako dziennikarka i przyjechala legalnie.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX











