http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Ślad

Magdalena Lankosz
02.05.2011 , aktualizacja: 29.04.2011 15:52
A A A Drukuj
Film 'Między światami' z Nicole Kidman w roli matki, której umarło dziecko, właśnie wszedł do kin Fot. Kino Świat Film 'Między światami' z Nicole Kidman w roli matki, której umarło dziecko, właśnie wszedł do kin
Śmierć mojego dziecka jest jednym z moich największych lęków - rozmowa z Nicole Kidman
ZOBACZ TAKŻE
Aby zagrać w 'Między światami', musiała pani sama znaleźć scenariusz i wyprodukować film. To coraz częstsza sytuacja - aktorzy sami produkują filmy, w których chcieliby zagrać.

Zajęłam się tym filmem tuż przed krachem finansowym w Hollywood. Każdy producent, do którego się zgłaszałam, widząc, że to opowieść o parze, która straciła dziecko, łapał się za głowę i krzyczał: 'Kto w kryzysie obejrzy taką historię?'. Prace nad zebraniem budżetu zaczęliśmy, jeszcze zanim urodziła się moja córka. To była długa droga polegająca na błaganiu i żebraniu. Radykalnie obcięliśmy budżet filmu i zrobiliśmy go za 25 proc. tego, co wstępnie zakładaliśmy. I dobrze - przy tak małych kosztach produkcji już zaczęliśmy na filmie zarabiać, udowadniając producentom, że trudny temat nie musi być złą inwestycją. Myślę, że tego typu filmy tak właśnie powinny być robione - oszczędnie, skromnie. Potrzebują spokoju i ciszy.

Utrata dziecka jest największym koszmarem, jaki może sobie wyobrazić matka.

Sądzę, że zainteresowałam się 'Między światami', ponieważ śmierć mojego dziecka jest jednym z moich największych lęków. To dla mnie aktorskie wyzwanie: skoro ludzie jakoś to wytrzymują, uważam, że powinnam umieć to zagrać - głęboko, emocjonalnie i uczciwie. Muszę pani jednak powiedzieć, że tak tragiczne postaci zostawiają w aktorze ślad. Podczas kręcenia filmów zazwyczaj kiepsko sypiam, ale na planie tego filmu budziłam się zlana potem, z trudem łapiąc oddech. W ciągu sześciu tygodni zdjęć trzy razy w środku nocy miałam ataki paniki. Wczucie się w sytuację kobiety, której dziecko zostało zabite w wypadku samochodowym, zupełnie wytrąciło mnie z równowagi.

Aktorstwo to prawdziwe emocje, za które aktor płaci wysoką cenę. Przynajmniej tak jest ze mną. Może inni aktorzy przeżywają to inaczej, ale ja, by wczuć się w rolę, muszę poczuć ból. Dlatego na planie ludzie często postrzegają mnie jako osobę wyniosłą czy zamkniętą. Tymczasem ja, grając tragiczną postać, nie umiem po ujęciu wyjść z roli i wdać się w pogawędkę o niczym. Wszystko, na co mnie stać podczas kręcenia filmu, to uprzejmość. Żeby zagrać dobrze, muszę być skoncentrowana tylko na sobie. Takiego podejścia do aktorstwa mnie nauczono. Od reżysera wymagam, żeby mnie chronił. Granie w filmie to bardzo intymne zajęcie. A intymność wymaga ochrony. Dlatego też nie zgadzam się na wywiady podczas kręcenia filmu. To tak, jakbym zaprosiła kogoś do swojej sypialni, żeby popatrzył.



A więc twarda Nicole Kidman, którą znamy z gazet, to maska?

Jestem sentymentalną, ciepłą osobą, choć wiem, że na taką nie wyglądam. Kiedy mój filmowy mąż mówi w filmie: 'Kocham swoją żonę', momentalnie lecą mi łzy.

John Cameron Mitchell, reżyser filmu, zgodził się na pani zasady: szklany klosz, żadnej prasy?

Tak, jest takim samym wrażliwcem jak ja. W scenie, w której zaczynam płakać w samochodzie, on też zaczął płakać za kamerą, a potem pół ekipy się rozkleiło. Z mojego solowego występu zrobiła się zbiorowa histeria.

Mówiła pani o swoich lękach, które spowodowały, że chciała pani zmierzyć się z rolą w 'Między światami'. Jako widz poczułam się pocieszona w finale filmu, pani też miała wrażenie, że uratowała się pani, oswoiła strach?

Oczywiście, bo przeżyłam wszystkie emocje mojej bohaterki, więc i jej sposób na pogodzenie się ze światem. Myślę, że nie wytrzymałabym tej roli, gdyby w filmie nie było oczyszczającego pocieszenia, gdyby mnie nie wyzwalał z moich lęków i gdyby był absolutnie pozbawiony humoru i momentów odwracających naszą uwagę od tragedii. Film nie może być tylko mroczny, bo życie takie nie jest.

Kiedy pierwszy raz widziałam 'Między światami' z publicznością, obcy mężczyzna siedzący blisko mnie wpadł w szloch w finale filmu. I miałam ochotę go przytulić, choć nie zdarza mi się czuć czegoś takiego w stosunku do obcych ludzi. Dzisiejszy świat nie sprzyja dzieleniu się emocjami, wszyscy jesteśmy poniekąd samotni. Kino jest jednym z ostatnich miejsc, gdzie wciąż mamy możliwość wspólnego przeżycia, oczyszczenia, bez strachu, że okazywanie emocji jest słabością.

Jest coś, co łączy panią z bohaterką filmu?

Znam uczucie, gdy człowiek jest tak nieszczęśliwy, że z przerażeniem patrzy na ludzi dookoła i zadaje sobie pytanie: 'Czy kiedykolwiek będę zdolny śmiać się znowu?'. Zdarzyło mi się być w takim punkcie życia, że wszystkie pozytywne emocje zdawały się nieosiągalne. Mam nadzieję, że nigdy tam nie wrócę. Wychowałam się w bardzo wierzącej katolickiej rodzinie, więc w przeciwieństwie do mojej bohaterki, wygrzebując się z dna, szukałam pocieszenia w religii. Becca nie wierzy w Boga, który może zabić czteroletnie dziecko, ja wciąż mam w sobie dużo wiary. Łatwo się teraz opowiada o tym wszystkim, siedząc w miłym pokoju hotelowym z pięknym widokiem, ale kiedy byłam na planie, wiedziałam, że rozumiem doskonale każdy gest i każde słowo, które mówię jak Becca, bo też tam byłam, też kiedyś zwątpiłam w sens świata.

Moja przyjaciółka, która przeszła podobną tragedię, napisała mi po obejrzeniu 'Między światami' bardzo długi list o tym, że nigdy nie widziała bardziej szczerego filmu o złości towarzyszącej żałobie, o wściekłości na siebie, na świat, na Boga. Becca ma kamienną twarz, a przecież wszystko się w niej gotuje: poczucie winy, ból, bezsilność i lęk przed tym, że wciąż chce kochać, że wciąż chce żyć. Jest wściekła na to, że świat się kręci. Nie chce uprawiać seksu z mężem, bo myśl o tym, że mogłaby znów zajść w ciążę, przeraża ją, gdyż to w jej rozumieniu byłaby zdrada synka, który nie żyje. Wszystkie jej uczucia są ekstremalne, nic nie jest w normie.

Mówiła pani dużo o tym, co daje pani z siebie jako aktorka. A co pani zyskuje?

Zaczynam rozumieć, co znaczą pewne rzeczy w moim życiu, co znaczą pewne rzeczy w świecie. Zaczynam lepiej rozumieć siebie. Analizuję siebie nie tylko jako aktorkę, ale też jako człowieka. Kiedy kończy się promocja filmu, mam wrażenie, jakbym schodziła z kozetki po bardzo długiej i wyczerpującej sesji. Byłam wychowana przez ludzi, którzy nawet jeśli się w nich gotowało, nie pokazywali tego na zewnątrz. Nauczono mnie, że bez względu na to, co się dzieje, na zewnątrz masz robić minę, jakby wszystko było w najlepszym porządku. Rodzice powtarzali, że dobrze wychowany człowiek nie uzewnętrznia uczuć. Pewnie wciąż nieświadomie tak postępuję w życiu, ale w pracy umiem robić coś odwrotnego - pokazywać to, co prywatnie dzielę tylko z mężem. Czuję się wyróżniona, że mam to z kim dzielić. Wydaje mi się, że moi rodzice nie zbudowali takiego zaufania między sobą.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • wielkigatsby33

    0

    Film jest bardzo dobry. Zupełnie nie rozumiem trailera, w którym się go porównuje z "Innymi". Jeden z drugim nie ma nic wspólnego. No i "Między światami" jest o niebo lepszy. Film wbija w fotel. Zarówno Nicole Kidman jak i jej partner (zapomniałem jak się nazywa) grają mistrzostwo świata. Czapki z głów przed tym filmem!

  • wojtecky

    0

    Ostrzegam, że zwiastuny filmu są bardzo zwodnicze - sugerują, że "Między światami" to mroczna historia, co akurat jest zgodne z prawdą, ale czynione są również aluzje do "Innych" - wytrwałem dłużyzny w oczekiwaniu na podobnie błyskotliwy finał, który oczywiście nie nastąpił , bo film nie jest thrillerem jak "Inni", ale dramatem psychologicznym

    W wywiadzie Nicole Kidman de facto przyznaje, że film jest rodzajem jej prywatnej psychoterapii i ekranizacją lęków jako matki.

    Każdy kogo mierzi słoneczko powinien pójść na ten seans by jeszcze bardziej zryć sobie berecik.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX