http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Dasz sobie radę. Uciekaj

Marta Strzelecka
02.04.2010 , aktualizacja: 06.04.2010 15:32
A A A Drukuj
Fot. Kino Świat
Dlaczego Polacy są tacy smutni? - pyta modelka Waris Dirie, ambasadorka ONZ walcząca z obrzędowym wycinaniem łechtaczek. Na podstawie jej wspomnień powstał film 'Kwiat pustyni'
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Waris Dirie urodziła się w Somalii, dorastała w rodzinie nomadów. Jako kilkunastoletnia dziewczynka uciekła z pustyni do Mogadiszu. Potem z rodziną matki wyjechała do Londynu. Tam poznała fotografa Terence'a Donovana. Dzięki jego zdjęciom znalazła się w kalendarzu Pirelli, zaczęła pracować jako modelka. Była dziewczyną Bonda - Timothy'ego Daltona w filmie 'W obliczu śmierci'.

W połowie lat 90. publicznie powiedziała, że jako dziecko została poddana obrzędowi wycięcia łechtaczki oraz zaszycia pochwy. Wtedy według Organizacji Narodów Zjednoczonych każdego dnia osiem tysięcy dziewczynek padało ofiarą takiego okaleczenia. Dirie jako ambasadorka ONZ walczy z tym przestępstwem. Przyjęła obywatelstwo austriackie. Ma dwóch synów.

Jak to możliwe, że potrafi pani przywołać wydarzenia z dzieciństwa, sprzed ponad 30 lat, niemal co do sekundy? Dokładnie opisała je pani w biografii, na podstawie tych wspomnień powstał film 'Kwiat pustyni'.

Pamiętam każdą sekundę niektórych dni, bo często je wspominam. Dzieciństwo mnie ukształtowało, co nie jest niczym oryginalnym, ale w moim przypadku miało duże znaczenie. Myślę, że większość dorosłych zapytana o największe, a jednocześnie najbardziej bolesne sekrety, wspomina dzieciństwo. Jeśli o tym nie mówią, pozwalają się wyniszczać przez te wspomnienia.

Większość ludzi nosi w sobie jakiś ukrywany koszmar. Wiem, że tak jest, bo codziennie dostaję listy, które o tym mówią. Niedawno w Grecji, podczas spotkania z czytelnikami, pewna kobieta podała mi kopertę. Przeczytałam list w hotelu. Kiedy była dziewczyną, gwałcili ją ojciec oraz wujek. Zawsze w takich sprawach poza traumą ofiar porusza mnie to, jak mało odpowiedzialności jako dorośli bierzemy za dzieci. Ludzie bezmyślnie niszczą siebie nawzajem.

Dlaczego uciekła pani z Somalii?

Uciekałam przed plemiennymi zasadami, według których żyła moja rodzina. Postanowiłam opuścić dom tuż po tym, jak ojciec przedstawił mi mężczyznę, którego dla mnie wybrał. Mój przyszły mąż miał wtedy około sześćdziesiątki, ja niewiele ponad dziesięć lat. Dawał za mnie kilka wielbłądów. Za kogoś ostatecznie musiałam zostać wydana, bo samotnej kobiecie na pustyni bardzo trudno się utrzymać. Najpewniejszym sposobem jest prostytucja, z tego powodu o kobietach bez mężów myśli się jak o prostytutkach. A żeby dostać męża, trzeba według zabobonu mieć wyciętą łechtaczkę, zaszytą pochwę. Nie chciałam nie mieć wyboru, dlatego uciekłam.

Rozumiała pani to wszystko jako mała dziewczynka?

Nie, ale rozumiałam, że chcę decydować o własnym życiu. Może dzięki mamie. Jest piękną kobietą, pochodzi z bogatej rodziny z Mogadiszu. Ojciec - z klanu nomadów. Zakochała się w nim jako młoda dziewczyna, rodzina mamy była przeciwna jej wyborowi, więc uciekła z nim na pustynię. Odbyła tę samą drogę co ja, tylko w przeciwną stronę. Tej nocy, kiedy postanowiłam opuścić dom, powiedziała: 'Dasz sobie radę. Uciekaj'.

Kiedy zadecydowała pani, żeby powiedzieć publicznie o okaleczeniu, którego doznała pani jako dziecko?

Kiedy uznałam, że powinnam cieszyć się życiem - fizycznie, mentalnie, seksualnie, duchowo, emocjonalnie, w każdej sferze. Przeszkadzało mi w tym okaleczenie, podobnie jak trzymanie tego w tajemnicy. Trudno wytłumaczyć, jak dużym ciężarem było wyjawienie tej traumy. Mówiąc o tym, złamałam surowe obyczajowe tabu. Takie, którego ujawnienie grozi klątwą, nieszczęściem, w związku z tym wcale się o nim nie mówi, a już na pewno nie białym ludziom, nie białym lekarzom, którzy mogą przeprowadzić operację odwracającą okaleczenie. Przez to podjęcie decyzji o operacji było dla mnie bardzo trudne.

Prawda jest taka, że jako dziecko nie bałam się dnia, w którym znachorka miała tępym narzędziem usunąć moją łechtaczkę. Wydawało mi się to ważnym wydarzeniem. Wiedziałam, że wtedy stanę się dla mężczyzn wartościową kobietą, czystą, gotową na spotkanie męża.

Dopiero po piekielnie bolesnym zabiegu dowiedziałam się, co to tak naprawdę znaczy. Po prostu tyle, że twój mocz oraz krew miesiączkowa mogą się wydostawać tylko otworkiem wielkości mniej więcej główki zapałki. Znaczy to również, że do końca życia możesz nie odczuwać przyjemności z seksu.

Jak pamięta pani spotkanie z mamą po ponad 20 latach? Pojechała pani w rodzinne strony z reporterami BBC.

Dla mnie i dla mamy to nie była wielka sprawa. Po prostu byłam szczęśliwa, że mogę zobaczyć matkę, a ona była szczęśliwa, że może zobaczyć mnie. Słyszała, że żyję, przeczuwała, że wrócę, więc nie była zaskoczona. Stałam na pustyni przed kamerami, przytulając się do niej. Wydawało mi się, że rozstałyśmy się zaledwie kilka dni wcześniej, nie ponad 20 lat temu. To było bardzo normalne.

Bardzo normalne? Przyleciała pani wtedy do Somalii helikopterem z ekipą telewizyjną. Poza tym chyba niełatwo było odnaleźć rodzinę nomadów na pustyni.

W dniu, w którym uciekałam, powiedziałam: 'Mamo, wrócę do ciebie, tylko pozwól mi żyć, wypuść mnie'. Wiedziała, że wrócę, więc kiedy się spotkałyśmy, nie było powodu do zdziwienia ani do omawiania tego. W mojej kulturze nie odbywają się dyskusje o uczuciach, po prostu wiemy. Nie mówimy: 'Kocham cię, tęsknię za tobą'. Przez całe moje dzieciństwo nie usłyszałam od matki ani od ojca: 'Kocham cię'. Czy czekałam na to? Nie, bo wiedziałam, że kochają mnie ponad wszystko.

Jeśli nie ma dyskusji o uczuciach, dlaczego napisała pani do matki list, w którym przebaczyła jej pani, że poddała panią operacji wycięcia łechtaczki w dzieciństwie?

Czuję, że ona tego potrzebowała. Miała sześć córek, każdą z nich zaprowadziła do znachorki na operację, towarzyszyła im, obserwowała ich ból, sama znała ten ból.

Dla Somalijczyka rodzina jest wszystkim. Jeśli chcesz komuś życzyć naprawdę źle, mówisz: 'Żeby po twoim domu biegały gazele!'. Gazele mogą biegać tylko po pustych domach, są bardzo płochliwe, zatem życzysz komuś, żeby był kompletnie sam, w pustym domu.

Podziel się