http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Wanda Nowicka. Wypromowała się na aborcji?

Lidia Ostałowska
06.12.2011 , aktualizacja: 07.12.2011 12:50
A A A Drukuj
Najtrudniejsze są pytania o synów. Chociaż Wandę Nowicką znam już kilkanaście lat i mówimy sobie po imieniu, ten temat raczej nie wypływał. W sprawach zawodowych Wanda też trzyma dystans. Nawet 'siostry' to czują: - Jakby nie była jedną z nas
Wanda Nowicka
fot. Tomasz Wawer
Wanda Nowicka
26 września 2011 r., w Dniu Antykoncepcji, Nowicka prezentuje prezerwatywy dla?kobiet. To happening wyborczy Ruchu Palikota
Fot. Franciszek Mazur
26 września 2011 r., w Dniu Antykoncepcji, Nowicka prezentuje prezerwatywy dla?kobiet. To happening wyborczy Ruchu Palikota
26.08.2010 wysłuchanie publiczne w sprawie turystyki aborcyjnej
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
26.08.2010 wysłuchanie publiczne w sprawie turystyki aborcyjnej
SONDAŻ
Czy Wanda Nowicka wypromowała sie na aborcji?

Tak
Nie
To kontrowersyjne pytanie

Wanda Nowicka dzieci chroni. Agnieszka Grzybek, działaczka Zielonych 2004, zapamiętała scenę z ostatniej kampanii wyborczej: - Wchodzę do Federacji, widzę chłopaka przy kamerze. Wanda, czemu się nie chwalisz, że to twój syn? Sami się zgadaliśmy, przedstawiła go jak obcego. Tymoteusz jest informatykiem i dwukrotnym zdobywcą Pucharu Świata w kick-boxingu. Nie, to nie ten, którego sejmowi chrześcijanie kazali się Nowickiej wyprzeć, bo trzy lata temu w portalu Lewica bez Cenzury w recenzji filmu 'Katyń' stwierdził: 'ZSRR nie było stać na wyżywienie 20 tysięcy darmozjadów. Wystarczyło już tej bezczelności z czasów sanacji, gdy robotnicy i chłopi ich żywili'.

'Polityka' wtedy napisała: 'Lewica bez Cenzury to Michał Nowicki, krótko ostrzyżony 25-latek. Przygotowuje się do obrony pracy magisterskiej, o czym jednak opowiadać nie chce. Żyje z prac remontowo-budowlanych. Pisze książkę o terrorze rewolucyjnej Rosji. Nie chce też rozmawiać o współpracownikach, by nie wydłużać listy represjonowanych przez burżuazyjne media, a wkrótce może i przez państwo. Nowicki siebie określa jako komunistę używającego tradycyjnych pojęć walki klas, bez roztapiania jej w walce o prawa kobiet czy mniejszości seksualnych. - Komuniści są po stronie dobra - wykłada. - Kiedy uda się zbudować społeczeństwo bezklasowe, w którym nie będzie pasożytów żyjących z pracy innych, uznamy, że dobro zwyciężyło'.

Słowa Nowickiego z lewicowej witryny trafiły do 'Naszego Dziennika' i dalej. Sprawa zaczęła żyć własnym życiem - w prokuraturze, w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w policji. Otarła się też o parlamentarne komisje obrony, administracji i spraw wewnętrznych. Teraz wróciła w Sejmie, stąd pytania. Wanda krzywi się, wolałaby nie odpowiadać. - Nikt nie ponosi odpowiedzialności za członka rodziny ani za jego poglądy. Rygoryści też mają dzieci. Uważam, że sprawy Michała w ogóle by nie było, gdyby nie był moim synem. Internet jest pełen najbardziej radykalnych i skrajnych wypowiedzi. Strona Lewica bez Cenzury od dawna już nie istnieje, ale wciąż ktoś wyciąga z niej jakieś kawałki, by mnie zdyskredytować za pomocą wypowiedzi syna. Szkoda, że nikogo nie interesują straszne, obraźliwe i nawołujące do nienawiści słowa na temat mój czy ludzi o podobnych poglądach.

Z Florianem Nowickim - najstarszym synem Wandy, filozofem - związała się Katarzyna Bratkowska, prezeska stowarzyszenia Same o Sobie. - Nie mówię o Wandzie 'teściowa', chyba że żartem. To moja przyjaciółka niezależnie od Floriana. W poglądach trochę się różnimy. Ona mieści się w demokracji parlamentarnej, ja jestem bardziej radykalna. Ale w sprawach palących trzeba zrobić, co się da w tym systemie, i nie czekać. To misja Wandy. Popierałam ją i głosowałam na nią.

Spotykają się w każdy piątek: - Śpiewamy 'Czarodziejski flet'. Florian wymyśla takie rzeczy. Wanda śpiewa wspaniale. Dostała propozycję, żeby zostać solistką albo przejść do Dam. Nie, bo chór śpiewa najwięcej. To typowe dla niej.

Dwuaktowa opera Mozarta jest pochwałą miłości i szczęścia. Kończą ją słowa: 'Zwycięstwo potęgi jaśniejszej od gwiazd niech płonie pięknością, mądrością wśród nas!'. Jak brzmi zakończenie u Nowickich? - Zmieniliśmy trochę libretto. 'Czarodziejski flet' to w naszej wersji opera o walce oświeconego patriarchatu z mrocznym matriarchatem. I wygrywa matriarchat - mówi Kaśka.

Poznały się z Wandą kilkanaście lat temu, kiedy w Bornem-Sulinowie trenowały WenDo. To kurs samoobrony i asertywności wymyślony przez kobiety specjalnie dla kobiet, żeby nie czuły się bezradne i wiedziały, jak reagować na przemoc. WenDo przybyło do Polski dzięki dwóm Niemkom, kurs prowadziły w dawnej radzieckiej bazie. Kaśka: - Znalazłam się w feministycznym raju. Były: Bożena Chołuj, Kasia Miller, Basia Limanowska, Magda Środa, Agata Teutsch Znałam je z OŚKi, Ośrodka Informacji Środowisk Kobiecych, ale to było zupełnie inne spotkanie. Przyjacielskie relacje, nocne tańce w radzieckich mundurach Nie mam poczucia różnic pokoleniowych w środowisku. Pojawiają się różnice ideowe, ale to nie ma wpływu na nasze prywatne stosunki. Współpracowałam z Federacją przy okazji wystaw, biuletynów, manif. 'Środowisko' to grupa lewicowych warszawskich inteligentek. Feministki, działaczki trzeciego sektora, akademiczki, twórczynie. Dla wielu z nich zawodowe i prywatne to to samo. Któraś mi powiedziała: - Siostry to moja prawdziwa rodzina. Gdyby się odwróciły, nie wiem, co by ze mną było. Ciekawe, co o tym myśli Wanda. Jedno z pytań, których nie śmiem zadać.

Kolejka po milupę

Z początku nic nie zapowiadało, że wtopi się w taki krajobraz. Trwał PRL. Wanda: - Tata pracował w Polskich Liniach Lotniczych, mama była sędzią. Nigdy się z sądem nie rozstała, nawet kiedy przeszła w stan spoczynku. Miałam w rodzinie wielu prawników - adwokaci, prokuratorzy, profesorowie. Od dziecka wpajano mi szacunek dla prawa. Studiowała filologię klasyczną na Uniwersytecie Warszawskim, pasjonatka starożytności. Później filozofię w PAN. I wyszła za filozofa Światosława Nowickiego. Nie należała do partii. W 1980 r. przyłączyła się do 'Solidarności', urodziła syna Floriana, a później - co dwa lata - Michała i Tymoteusza. Nie rozwodzi się nad tym okresem, mówi krótko: - Kolejki po milupę, walka o byt. Pracowałam w Bibliotece Narodowej, uczyłam łaciny w liceum Sempołowskiej, wyjechałam na parę miesięcy do Stanów, by wesprzeć budżet. Po przełomie demokratycznym w liceum na Bednarskiej zostałam anglistką. Agnieszka Graff, amerykanistka, feministyczna publicystka kolejnego pokolenia, czyta między słowami: - Jakiś lewicowy portal spytał Wandę, czym się zajmowała w latach 80. Powiedziała, że byciem matką. To mi się spodobało. Znam jej dzieci. Fajni, dopieszczeni, silni chłopcy. W dzieciństwie ktoś się nimi intensywnie opiekował i to widać.

Paragraf, krzyż i słowo

Kiedy Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny obchodziła 20-lecie, jej szefowa Wanda Nowicka była już w parlamencie. Na jubileusz do Krytyki Politycznej przyszedł tłum. Zgromadził tych, którzy ją kochają, i tych, którzy mają żale. Świętowano, czuło się radość. Po drugiej stronie ideowej sceny obecność Wandy Nowickiej w parlamencie, a zwłaszcza funkcja wicemarszałkini, wydaje się przerażająca. 'Jesteśmy przekonani, że pracami Sejmu powinna kierować osoba o nieposzlakowanej opinii, koncyliacyjna, rozumiejąca nadzieje i aspiracje Polaków. Wanda Nowicka takich cech nie posiada' - napisała w apelu Polska Federacja Ruchów Obrony Życia. 130 organizacji. Nowy klub Solidarna Polska też zapowiedział: złożymy wniosek, żeby Nowicką odwołać. Pretekst: 2 proc. dotacji dla Federy od firm farmaceutycznych. Marek Balicki, lekarz i polityk: - Wanda nie odpuszcza łatwo.

Jest waleczna. Przyjmowała zaproszenia do programu Pospieszalskiego i się nie poddawała, zachowuje zimną krew. Ale czasem wychodzą emocje. Opuściła studio Polsatu, bo uznała, że się jej nie dopuszcza do głosu. Twardo walczyła o wystąpienie na jesiennym Kongresie Kobiet. Przemawiała wzruszająco i płomiennie o kobiecej solidarności. Też o tej przez duże 'S': 'Jesteśmy dumni z tego, że Polska jest kolebką » Solidarności «. Ale pamiętajmy, że tak naprawdę to solidarność mężczyzn z mężczyznami. » Solidarność «zdradziła kobiety. To » Solidarność «na początku lat 90. zlikwidowała Sekcję Kobiet, dlatego że sprzeciwiała się zakazowi aborcji. To » Solidarność «zrobiła wszystko, by w Polsce obowiązywało to ustawodawstwo i by nie można go było zmienić'. Sprawy sprzed 20 lat. Historia w kilku wypowiedziach.

Aleksandra Solik, była działaczka Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, teraz w Koalicji KARAT: - Spotkałyśmy się w stowarzyszeniu Neutrum. Powstało w 1990 roku, gdy rodziło się mnóstwo obywatelskich inicjatyw. Działaliśmy na rzecz równouprawnienia światopoglądów. Z obawy, że w natłoku spraw nie dość uwagi poświęcimy prawom kobiet, z czterema innymi organizacjami powołaliśmy Federację. Nowicka: - Kobietom wytoczono wtedy wojnę paragrafem, krzyżem i słowem. Mogą demonstrować i głosować, ale decydować o ciąży nie. Pierwsze przymiarki do delegalizacji aborcji zaczęły się jeszcze za komuny, a wybory czerwcowe przyniosły gwałtowny zwrot w prawo.

Marek Balicki wywodzący się z 'Solidarności': - Poznaliśmy się z Wandą, gdy w 1991 roku Krajowy Zjazd Lekarzy opowiedział się przeciw aborcji. Restrykcyjna ustawa jeszcze nie działała, ale szpitale już odmawiały usuwania ciąż z gwałtu albo ze wskazań medycznych. Lekarze, powołując się na kodeks etyki, ograniczali dostęp do badań prenatalnych. Prowadziłem tę sprawę w Sejmie. A rok później w komitetach Bujaka zbieraliśmy z Wandą podpisy na rzecz referendum.

Pytanie: karać więzieniem za aborcję czy nie karać? Polacy złożyli półtora miliona podpisów, chcieli decydować. Ale w końcu nikt ich nie spytał.

Agnieszka Graff poznała Wandę Nowicką parę lat później, kiedy wróciła do Polski ze studiów w Anglii. Pisała wtedy książkę

'Świat bez kobiet'. O tym, jak je wyparto z życia publicznego, z prawa, a nawet z języka. - Chodziłam do Federacji czytać wycinki, bo tam mają świetne archiwum. Odkryłam, że pisząc o aborcji, pomija się słowo 'kobieta'. Aleksandra Solik: - Federacja miała reagować na zagrożenia tu i teraz. Nie tylko w Polsce, ale i na forum międzynarodowym. Wanda w 1994 roku pojechała do Kairu, a w 1995 do Pekinu na konferencje ONZ związane z demografią i prawami kobiet. Współpraca z organizacjami z innych krajów przydawała się w walce o język. U nas mówiło się o prawach prokreacyjnych, na świecie o reprodukcyjnych. Promocja międzynarodowego języka praw kobiet jako praw człowieka to zasługa i Federacji, i Wandy.

Ostatnio kairską wypowiedź Nowickiej wielokrotnie przytaczano na Wiejskiej. Przez papieża. - Uważamy, że na tym fotelu nie powinna zasiadać osoba, która mówiła, że największym nieszczęściem Polski jest to, że pochodził z niej Jan Paweł II - gorączkowali się posłowie PiS. Pewna gorliwa posłanka dowodziła: skoro papież siedział kiedyś w tej sali sejmowej, to Nowicka nie może zostać wicemarszałkinią. Tron papieski stoi w kaplicy sejmowej, więc Nowicka raczej by na nim nie zasiadła.

Sisters oskarżają

Organizacje kobiece bywają efemeryczne. Federacja to stały element pejzażu. Monitoring praw reprodukcyjnych, raporty o skutkach ustawy, trybunały w sprawie zdrowia kobiet i ich możliwości samostanowienia, powołanie zespołu prawnego, prowadzenie spraw przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu, wizyta 'Langenorta', stanowiska, sejmowe wysłuchania, publikacje, konkursy, wystawy i pomoc, gdy jej potrzeba. Prof. Jacek Zaremba, genetyk: - Kobiety w pewnych sytuacjach mogą legalnie decydować. Ale nie zawsze to działa. Część z tych, którym odmawiano, trafiała do Wandy, a za jej pośrednictwem do mnie albo innych specjalistów. Wandzie zależy, jest mocno zmotywowana. Reaguje też w sprawach prozaicznych, ale palących. - Dostrzega, że tej brakuje pieniędzy, tamtej ubranek dla dziecka. Dyskretnie nas mobilizuje - podkreśla Agnieszka Graff. Może wpływa na to macierzyńskie doświadczenie, o którym nie lubi mówić?

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (11)

  • jolanta8778

    0

    ale nie wpojono Ci szacunku do ludzkiego życia, nienarodzonego dziecka :(

  • puzonik48

    Oceniono 4 razy 0

    Jestem pełna uznania dla Pai Nowickiej jak i Środy .Dzięki ich uporowi ,krok po kroku dojdziemy do sytuacji ,kiedy kobiet będą współtworzyły prawo ,które nas dotyczy a nie tylko podporządkowywały się prawu ,tworzonemu przez mężczyzn .Mam nadzieję ,że nie dadzą się Panie rozdziobać przez dewotów ,bigotów i wszelkiej maści fanatyków religijnych .Trzymam kciuki ,popieram i mój głos zawsze macie :):)

  • hermina5

    Oceniono 7 razy 3

    @rzekiprzeplynelem
    Co nie ma sensu? To najzupełniej normalne, że popiera się aborcję i in vitro, bo nie robi ich sobie jednocześnie ta sama kobieta. Jedna - nie chce mieć dziecka, wiec nie mozna jej do jego rodzenia zmuszac, a druga/drugi chce miec dziecko, wiec nie mozna jej tego zabronić. Dla kazdego myslącego cżłowieka to oczywiste.

  • pablobodek

    Oceniono 7 razy 3

    @grosjan
    Sugestia Ostałowskiej (ona sama wypromowała się na.?... tu wpisz coś paskudnego) spełniła swoją rolę - grosjan zareagował tak, jak życzy sobie Krk. A może nawet jest zawodowym katolikiem ?
    Mężczyzna, szczególnie bezżenny ksiądz katolicki, jest wg tego myślenia wielokrotnym mordercą dzieci niezapłodnionych. Każda masturbacja to miliony ofiar takiego seryjnego, masowego zabójcy.
    Prawdziwymi zbrodniarzami, oskarżonymi przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze, są szefowie Watykanu. Oskarżani są o zbrodnię przeciwko ludzkości. Ukrywanie gwałcenia dzieci !! Skargę złożyly tysiące ofiar katolickich "duchownych" !!
    Fakty i Mity, Nr 38/2011.

  • grosjan

    Oceniono 10 razy -4

    Wypromowała się na promocji zabijania dzieci, faktycznie powód do dumy.

  • lewania

    Oceniono 6 razy 0

    Szanuje Pania Nowicka i jej poglady. Ale artykul i jego forma mi sie nie podobaly... jakis taki panuje w nim balagan... znudzilam sie....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX