Tradycja wymaga, by panna młoda, idąc do ślubu, miała długie włosy. Skąd ta tradycja? Dawniej włosy uznawano za symbol młodości i panieństwa. Podczas oczepin pannie młodej zdejmowano wianek, obcinano warkocz i nakładano czepiec. Dziś z obrzędu pozostało tylko zrzucanie welonu, włosów się na szczęście nie ścina. Gdyby tak było, na wesele trzeba by zapraszać własnego fryzjera.
Długie i niebezpieczne Wprowadzając cztery lata temu na rynek szampony do długich włosów Naturals Długie i Błyszczące, firma Palmolive zbadała zależność między długimi włosami u kobiet a ich atrakcyjnością. Wybranej grupie kobiet i mężczyzn w Polsce, we Włoszech i Francji pokazano dwa zdjęcia tej samej kobiety - z krótkimi i z długimi włosami. Prawie 90 proc. Polaków i Włochów uznało wówczas, że ta z długimi włosami jest bardziej atrakcyjna. Francuzi okazali się bardziej powściągliwi: 56 proc. badanych kobiet uznało długowłose kobiety za niebezpieczne rywalki, a 86 proc. badanych stwierdziło, że długowłose dziewczyny wyglądają bardziej kobieco i seksownie. Te z krótkimi włosami uznano za bardziej wyzwolone i inteligentne. Badania wykazały też, że kobiety noszą długie włosy, bo chcą sprostać upodobaniom partnera (tak uznało 48 proc. badanych) oraz ze względów praktycznych - mogą często zmieniać fryzurę (warkocz, kok, koński ogon).
Kto ma, ten nosi - Długie włosy są zawsze na czasie i wbrew powszechnej opinii dozwolone w każdym wieku - mówi fryzjer Piotr Hull. Jeden warunek: muszą mieć odpowiednią objętość, dobrze się prezentować, wyglądać zdrowo. Jeśli są mocne i grube, nawet ujmują lat. Ale gdy włos ma słabszą konstrukcję, rośnie tylko do pewnego momentu, a potem zaczyna się kruszyć, łamać. Sprawę pogarszają zabiegi chemiczne. Nie pomoże nakładanie odżywek, bo preparat nie dotrze do łamiących się końcówek. Efekt? Im dłuższe włosy, tym gorzej wyglądają.
Drugi pechowy rodzaj owłosienia na głowie to włosy, które, owszem, rosną, ale wraz ze wzrostem stają się cienkie, oklapnięte. Próbując je cieniować, nie oczekujmy cudów, bo tam, gdzie włosów nie ma zbyt wiele, będzie wyraźnie widać, że ich brakuje. Wtedy zamiast je zapuszczać, lepiej dobrze obciąć lub regularnie skracać do takiego poziomu, by wyglądały korzystnie. Na przeciwnym biegunie są ci, którzy na brak włosów nie narzekają, a jednak marudzą - że bujne, długie włosy im się plączą, nie można ich rozczesać, mycie to udręka itp. Jak pomóc tym 'biedakom'?
Szampon. Właściwie powinno się dostosować jego wybór do skóry głowy, a nie do rodzaju włosów czy ich długości. Jeśli skóra się przetłuszcza, a włosy są suche, dobry będzie szampon, który zmniejsza wydzielanie łoju, jednocześnie ułatwia rozczesywanie słabszych łodyg włosów. Jeśli skóra jest sucha, a włosy tłuste, można do pierwszego mycia używać neutralnego szamponu, a drugi raz umyć włosy szamponem do przetłuszczających się włosów. Pierwsze mycie to mycie skóry głowy, drugie - włosów. A jeśli ze skórą głowy nie ma problemu, wybieramy szampon nieobciążający, lekki.
Jak myć? Nalewamy szampon w zagłębienie dłoni (można go rozcieńczyć wodą, by równo się rozprowadził), nanosimy na skórę głowy i włosy. Po wtarciu i spienieniu dokładnie go spłukujemy. Uwaga! Nie pocieramy włosów na całej długości, aby się nie splątały.
Jak wybrać odżywkę? To podstawa pielęgnacji, dopasowujemy ją do potrzeb włosów (farbowanych, przesuszonych, przetłuszczonych). Wielką popularność zdobyły odżywki termiczne do nakładania przed stylizacją na gorąco (np. prostownicą) - nie obciążają włosów i chronią je przed wysoką temperaturą. Przy przesuszonych włosach dobre są odżywki bez spłukiwania. Przetłuszczające się włosy wymagają nieobciążających produktów do zmywania, np. mleczka pielęgnacyjnego. Jeśli mamy włosy przetłuszczone, właściwie możemy zrezygnować z odżywki, bo takie włosy niczego nie potrzebują.
Maski. Warto się z nimi zaprzyjaźnić, nie używać tylko od wielkiego dzwonu. To mit, że ich bogata konsystencja pozwala na stosowanie tylko raz w tygodniu. Szybko działają, nie obciążając włosów, i można je nakładać po każdym myciu. Ale uwaga! Nie wolno nanosić ich na skórę głowy, tylko na włosy w odległości min. 5-7 cm od skóry aż do samych końcówek.
Stylizacja długości Nawet najpiękniejsze długie włosy tracą na wyglądzie przytłoczone nadmiarem produktów. Zgodnie z najnowszymi trendami kosmetyk powinien być tak lekki, aby nie było go widać na włosach. Zamiast tłustych olejków i produktów o ciężkiej konsystencji stosuje się przejrzyste mgiełki i eliksiry, które nie obciążają fryzury. Zyskują na tym nawet cienkie włosy, które stają się pod ich wpływem bardziej 'mięsiste'.
Pianki sprawdzają się, gdy chcemy odbić włosy od skóry głowy, lekko je 'napompować' i optycznie pogrubić. Można sobie pomóc okrągłą szczotką, ale bez przesadnego modelowania, które nie jest na czasie. Dobrym sposobem na dodanie objętości delikatnym włosom jest użycie karbownicy, która unosi je u nasady. Zamiast pianki lepszy w tym wypadku będzie lekki lotion - zmiękczy włosy, ułatwi układanie.
Grubsze i sztywniejsze włosy mają 'wrodzoną' objętość, nie wymagają więc użycia pianek. Przyda im się raczej preparat wygładzający w postaci kremu lub mleczka do stylizacji oraz kosmetyki nabłyszczające. Co 6-8 tygodni warto podciąć końcówki - długie włosy ocierają się o ubranie i ulegają mechanicznym uszkodzeniom. Można stosować też balsam lub serum zabezpieczające końcówki przed rozdwajaniem. Codzienne szczotkowanie wieczorem ma sens - usuwa kurz i resztki kosmetyków. Natłuszcza też przesuszone włosy przez rozprowadzenie sebum do ich dolnej części.
Żeluj, modeluj - wskazówki Jak nanosić preparaty do stylizacji? Jedną, najwyżej dwie dozy rozcieramy w rękach i zaczynamy nanosić od końcówek (są najważniejsze) ku górze, do połowy długości włosów. Bardzo suchą skórę można też lekko przeciągnąć preparatem.
Jeśli używamy lakieru, szukajmy na opakowaniu napisu 'lekki' lub 'średni'. Aby uniknąć 'hełmu', używamy go oszczędnie, spryskując fryzurę z dużej odległości (ok. 20-30 cm).
Specjalnego traktowania wymagają włosy kręcone. Pianki, lakiery, odżywki, olejki przeznaczone do tego typu włosów (zazwyczaj przesuszonych) są bogatsze w składniki odżywcze i nawilżające, a także podkreślające formę. Trzeba je wgnieść we włosy (nie wygładzić jak w przypadku włosów prostych), okręcać pasma wokół palców i pozostawić, nie rozczesując.
Jak się nosić po mieście? Długie włosy nosimy naturalnie, bez widocznego efektu układania. Włos się prostuje lub faluje, tak jak ma zapisane w genach. Dobrze jest go zabezpieczyć przed puszeniem, nakładając po myciu lekki olejek. Neutralne w formie fryzury są dobrym tłem dla bogatej (prawie w każdym sezonie) koloryzacji. Oprócz puszczonych luzem włosów modne są wiązania (opaski, kokardki, gumki, spinki) i sploty - warkocze, luźne koki, precle.
Komu grzywka, komu długie Przy długich włosach kształt twarzy nie
gra roli. Wyjątkiem jest pociągła buzia, która w oprawie kaskady włosów optycznie się wydłuża. Ważnym 'regulatorem' wyglądu jest za to grzywka lub jej brak. Obecność dłuższej, asymetrycznej grzywki skraca twarz, 'łamie' ją. Podobną funkcję spełnia przedziałek na boku. Prosta, równa grzywka dodaje fryzurze objętości, podkreśla oczy, lekko 'zaokrągla' szczupłą, pociągłą twarz. Ponadto zrywa z nudą fryzury i odmładza buzię. Do łask wracają teraz lekkie, niegrube grzywki z lat 80. Hitem są ozdoby: tasiemki, kwiaty, diademy, opaski.
Konsultacja: Piotr Hull, fryzjer z salonu przy ul. Wilczej 18/1 w Warszawie