http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Urlop zmasowany

Monika Jucewicz
2010-02-18, ostatnia aktualizacja 2010-02-12 19:22

Ajurwedyjski rytuał Prithivi w Zen Day Spa jest tak obmyślony, aby dać ciału i umysłowi podobny rodzaj odprężenia, jaki uzyskujemy po kilkudniowym urlopie

<b>Monika Jucewicz</b> - ekspertka od zabiegów kosmetycznych
Fot. Wojciech Surdziel
Monika Jucewicz - ekspertka od zabiegów kosmetycznych
ZOBACZ TAKŻE
Choć oczywiste jest, że nie da się dosłownie zastąpić kilku dni odpoczynku aż - albo tylko - trzygodzinnym zabiegiem, to czasem efekt może nas zaskoczyć i dać nam nawet więcej. Ten najdłuższy rytuał Ziemi składa się z kilku zabiegów: paru różnych masaży, sauny parowej itp.

Rozpoczyna się długim, łagodnym masażem całego ciała. Zabieg o wdzięcznej nazwie Abhyanga, czyli miłujące dłonie, polega na czułym głaskaniu przez dwoje masażystów olejem dostosowanym do rodzaju doszy. Moja dosza pitta lubi olej kokosowy z rodzimymi ziołami (mięta, majeranek, rozmaryn) i olejkami eterycznymi z cynamonu, jaśminu i ylang-ylang. Cztery dłonie emitują energię kobiecą i męską, a ciało pobiera sobie tę, której najbardziej potrzebuje. Delikatny masaż głęboko odpręża.

Podczas następnego zabiegu wyleguję się w obłoku ziołowej pary w saunie sedana, a masażysta z precyzją wmasowuje w moją twarz i głowę pachnące, ciepłe oleje. Cera się wygładza, a głowa pozbywa nękających myśli. Krótki odpoczynek przy ziołowej herbacie oddziela każdy z zabiegów. Kolejny to wnikliwy masaż punktowy receptorów w stopach harmonizujący narządy wewnętrzne. Następny zabieg Marma wkracza jeszcze głębiej w mój organizm - to masaż punktowy centrów energii wzdłuż kręgosłupa powiązanych ze wszystkimi narządami ciała. Używa się do niego kamieni z malachitu. Malachit wzmacnia i otwiera serce, dodaje odwagi i sił witalnych potrzebnych do gruntownej odmiany. Mimo że masaże trwają już dość długo, nie czuję się znudzona, bo są ciekawe i różnorodne.

Na końcu odbywa się masaż czoła ciepłym strumieniem oleju. To słynny zabieg Shirodara, który ma odpędzić stres i depresję, usunąć bezsenność. Choć cena rytuału może odstraszać, to ilość, jakość i różnorodność zabiegów wykonywanych przez doświadczonych rehabilitantów sprawia, że warte są spróbowania. Opuszczam salon wypełniona energią, gibka, wygładzona, odnowiona, niemal jak po tygodniu spędzonym w spa.

Czas: ok. 3,5 godz., cena 700 zł, miejsce: Zen Day Spa, Warszawa, ul. Duchnicka 3

Źródło: Wysokie Obcasy
Brak komentarzy

W numerze z 31 lipca