http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Z ludzką twarzą

Aleksandra Lubańska
28.01.2010 , aktualizacja: 21.01.2010 17:42
A A A Drukuj
1 100% Origine Naturelle, YVES ROCHER, naturalny cień do powiek z olejkiem z migdałów, minerałami, miką rozpraszającą światło, kryjącym tytanem. 3 g/49 zł
2 Moist-Wanted Colour, Most-
-Wanted Nudes, CLINIQUE, zestaw do makijażu w naturalnych odcieniach: ciepły róż do policzków i potrójne cienie do powiek. 220 zł
3 ELLIS FAAS, kremowy, kryjący cień do oczu i półtransparentna szminka we flamastrach z aplikatorami w pędzlu, w futerale. Cienie/140 zł, szminka/135 zł, futerał/135 zł (w GaLilu)
4 Roll'on True Match, L'ORÉAL, podkład z roll-onem, elastomerami (kryją niedoskonałości), olejkami, woskami. Wygładza, daje naturalny efekt pokrycia. 7,5 g/65 zł
5 Perfect Blush, 3 in 1 Tone, ASTOR, róż z ekstraktem z aloesu i minerałami. 20 zł
6 Color to Mix, Tailor-Made Shade Creator, HELENA RUBINSTEIN, koncentrat pigmentu do zmieszania 
z kremem do twarzy, filtrem 
anty-UV, pozwala uzyskać odcień Fot. Paweł Kiszkiel 1 100% Origine Naturelle, YVES ROCHER, naturalny cień do powiek z olejkiem z migdałów, minerałami, miką rozpraszającą światło, kryjącym tytanem. 3 g/49 zł 2 Moist-Wanted Colour, Most- -Wanted Nudes, CLINIQUE, zestaw do makijażu w naturalnych odcieniach: ciepły róż do policzków i potrójne cienie do powiek. 220 zł 3 ELLIS FAAS, kremowy, kryjący cień do oczu i półtransparentna szminka we flamastrach z aplikatorami w pędzlu, w futerale. Cienie/140 zł, szminka/135 zł, futerał/135 zł (w GaLilu) 4 Roll'on True Match, L'ORÉAL, podkład z roll-onem, elastomerami (kryją niedoskonałości), olejkami, woskami. Wygładza, daje naturalny efekt pokrycia. 7,5 g/65 zł 5 Perfect Blush, 3 in 1 Tone, ASTOR, róż z ekstraktem z aloesu i minerałami. 20 zł 6 Color to Mix, Tailor-Made Shade Creator, HELENA RUBINSTEIN, koncentrat pigmentu do zmieszania z kremem do twarzy, filtrem anty-UV, pozwala uzyskać odcień "drugiej skóry". 10 ml/140 zł oprac. dszad
Do Polski weszły nowe marki makijażowe. Stoi za nimi innowacyjny pomysł - makijażu prawie nie widać
1 Bel Air Beige, Very Hollywood Color Collection, ESTÉE LAUDER, paleta beżowo-brązowych cieni zaprojektowana przez Michaela Korsa. 160 zł (w drogeriach od lutego 2010)
2 Soft Sensation Liquid Care Gloss, ASTOR, błyszczyk z kolagenem, polipeptydami, wit. A, C i E, filtrem SPF 12. Nawilża, chroni, nadaje połysk. 5 ml/28 zł
3 BOBBI BROWN, matowe cienie do powiek beżowe i brązowe, 2,5 g/100 zł; róż do policzków, 3,7 g/105 zł (w Douglas w Galerii Mokotów i Złotych Tarasach oraz Starym Browarze w Poznaniu)
4 FRED FARRUGIA, modułowy zestaw do makijażu: transparentna szminka z błyszczykiem (3 wersje), róż, podwójne cienie, lusterko. Możliwość kombinacji zestawów. 
1 moduł/85 zł (w Sephorze) 
5 Masterpiece, Colour Precision Eyeshadow, MAX FACTOR, beżowy cień do powiek o kremowej, wodoodpornej konsystencji. 39,50 zł 
6 Expertwear, MAYBELLINE, długotrwały róż do policzków. 24 zł
7 Teint Resist SPF 10, YSL, długotrwały, kryjący podkład z sylikonem (wygładza cerę), polimerami (utrwalają odcień), mikrogąbkami z nylonu (absorbują nadmiar sebum). 30 ml/195 zł
8 Stay Matte Pressed Powder, RIMMEL, puder prasowany z wyciągiem z bawełny (absorbuje nadmiar sebum), rumianku (koi podrażnienia), ogórka (odświeża). Bez tłuszczu, zapachu, talku 
i parabenów. 14 g/20 zł
Fot. Paweł Kiszkiel
1 Bel Air Beige, Very Hollywood Color Collection, ESTÉE LAUDER, paleta beżowo-brązowych cieni zaprojektowana przez Michaela Korsa. 160 zł (w drogeriach od lutego 2010) 2 Soft Sensation Liquid Care Gloss, ASTOR, błyszczyk z kolagenem, polipeptydami, wit. A, C i E, filtrem SPF 12. Nawilża, chroni, nadaje połysk. 5 ml/28 zł 3 BOBBI BROWN, matowe cienie do powiek beżowe i brązowe, 2,5 g/100 zł; róż do policzków, 3,7 g/105 zł (w Douglas w Galerii Mokotów i Złotych Tarasach oraz Starym Browarze w Poznaniu) 4 FRED FARRUGIA, modułowy zestaw do makijażu: transparentna szminka z błyszczykiem (3 wersje), róż, podwójne cienie, lusterko. Możliwość kombinacji zestawów. 1 moduł/85 zł (w Sephorze) 5 Masterpiece, Colour Precision Eyeshadow, MAX FACTOR, beżowy cień do powiek o kremowej, wodoodpornej konsystencji. 39,50 zł 6 Expertwear, MAYBELLINE, długotrwały róż do policzków. 24 zł 7 Teint Resist SPF 10, YSL, długotrwały, kryjący podkład z sylikonem (wygładza cerę), polimerami (utrwalają odcień), mikrogąbkami z nylonu (absorbują nadmiar sebum). 30 ml/195 zł 8 Stay Matte Pressed Powder, RIMMEL, puder prasowany z wyciągiem z bawełny (absorbuje nadmiar sebum), rumianku (koi podrażnienia), ogórka (odświeża). Bez tłuszczu, zapachu, talku i parabenów. 14 g/20 zł
Wysoka, zadbana Holenderka wita gości, za chwilę odbędzie się pokaz makijażu. Kolejny w tym tygodniu. Dziennikarki są raczej sceptyczne. Bo trudno sobie wyobrazić, co nowego można w tej materii wymyślić.



Siniaki i krew

W pomieszczeniu na stole leżą podłużne, srebrne przedmioty wyglądające jak długopisy. Okazuje się, że prawie każdy produkt, od szminki, przez błyszczyk, po eye-liner, znajduje się w takim właśnie aplikatorze. Ellis (tak się nazywa ich pomysłodawczyni) zaczyna malować bladą, zaspaną buzię ochotniczki. Najpierw podkład - wydobywa go z aplikatora kilkunastoma przekręceniami, następnie puder - jedyny produkt, który znajduje się w płaskim, okrągłym metalowym opakowaniu. Zaspane rysy nabierają wyrazistości. Gdy pora na powieki, spoglądam na kolory cieni. Nie przyciągają wzroku, nie błyszczą, nie iskrzą. Przyzwyczajona do feerii kolorów w drogeriach te postrzegam jako nieatrakcyjne, wręcz ponure.

Makijażystka, jakby czytała w myślach, wyjaśnia: - Inspiracją było dla mnie ludzkie ciało. Krew, jej rodzaje [jasnoczerwona tętnicza, ciemnoczerwona żylna], siniaki, ich stadia, różnorodność pieprzyków i znamion. Ludzkie kolory, czyli te naturalnie występujące w naszym ciele - tak je nazwałam - mówi Ellis Faas, autorka konceptu. Jej kosmetyki właśnie zawitały do Polski.



Pochodzi z Amsterdamu, studiowała w Paryżu, od roku 1999 współpracowała z fotografem Mario Testino. Potem poznała Karla Lagerfelda i szybko stanęła na czele zespołu makijażystów pracujących przy pokazach mody marek Fendi i Chanel. W 2009 r. sama stworzyła markę kosmetyków do makijażu. Kolekcja jest dopieszczona i pomysłowa. Wszystkie produkty są płynne. - Bo ludzkie ciało w większości składa się z płynów: woda, wydzieliny, łzy itp. - mówi Ellis. Aplikatory zakończone są pędzelkiem lub gąbką. Kosmetyki praktycznie znikają na skórze zaraz po nałożeniu. Makijaż uda się zatem nawet najmniej wprawnej ręce. Kolory nie przytłaczają, a przy ich nakładaniu nie powstają plamy. Jak jej się to udało? Ellis długo szukała odpowiednich konsystencji i materiałów. Znalazła je w Japonii. 'Wszystko dzięki technologii mikronizacji (rozdrobnienia) pigmentów, którą opracowali tamtejsi specjaliści. Podkłady i pudry przygotowane w ten sposób idealnie wtapiają się w skórę' - mówi Faas.



Opakowanie też wyróżnia markę: oprócz długopisów przypominających naboje w kolekcji jest też magazynek na nie, czyli srebrna tuba, w której można schować do ośmiu produktów (sześć podstawowych nabojów, podkład oraz puder w dnie magazynka). Designerska tuba (nr 3 na zdjęciu) może więc spokojnie zastąpić kosmetyczkę. A jednocześnie to pomysł Ellis na bałagan w kobiecej torebce. Tuba powstała we współpracy z holenderskim projektantem Arnoutem Visserem.

Gwiazdą kolekcji Ellis jest krwistoczerwona szminka - Ellis Red.



Transparentność i moduły

Nie da się już nie zauważyć nowego trendu. Wizażyści chcą widzieć kobiety naturalne. Gwiazdy na okładkach czasopism są nieumalowane, bez retuszu. Makijaż nie ma zmieniać wyglądu, jedynie kryć niedoskonałości i wydobywać atuty. Nadmiar kolorów i intensywność nie są modne. Potwierdza to Fred Farrugia - z pochodzenia Francuz, który wiele lat był dyrektorem artystycznym kolekcji makijaży Lancčme. To on jest twórcą kolejnej marki makijażowej, która weszła na polski rynek. Niedawno zaprezentował w Warszawie swoją koncepcję makijażu. Pokazał, jak się malować i jaki efekt można uzyskać za pomocą kosmetyków sygnowanych jego nazwiskiem. Radził, aby makijaż był niewidoczny, by stapiał się ze skórą.

I tak jest. Transparentność to główna cecha jego produktów. Zamknięte w identycznych kompaktowych modułach mają lekką, warstwową konsystencję. Jest ich ponad setka, w tym podkłady, pudry, korektory, cienie i szminki. Drugą ważną dla niego sprawą (podobnie jak dla Ellis Faas) był wygląd opakowania. Chciał, aby kosmetyki były zawsze pod ręką i aby kobiety traktowały je jako gadżety, którymi można się pochwalić. Stworzenie modułów Fred powierzył modnemu francuskiemu designerowi Ora-Ito. Opakowanie, które powstało, jest białe, minimalistyczne, poręczne, takie samo dla każdego produktu. Moduły można dowolnie łączyć - każdego dnia mieć ze sobą w torebce inny zestaw cieni, puder, podkład i błyszczyk w dowolnej konfiguracji i ilości. A wszystko złączone w całość, by łatwo było znaleźć kosmetyki w torebce.



Piękno nie za wszelką cenę

Koncepcja minimalizmu w makijażu przyświecała już w latach 90. Amerykance Bobbi Brown. Kiedy w 1991 r. wprowadziła w Stanach swoją pierwszą linię pomadek opartych na kolorze brązowym, mówiła: 'Kobiety chcą pozostać sobą, jedynie wyglądać przy tym piękniej i czuć się bardziej pewne siebie'. Tylko jak to zrobić? Ona sama w folderach reklamowych swojej marki wygląda jak jej żywa reklama - tak jakby nie miała makijażu. Co na pewno nie jest prawdą, bo mimo to promienieje, wygląda na wypoczętą, pełną życia. O Bobbi mówi się, że przyniosła kobietom ulgę. Ona sama twierdzi, że piękno nie polega na wyglądzie perfekcyjnym, który jest sztuczny, ale na wydobywaniu indywidualności. Banał, ale trudno się z nią nie zgodzić.



Co ją inspiruje? Krzaczaste brwi, zaspane oczy i pryszcz na nosie... Motywacją do działania dla Bobbi w latach 90. było to, że wszystkie kosmetyki wyglądały według niej nienaturalnie. Podkłady, korektory i pudry, które wówczas wymyśliła, do dziś są cenione przez makijażystów na całym świecie. Dlaczego? Podobnie jak dziś robią to Ellis i Fred, Bobbi wówczas stworzyła pudry i podkłady w kolorach lekko żółtawych, zbliżonych do tonacji skóry. Nie mają odcienia różowego czy brzoskwiniowego. Według wszystkich tych makijażystów tylko żółte odcienie wyglądają naturalnie na każdym rodzaju cery.

Od niedawna kosmetyki Bobbi Brown można kupić w Polsce. Wprowadził je u nas właściciel marki (od 1995 r.) - koncern Estée Lauder. Mimo że marka została kupiona przez tego kosmetycznego giganta, Bobbi nadal dla niej pracuje i podejmuje dotyczące jej decyzje. Dzięki swojej pasji i sukcesowi ma możliwość udzielania się również charytatywnie. M.in. w organizacji pozarządowej Dress for Success, która pomaga gorzej sytuowanym kobietom zdobyć pracę (ubrania, kosmetyki, porady) i się rozwijać. Brown udziela tam rad dotyczących wyglądu i uczy, jak robić makijaż (więcej o tej organizacji w artykule 'Dress for Success' Katarzyny Jaklewicz, 'WO' z 12 września 2009). Podobnych porad udzielają konsultantki marki w drogeriach - teraz również polskich.



Polski nagi makijaż

Zapowiedzi tendencji makijażowych na sezon wiosna-lato 2010 współgrają z koncepcją trzech marek. Przypadek? Nie sądzę. Coraz bardziej liczy się bowiem zdrowa, zadbana cera, którą mamy dzięki właściwej pielęgnacji, a mniej - paleta kolorów czy spektakularny efekt. W Polsce moda na 'nagi makijaż' (ang. nude make-up) może liczyć na pewny sukces. Jak wynika bowiem z badań firm makijażowych, Polki najbardziej lubią kolory nierzucające się w oczy: odcienie brązów, beżów, zieleni itp. - stapiające się z naszą skórą. Boimy się żywych kolorów, bo są krzykliwe, a do tego przeważnie nie umiemy ich używać. Nareszcie nie będziemy musiały.



Podziel się