http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Wysokie C

Monika Jucewicz
22.10.2009 , aktualizacja: 16.10.2009 17:23
A A A Drukuj
Amerykanie przodują w zabiegach odmładzających. Sprawdzam więc, jak radzi sobie z moją cerą koncepcja anti-age przy użyciu witamin C i E połączonych z kwasem ferulowym. Preparaty amerykańskiej firmy Skinceuticals mają spłycać zmarszczki, likwidować przebarwienia i korygować wszelkie oznaki starzenia się skóry.
<b>Monika Jucewicz</b> - ekspertka od zabiegów kosmetycznych
Fot. Wojciech Surdziel
Monika Jucewicz - ekspertka od zabiegów kosmetycznych
Dermokosmetyki te działają na skórę jak najsilniejsze antyoksydanty. Wysokie stężenie witamin może jednak trochę podrażniać cerę. Czego się jednak nie robi, by zatrzymać czas. Kosmetyczka przed zabiegiem stwierdza, że moja cera jest skłonna do podrażnień. Rezygnuje z pilingu. Makijaż zmywa delikatnym żelem oczyszczającym, usuwa nieczystości i tłuszcz, ale nie przesusza skóry. Potem nakłada na twarz, szyję i dekolt udoskonalony preparat Skinceuticals, serum C E Ferulic. I chociaż wersja serum do wrażliwej skóry zawiera tylko 10, a nie 15 proc. czystej witaminy C, czuję, że skóra twarzy w niektórych miejscach mrowi, a w innych szczypie.

Pociesza mnie myśl, że preparat ochroni moją skórę przed zniszczeniem przez promienie UV i wolne rodniki, których wszędzie w powietrzu pełno. Silne antyoksydanty zapobiegają mutacji genów w komórkach skóry. Podoba mi się pomysł stosowaniu profilaktyki zdrowotnej w pielęgnacji cery. Chroni przed stanami zapalnymi, groźnymi chorobami skóry, no i spowalnia starzenie. Po profilaktyce czas na korektę niedoskonałości skóry. Kosmetyczka nakłada roślinny fluid Phyto+ z kwasem kojowym i arbutyną, aby rozjaśnić przebarwienia. Na fluid nakłada krem z potrójną siłą korygujący zmiany starzejącej się skóry. Zawiera on silne antyoksydanty (arganyl, sylimaryna, witamina E) i odżywcze oleje z nasion winogron, słonecznika i sezamu. Składniki regenerują i odświeżają zmęczoną skórę.

Kosmetyczka nakłada jeszcze bogaty balsam pod oczy z potrójną technologią korekcyjną powstrzymującą starzenie. Po pierwsze, silnie nawilża, po drugie, przeciwdziała degradacji kolagenu, a po trzecie, arganyl, aminokwasy i ekstrakty roślinne (m.in. rumianek) likwidują obrzęki wokół oczu. Następnie kosmetyczka wykonuje relaksujący masaż. Płynne ruchy rozluźniają mięśnie twarzy, wygładzają cerę i łagodzą podrażnienia. Zabieg kończy nałożenie na twarz, szyję, dekolt i ręce maski z witaminami C (8 proc.) i B5, aminokwasami oraz aloesem. Maska zdjęta po 15 minutach ukazuje rozjaśnioną i odświeżoną cerę. Dłonie biją w oczy alabastrową bielą. Kurację przeciwrodnikową hamującą starzenie można kontynuować w domu preparatami Skinceuticals dostępnymi w aptece.

Zabieg trwa ok. 1 godz., kosztuje 290 zł. Został wykonany w warszawskim Instytucie Zdrowia i Urody 'Sharley'

Podziel się