http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Spółdzielnia 'Drzewo'

Dorota Szadkowska
08.10.2009 , aktualizacja: 07.10.2009 14:44
A A A Drukuj
Chroni i pielęgnuje skórę, a także daje pracę i edukację marokańskim kobietom
Miłośniczkami drzew arganowych są kozy. Lubią obgryzać owoce i liście. Niestety, ich żarłoczność nie służy zachowaniu gatunku
Fot. East News
Miłośniczkami drzew arganowych są kozy. Lubią obgryzać owoce i liście. Niestety, ich żarłoczność nie służy zachowaniu gatunku
1 Glinka Ghassoul (przywieziona z Maroka)
2 Moroccan Rose Otto, Sugar Body Polish, REN, łagodnie złuszczający piling do ciała z cukrem trzcinowym i olejkiem róży marokańskiej, oliwą z oliwek, olejem z migdałów. Kofeina z herbaty paragwajskiej i orzeszków kola pobudza mikrokrążenie. 330 ml/160 zł (w perfumeriach GaLilu)
3 Olej arganowy, 100 ml/ok. 40 zł (do nabycia m.in. w sklepach internetowych, np. natura24.pl, e-salem.pl, ecospa.pl)
4 Marokańskie Złoto, Mistyczna Kąpiel, BIELENDA, arganowe
Fot. Andrzej Krasowski
1 Glinka Ghassoul (przywieziona z Maroka) 2 Moroccan Rose Otto, Sugar Body Polish, REN, łagodnie złuszczający piling do ciała z cukrem trzcinowym i olejkiem róży marokańskiej, oliwą z oliwek, olejem z migdałów. Kofeina z herbaty paragwajskiej i orzeszków kola pobudza mikrokrążenie. 330 ml/160 zł (w perfumeriach GaLilu) 3 Olej arganowy, 100 ml/ok. 40 zł (do nabycia m.in. w sklepach internetowych, np. natura24.pl, e-salem.pl, ecospa.pl) 4 Marokańskie Złoto, Mistyczna Kąpiel, BIELENDA, arganowe "orzechy" do kąpieli - nawilżają, ujędrniają skórę, poprawiają jej ukrwienie. 4 x 70 g/21 zł 5 Hammam Shower Oil, TESORI D'ORIENTE, żel pod prysznic z olejkiem arganowym. 250 ml/18 zł 6 Maseczka na bazie wyciągu z granatu, KLORANE, granatowce używane do jej produkcji uprawiane są w Maroku z poszanowaniem naturalnego ekosystemu. Chroni kolor włosów farbowanych, regeneruje, odżywia, wzmacnia pigmenty. 150 ml/30 zł 7 Tradition de Hammam, Elixir de Massage Oriental, YVES ROCHER, eliksir do masażu relaksującego z olejem arganowym i olejkiem eterycznym z róży. 100 ml/69 zł 8 Body de Luxe, DERMIKA, krem z olejem arganowym, peptydami niacynamidami; ujędrnia, chroni przed rozstępami. 200 ml/48 zł 9 Color & Shine, GARNIER, łagodna koloryzacja bez amoniaku z ekstraktem z żurawiny i olejkiem arganowym, trwałość do 28 myć (krem koloryzujący 40 ml + mleczko utleniające 60 ml + odżywka). 10 ml/13 zł 10 Marokańska Róża, Planet Spa, AVON, oczyszczający krem z glinką i olejkiem różanym do mycia twarzy. 75 ml/25 zł 11 Argane a l'huile d'argan, GALÉNIC, kapsułki z olejem arganowym, olejem z lnicznika i wiesiołka, selenem. Suplement diety, odżywia i ujędrnia skórę. 60 kapsułek/100 zł 12 AA Prestige, Golden Age 60+, OCEANIC, naprawczy krem na noc z fitohormonami ujędrnia i uelastycznia skórę oraz zwiększa jej gęstość. 50 ml/89 zł 13 Moroccan Rose, woda toaletowa, THE BODY SHOP, różana woń z olejkiem cytrynowym, wanilią i piżmem. 50 ml/89 zł (sieć sklepów The Body Shop) oprac. -dszad
ZOBACZ TAKŻE
Być w Maroku i nie zobaczyć drzew arganowych to tak, jak być w Rzymie i nie widzieć Koloseum. Te drzewa są symbolem kraju. Pojawiły się już w trzeciorzędzie, obecnie rosną głównie na południowym zachodzie Maroka, zajmując obszar 828 tys. ha. Zwana 'drzewem życia' lub 'złotem Maroka' argania żelazna (Argania spinosa) jest gatunkiem endemicznym - występuje tylko w tamtym rejonie świata. Doskonale radzi sobie w pustynnym klimacie, jest bardzo odporna (temperatura tam waha się od ponad 50 st. C do poniżej 0 st. C), o sękatych i poskręcanych konarach i potrafi rosnąć nawet przyczepiona do skały. To zasługa systemu korzeniowego, który sięga aż do głębokości około 50 m.

Sprzymierzeńcem tego drzewa jest wiewiórka, łakomy na jego owoce gryzoń, który chomikuje je pod ziemią, a potem o nich zapomina. Z pozostawionych w ziemi nasion wyrastają nowe drzewa, które żyją zwykle 250-300 lat. Za najstarsze uważany jest okaz o obwodzie 6 m i wysokości 7 m, liczący ponad 600 lat - obiekt legend dla tamtejszych mieszkańców. Niektórzy twierdzą, że oczyszcza umysł, inni, że działa kojąco na tego, kto zawiesi skrawek ubrania na jednym z jego cierni, albo też - że przyniesie miłość kobiecie, która usiądzie w jego cieniu.

Koza kontra król

'Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą' - nie wiem, skąd wzięło się to powiedzenie, ale związek kóz i drzew arganowych wydaje się całkowicie je tłumaczyć. Właśnie kozy są ich wielkimi miłośniczkami, choć niestety, nie jest to miłość odwzajemniona. Kozy wspinają się bowiem po gałęziach, aby objadać drzewo z owoców i liści. Jedna koza może obgryźć nawet 30 drzew. Ich żarłoczność nie sprzyja zachowaniu gatunku. Na zmniejszanie liczebności drzew wpływa też wykorzystywanie drewna arganowego jako opału i surowca do produkcji węgla drzewnego oraz jako paszy dla wielbłądów. Nie bez znaczenia są trudne warunki klimatyczne i postępująca urbanizacja. Intensywne rolnictwo, niekontrolowane pozyskiwanie drewna i zbiór orzechów utrudniają naturalny proces regeneracji. Stąd decyzja Urzędu Wysokiego Komisarza ds. Wód i Lasów o nasadzaniu dwukrotności wycinanych drzew. Arganie żelazne rosną w ekologicznie czystym środowisku, dlatego od 1998 r. obszary lasów arganowych zostały wpisane na listę Rezerwatów Biosfery UNESCO. A fundacja króla Maroka wspiera prace badawcze i ochronę tych drzew.

Sztuka palenia ziarna

Olej arganowy nazywany ze względu na kolor 'złotem pustyni' to bodaj najwartościowszy ze znanych olejów. Do wyprodukowania jednego litra potrzeba 30 kg owoców i ośmiu godzin pracy. Jak powstaje? Osiągnąwszy po pięciu latach dojrzałość, argania żelazna zaczyna owocować, tworząc żółte owoce wielkości śliwki. W każdej pestce znajduje się od jednego do trzech płaskich białych nasion, z których uzyskuje się olej arganowy. Zbiory trwają od czerwca do września.

Następnie owoce arganii suszy się na słońcu przez 15-30 dni. Pierwszy etap ich obróbki polega na zmiażdżeniu orzecha i wyłuskaniu wysuszonego miąższu. Rozbijanie skorup na granitowej skale - pozornie prosta czynność - wymaga wielkiej wprawy. Aby wydobyć ziarno, należy chwycić dwoma palcami gładką, wyślizgującą się pestkę, umieścić ją na kamiennym kowadle i rozbić, uderzając drugim kamieniem.

Ziarna praży się potem zazwyczaj w małych glinianych piecach ogrzewanych rozżarzonym węglem. To trudna sztuka - nie wolno spalić ziaren, by nie zniszczyć zawartych w nich witamin, kwasów tłuszczowych i orzechowego smaku. Przy wytwarzaniu czystego oleju do celów kosmetycznych prażenie odbywa się jeszcze wolniej, na bardzo małym ogniu. Wielokrotnie odwracane za pomocą łopatki ziarna wydzielają smakowitą woń. Po wyprażeniu wkłada się je do granitowego młynka i obraca w kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara - olej arganowy powoli spływa do naczynia. Najbardziej pracochłonny etap to zagniatanie i wyrabianie pozostałej masy z dodatkiem niewielkiej ilości wody. Proporcje tej mieszaniny to pilnie strzeżona tajemnica. Gdy z masy nie wydobywa się już ani jedna kropla oleju, z makuchów formuje się małe placki, a przefiltrowany olej przelewa do szklanych butelek. Obecnie etap wyciskania jest zmechanizowany. Oddzielone makuchy, uboczny produkt ekstrakcji, są pełne cennych składników, np. peptydów. Dlatego wykorzystuje się je do produkcji kosmetyków. Olej jest oczyszczany z osadu, a potem filtrowany. Tę metodę akceptuje np. organizacja Ecocert, której znak widnieje na dobrych jakościowo, ekologicznych produktach.

Spółdzielnie i kurs pisania

Zgodnie z tradycją tłoczeniem oleju z nasion drzewa arganowego zajmują się wyłącznie kobiety. Są one zrzeszone w spółdzielniach, które specjalizują się w produkcji spożywczego oleju arganowego i w częściowo zmechanizowanej produkcji oleju kosmetycznego. Spółdzielnie nie konkurują ze sobą, pomagają kobietom realizować się zawodowo, powstrzymać ich migrację ze wsi do miast oraz chronią drzewa. Kobiety pracują w ruchomym systemie czasu pracy i mogą jednocześnie uczęszczać na kursy pisania i czytania, przez dwie godziny trzy razy w tygodniu. To ważne, bo aż 40 proc. marokańskich kobiet jest analfabetkami (dane z 2004 r.). Oprócz podniesienia statusu społecznego i pozycji w rodzinie zyskują też możliwość zarobkowania, a w efekcie - zarządzania domowym budżetem. Dzięki tym pieniądzom mogą posłać dzieci do szkoły.

Nie olewa skóry

Olej arganowy od ponad tysiąca lat stosowany przez kobiety do ochrony twarzy, rąk i ciała przed szkodliwym działaniem wiatru, słońca i piasku jest najbogatszym w cenne składniki olejem produkowanym obecnie na świecie. Nadaje się do pielęgnacji dojrzałej skóry, którą chroni przed wczesnym pojawieniem się zmarszczek. W zachowaniu młodzieńczej cery pomaga przeciwutleniająca witamina E oraz sterole jako budulec błony komórkowej. 80 proc. jego objętości stanowią nienasycone i nasycone kwasy tłuszczowe (kwas linolowy, omega 6 i omega 3), które regenerują skórę, wzmacniają włosy i paznokcie. Olej arganowy działa też przeciwzapalnie, łagodzi objawy trądziku młodzieńczego, alergii i poparzeń słonecznych. Sprawdza się też przy leczeniu pęknięć skóry.

Róże i duchy

Innym składnikiem, z którego Marokańczycy mogą być dumni, jest róża damasceńska, wysoko ceniona przez perfumiarzy. Znajdziemy ją np. w perfumach Coco Chanel i w Trésor Lanceme. Jej zapach działa podobno kojąco na psychikę.

Wyprodukowanie 1 kg olejku z róży damasceńskiej pochłania 3 tony płatków i kosztuje 10 tys. dol. Jeden pracownik może zebrać 25-50 kg płatków dziennie. Zrywa je ręcznie - tak jak robi się to od tysięcy lat - aby nie zniszczyć płatków kwiatu.

Róża jest też bohaterką marokańskiego święta królowej kwiatów obchodzonego w maju. W tym dniu Marokańczycy odwiedzają mieszkańców sąsiednich wiosek, chodzą po ulicach ozdobionych girlandami z kwiatów i jeżdżą wozami malowanymi w ludowe wzory. Od wieków tańczą ten sam taniec obrazujący symbiozę kwiatów i pszczół. Festiwal kończy się wieczorem, kiedy przystrojeni w wieńce z kwiatów ludzie dostają wodę różaną. Według wierzeń chroni ona przed nieszczęściem i złymi duchami.

Skromna glinka

Pokruszone kawałki szarej glinki nie przypominają dzisiejszych kosmetyków. Choć jednak wyglądają jak bryłki wyschniętego błota, to mają więcej cennych właściwości niż niejeden krem czy szampon. Glinka ghassoul zwana w Maroku rassoul (rassala znaczy po arabsku 'myć') pochodzi z jedynych na świecie złóż tego minerału położonych na skraju gór Atlas w Maroku. Wydobywa się ją od wieków w tamtejszej kopalni. Jej sekretem jest krzemian magnezu. Nie drażni skóry, nie pachnie, toteż mogą jej używać osoby o skórze wrażliwej oraz skłonnej do alergii. Co ważne, nie dopuszcza do zanikania powłoki lipidowej, która jest dla skóry tarczą ochronną. Dzięki właściwościom pianotwórczym i odtłuszczającym glinka spełnia funkcję naturalnego szamponu. Oczyszcza, nie uszkadzając łusek włosa i włókien keratynowych. Włosy stają się błyszczące i sprężyste, a na powierzchni skóry głowy glinka wchłania kwasy tłuszczowe, nie naruszając równowagi biologicznej i struktury włosa.

Glinkę ghassoul po wymieszaniu z letnią wodą nakłada się zarówno na twarz, jak i na całe ciało. Najlepiej najpierw nawilżyć skórę i pobudzić krążenie masażem wykonanym za pomocą rękawicy z włosia, a potem nałożyć glinkę, pozostawić do wyschnięcia i zmyć wodą. Ghassoul jest używana przez najlepsze centra SPA & Wellness na świecie. Kąpiele błotne z zastosowaniem glinki są polecane w walce z rozstępami i cellulitem. Można ją też kupić na wagę (w salonach Organique) i używać czystej lub stworzyć z niej swój własny kosmetyk.

Podziel się