Czerń w modzie to kanon. Jest elegancka, wyszczupla, pasuje na wiele okazji, a nieraz jest wręcz obowiązkowa.
Niedawno w kinach można było obejrzeć mroczny obraz Darrena Aronofsky'ego 'Czarny Łabędź' z Natalie Portman w roli baletnicy. Nastrój filmu, sugestywny makijaż Portman, kostiumy pozostały w życiu codziennym. Odczuły to szkoły baletowe, producenci piórek i ubrań (spódnice jak baletowe) oraz wizażyści, dla których makijaż Natalie był inspiracją.
Czarny w makijażu ma ugruntowaną pozycję: czarna kreska, rzęsy, przydymione oko to klasyki. W tym sezonie to kolor smokingu był inspiracją do stworzenia świątecznego makijażu dla marki Yves Saint-Laurent. Projektanci lubią czerń. Ponoć sam twórca marki pan Saint-Laurent mawiał, że gdyby musiał wybrać tylko jedno ubranie, byłby to ten klasyczny strój wyjściowy. Czarno-czarny jest tusz do rzęs, czarne są lakiery do paznokci (matowy lub błyszczący), czarne cienie. Jak ich używać? Dla debiutantek to przecież nie lada wyzwanie. Niedociągnięcia widać od razu. O to, jak nie popełniać błędów, zapytałam Sergiusza Osmańskiego, makijażystę, dyrektora artystycznego Sephory.
Cera . Opalona nie lubi czarnej kreski i cieni. Oliwkowa oprawa oczu z grubym eye-linerem wokół będzie wyglądać tandetnie. Ale słowiańska jasna, zimowa skóra pokryta podkładem z perłową macicą jest już idealna. Porcelanowa cera to dobry punkt wyjścia do takiego makijażu. - Czarny zabiera przestrzeń - mówi Osmański, pochłania wszystko wokół, sprawia, że oczy i usta optycznie wydają się mniejsze. Dlatego konieczne jest najpierw rozświetlenie twarzy. Odpowiednia baza i podkład, które odbiją światło.
Kreska . - Jeśli chcemy zrobić genialną kreskę, a robimy to pierwszy raz, lepiej zacząć od miękkiej kredki zamiast eye-linera - radzi makijażysta. Jakbyśmy robiły szkic. Zaczynamy rysować od pierwszej rzęsy. To najbezpieczniejsze, bo jeśli początkiem będzie wewnętrzny kącik oka, uzyskamy specyficzny, trochę niepokojący efekt, np. taki jak u bohaterki 'Czarnego Łabędzia'. Na to nie mogą sobie pozwolić osoby, które mają oczy osadzone blisko siebie. Zatem rysujemy kreskę wzdłuż krawędzi oka. Żeby sobie ułatwić, naciągamy powiekę, zyskując gładką powierzchnię. Prędzej unikniemy nierówności. Choć wyjście poza linię jest nieuniknione, nie zrażajcie się! Kończymy ruch równo z końcem powieki. Wyprowadzenie linii w górę lub w dół będzie nadawało makijażowi konkretny styl. Gdy jesteśmy zadowolone z efektu, na kredkę nakładamy eye-liner - makijaż będzie trwalszy.
Smoky eye . - Lubię czarne cienie, ale matowe - mówi Sergiusz Osmański. - Dają efekt trójwymiarowości, makijaż nie jest płaski. Najlepiej zacząć od bazy pod cienie lub od cienia w kremie. Dzięki nim sypki pigment nakładany potem się nie osypie. Nakładając cienie, staramy się zachować dobre proporcje nasycenia koloru na powiece. Przy dolnej i górnej krawędzi powieki najwięcej pigmentu - im dalej, tym cień bardziej rozmyty. Chodzi o to, aby uniknąć efektu tzw. oczu pandy, pomniejszenia oczu. Jeśli malujemy oko czarnym cieniem, nie malujmy łuku brwiowego! To spowoduje, że optycznie opadnie, zmniejszy oczodoły.
Usta . - Jeśli masz już smoky eye, zrezygnuj z malowania na ciemno ust! To podstawowa zasada, jeśli nie chcesz wyglądać jak wampir - mówi Osmański. Same usta, proszę bardzo! Gdy malujemy je ciemną szminką, ważne jest zaznaczenie konturu i utrwalenie. Są dwie możliwości: albo wypełniamy całe usta konturówką i na to szminka, albo metodą prababek malujemy konturówką linię ust, szminkujemy wzdłuż tej linii usta, odciskamy usta na chusteczce, drugi raz kładziemy pigment szminki i ponownie odciskamy usta na chusteczce. Na koniec przez jedną warstwę chusteczki (cienką) pudrujemy usta - to utrwali makijaż nawet na sześć godzin - mówi Sergiusz Osmański. Szminka będzie trzymać się lepiej, jeśli będzie matowa albo satynowa i nie położymy na usta błyszczyka.
Paznokcie. Warto zapamiętać żelazną zasadę: czarny lakier lubi krótkie paznokcie. Taki manikiur to?rozwiązanie dla tych, które nie lubią nosić długich paznokci albo mają zbyt słabe, aby je zapuścić.