http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Niewychowanie seksualne

Aleksandra Krzyżaniak-Gumowska
12.08.2009 , aktualizacja: 10.07.2009 12:27
A A A Drukuj
Lekcja przedmiotu przystosowanie do życia w rodzinie będą mieć teraz konkurencję Fot.Tomasz Wiech / AG Lekcja przedmiotu przystosowanie do życia w rodzinie będą mieć teraz konkurencję
(Antykonspekt lekcji stworzony na podstawie listów od uczniów)

Jak wyglądały Twoje doświadczenia związane z wychowaniem seksualnym w szkołach? Pisz na adres wysokieobcasy_redakcja@gazeta.pl



Cel zajęć: Przekazać uczniom jak najwięcej stereotypów i jak najmniej wiedzy o fizjologii, seksualności i rodzinie.

Godzina zajęć: O siódmej rano przed lekcjami albo na ósmej godzinie lekcyjnej, po lekcjach (wariant - po dwóch okienkach). Licealistom i uczniom techników można zaproponować wychowanie do życia w rodzinie w zamian za lekcję z rozszerzonego przedmiotu (np. angielskiego albo matematyki) - uczniowie oczywiście wybiorą lekcje przygotowujące do matury.

Lekcja 1: Budowa ciała kobiety i mężczyzny.

Uwaga wstępna: Zasugeruj uczniom, żeby na 'te zajęcia' przychodzili w okularach przeciwsłonecznych, to poczują się bardziej komfortowo - nie zdradzaj, że chodzi o twój komfort. Nie musisz panować nad rumieniem na twarzy - nie trzeba przed lustrem ćwiczyć słów 'seks', 'pochwa', 'penis' . Temat jest wstydliwy, uczniowie niech też to wiedzą. Chłopców ucz tylko o męskich narządach rozrodczych, dziewczynki - tylko o kobiecych. Penisa nazywaj 'kiełbaską', żeńskie genitalia - 'słoninką' (nie przejmuj się, że uczniowie się podśmiewają). Możesz dodać: 'Pochwa jest rozciągliwa jak rajstopa, więc rozwody z powodu niedopasowania fizycznego to absurd', oraz że 'do zapłodnienia dochodzi w jajniku'. Po tym omówieniu oświadcz: 'Facet jest ohydny. Kobieta jest fizycznie piękniejsza', i nie przejmuj się ogólnemu zdziwieniu klasy.

Lekcja 2: Dojrzewanie dziewcząt i chłopców.

Miniwykład dla gimnazjalistek: Do kobiet co miesiąc przyjeżdża ciocia z czerwoną walizeczką (nie należy od razu epatować określeniami typu 'miesiączka' czy 'okres', niech się domyślą, o co chodzi). Najwcześniej (ta ciocia) może przyjechać w wieku 16 lat, a jeśli do którejś z was przyjechała wcześniej, to znaczy, że jesteś chora. W waszym wieku nie wolno używać tamponów, ponieważ: a) możecie z nimi stracić wasz najcenniejszy skarb, jakim jest dziewictwo, b) sznureczek może się urwać i tampon utkwi 'tam' na zawsze, c) tampon może przyrosnąć do pochwy. Puścić film, z którego młodzież się dowie, że dziewczęta dorastają szybciej, przetłuszczają im się włosy i nie powinny zwracać na siebie uwagi krzykiem. Zaznaczyć, że nie powinno się golić pach, bo robią to tylko gwiazdy, które występują na scenie.

Lekcja 3: Rozmnażanie.

Wstęp: W Oświęcimiu robiono z ludzkich głów mydło (żeby uczniowie zrozumieli i uszanowali sens życia). Albo bardziej wprost: Człowiek jest człowiekiem od poczęcia. Zamiast wdawać się w opisy owego 'poczęcia', należy puścić film antyaborcyjny 'Niemy krzyk' albo inny dostępny w stowarzyszeniach pro-life. Jeśli uczennica celowo nie będzie patrzyła w ekran telewizora, bo w ogóle boi się drastycznych scen w filmach, podejść i zacząć monotonny monolog, bo co to ma znaczyć, że ona ucieka przed prawdą, ten zarodek przez to wszystko musi przejść, więc ona musi patrzeć, żeby tego samego nie zrobiła. Poinformować, że aborcja jest złem nawet w przypadkach dozwolonych przez prawo. Nie przejmować się komentarzami przemądrzałych uczniów, że 'nawet średnio zorientowany uczeń klasy matematyczno-fizycznej dopatrzył się w filmie przekłamań'. Ewentualnie puścić film o związkach i rozmnażaniu, który u nauczyciela powoduje pojawienie się rumieńców. Rumieńce można próbować zwalczyć, szukając czegoś w szafkach przez cały czas trwania filmu, co znakomicie też zagłuszy dźwięk z filmu.

Lekcja 4: Choroby przenoszone drogą płciową.

Zaznaczyć: Jedną z chorób przenoszonych drogą płciową jest zapalenie płuc, a AIDS i inne choróbska są karą za grzechy.

Lekcja 5: Rodzina i role w rodzinie.

Miniwykład: Kobieta na sto szczegółów widzi 95, mężczyzna - pięć. Kobieta szybko ulega emocjom, bezwiednie prowokuje strojem i zachowaniem, pragnie być zdobywana, angażuje się bez reszty.

A teraz otwieramy podręcznik 'Wędrując ku dorosłości' pod redakcją Teresy Król. Strona 57 (polecić, aby ktoś czytał na głos): 'Mężczyźni są bardziej uzdolnieni technicznie, mechanicznie, nastawieni na wykonanie zadania. Natomiast kobiety zwracają większą uwagę na drobiazgi i szczegóły, są zręczniejsze manualnie, mają większe zdolności językowe. Mają zazwyczaj bardziej podzielną uwagę i potrafią wykonywać wiele rzeczy naraz, co jest koniecznością dla prawidłowego funkcjonowania rodziny, natomiast mężczyzna skupia się na jednej czynności i z wielkim trudem przychodzi mu załatwienie kilku spraw jednocześnie'. Dalszy ciąg miniwykładu: Rodzina z jednym rodzicem to rodzina patologiczna, w której dziecko nie jest otaczane taką miłością jak od dwojga rodziców. Dzieci z takich rodzin wyrastają na osoby nienormalne (milczeniem pominąć fakt, że w klasie na 13 osób 11 jest wychowywane przez samotne matki).

Lekcja 6: Wstęp do planowania rodziny - wstrzemięźliwość seksualna.

Na pytania, jak zapobiegać ciąży, odpowiadamy: Macie jeszcze na to czas. Zamiast iść do łóżka, wypijcie szklankę wody. Seks można uprawiać dopiero po ślubie, wcześniej nie należy dawać się kusić szatanowi. Zupełnie należy zignorować poniższe stwierdzenia uczniów. Gimnazjum: 'U mnie w klasie na 25 osób siedem jest już po stosunku' i '15-letnia uczennica jest w ciąży ze starszym od siebie o sześć lat mężczyzną'.

Liceum: 'Chyba z cztery dziewczyny były w ciąży w klasach II-III. Mimo tego doszło później jeszcze ze dwie. Jedna z maturzystek poroniła w szkole (była chyba w czwartym-piątym miesiącu)'.

Technikum: 'Chodzę do głównie żeńskiej szkoły, chłopaków jest tu garstka. I mogę śmiało powiedzieć, a jestem dopiero w pierwszej klasie, że dziewczyn w ciąży lub matek jest tu całe mnóstwo. A starsze koleżanki śmieją się, choć to mało śmieszne, że zobaczę, jak to będzie, bo ciąże kwitną jak kwiatki na wiosnę. Z kolei moja koleżanka, mając 17 lat, zaszła świadomie w ciążę z chłopakiem, z którym była z osiem miesięcy, mimo że raz już była w ciąży, a rodzice kazali jej usunąć. I ona rzuca szkołę, jak to powiedziała, przynajmniej na jakiś czas. Boże, to jest przerażające'.

Lekcja 7: Planowanie rodziny (nie mylić z antykoncepcją).

Miniwykład na poziomie liceum: Papież potępił sztuczną antykoncepcję, więc nie będę wam o niej opowiadała. Antykoncepcja jest grzechem, a tabletki antykoncepcyjne to urąganie ludzkiej godności. Poza tym powodują bezpłodność, są szkodliwe dla zdrowia, będziecie po nich grube i brzydkie, a dzieci urodzą się z wadami genetycznymi (można pokazać skutki uboczne hormonalnych środków antykoncepcyjnych z lat 70., zignorować oburzenie nastolatek, że to starocie i nieprawda). Prezerwatywa i dopochwowe środki plemnikobójcze niszczą więzi między małżonkami. Do tego prezerwatywy mają pory, przez które przenikają wirusy, więc i tak nie ma sensu ich stosować, a poza tym w waszym wieku to wstyd coś takiego kupować, a już zwłaszcza dziewczynom. Co do chłopców - kondom może tak uciskać na podstawę penisa, że spowoduje odcięcie dopływu krwi i spowoduje trwałą impotencję. Jedyną słuszną metodą planowania rodziny jest kalendarzyk watykański (nie przejmować się, kiedy młodzież będzie cię przekrzykiwać, mówiąc o 'watykańskiej ruletce') i metoda termiczna. Ta metoda daje 99-procentową skuteczność - zapamiętać, bo to będzie na sprawdzianie końcowym - umacnia intymność małżonków, uczy kobietę, jak działa jej organizm. W tym momencie należy pokazać termometr i palce prawej ręki, którymi winno się badać śluz. Nie ma co wspominać, że termometru nie należy wkładać pod pachę. Oczywiście ta metoda jest zarezerwowana tylko dla małżeństw, które nie mogą poskromić swoich chęci grzeszenia.

Podziel się