A jaki ty masz stosunek do picia alkoholu w ciąży? Czy jeden kieliszek czerwonego wina, twoim zdaniem rzeczywiście może zaszkodzić nienarodzonemu dziecku?
Jaki wpływ ma alkohol na płód w okresie ciąży? Może spowodować uszkodzenia mózgu, organów wewnętrznych lub inne wady wrodzone. Może też doprowadzić do utraty ciąży. Wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy z tego, że mogły poronić na skutek działania alkoholu.
Ale od jednego kieliszka chyba nic się nie stanie? Badania Ipsos z 2005 roku pokazują, że aż jedna trzecia badanych spotkała się z opinią (nawet lekarzy), że kobieta w ciąży powinna pić regularnie niewielkie ilości alkoholu. Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Dla rozwijającego się dziecka jednej kobiety jeden kieliszek to będzie bardzo dużo, dla innej nie będzie miał większego znaczenia.
Od czego to zależy? Od sposobu odżywiania, stylu życia i czynników genetycznych. Te uwarunkowania w połączeniu z alkoholem mogą powodować, że
dziecko urodzi się z FAS (Fetal Alcohol Syndrome - alkoholowy zespół płodowy) lub mniejszymi uszkodzeniami nieujętymi jako specyficzna jednostka chorobowa. Pułapką jest też myślenie, że jeśli poprzednie dziecko urodziło się zdrowe, a matka piła sporadycznie w czasie ciąży, to znaczy, że w następnej też się jej upiecze. Niektóre wady są na tyle ukryte, że ujawniają się po latach i często nie wiąże się już ich z piciem alkoholu w okresie ciąży.
Kobiety często piją alkohol, nie wiedząc, że już są w ciąży. Amerykanie, u których badania nad FAS są bardziej zaawansowane niż w Polsce, twierdzą, że trzy miesiące przed zajściem w ciążę należy odstawić alkohol i papierosy i zacząć się zdrowo odżywiać. Dotyczy to również ojców planowanego dziecka, bo materiał genetyczny pochodzi od obojga.
Czy płód może być uszkodzony, jeśli ojciec nadużywa alkoholu? Zauważono, że alkohol może uaktywniać geny, które powinny pozostać nieczynne. Wtedy badacze zaczęli zastanawiać się nad znaczeniem picia ojca. Te badania trwają i mimo że nie ma jednoznacznych wyników, pojawiły się głosy mówiące o zalecanej obustronnej abstynencji rodziców przed planowanym poczęciem dziecka i abstynencji matki podczas ciąży.
Czy każde dziecko, którego matka pije w ciąży, urodzi się z FAS? Nie. Znam przypadki, gdy matka, która piła dużo w ciąży, rodzi na pierwszy rzut oka zdrowe dziecko. Druga, porzucona przez męża w czasie ciąży, piła krótko, incydentalnie i to ona urodziła dziecko z widocznym pełnym syndromem FAS.
Co to jest ten pełny syndrom FAS? To jednostka chorobowa występująca u
dzieci, które w okresie prenatalnym były narażone na działanie alkoholu i przez to powstały u nich wady, takie jak: niedorozwój fizyczny, małogłowie, niska waga przy urodzeniu, oraz wady rozwojowe, takie jak: rozszczep podniebienia, wady serca, wady w budowie uszu. Dzieci te często mają też charakterystyczne rysy twarzy, tak zwane dysmorfie: małe, szeroko rozstawione oczy, opadające powieki, mały zadarty nos, brak rynienki podnosowej, wąską górną wargę, brak czerwieni wargowej, małą żuchwę, spłaszczony środek twarzy.
Czy zdarzają się dzieci z dużymi uszkodzeniami, a bez zmian w wyglądzie? Tak. Są to uszkodzenia organów wewnętrznych lub w ośrodkowym układzie nerwowym. Szacuje się, że dzieci z częściowym FAS lub wybiórczymi wadami wrodzonymi zależnymi od alkoholu jest na świecie znacznie więcej niż dzieci z czystym FAS. Paradoksalnie, czasami one mają gorzej, bo objawy są początkowo niewidoczne. Trudniej je wykryć i tym samym leczyć.
U tych dzieci występują częściowe objawy FAS lub zaburzenia neurologiczne. Dziecko normalnie funkcjonuje, wygląda, a jak dorasta - coś się załamuje.
Co się konkretnie dzieje? Diagnozowałam kiedyś chłopca, który w okresie dojrzewania zaczął wagarować. Przechodził okres buntu, który pogłębiał się, zamiast zmniejszać wraz z rozwojem. Zaczął uciekać z domu i nasilały się zachowania patologiczne. Nie miał dysmorfii twarzy, które by wskazywały na alkoholowy zespół płodowy, był niski, ale w granicach normy. Ale zauważyłam, że ma przerośnięte stawy u rąk. To mała, ale charakterystyczna zmiana u dzieci matek pijących - pogrubione stawy i zgięty piąty palec. Badania pod kątem FAS i badania mózgu wykazały, że chłopiec ma uszkodzenia w płatach czołowych. Jego młodzieńczy bunt nie wynikał tylko z okresu dojrzewania, on nie uczył się na swoich błędach, nie wyciągał wniosków! Na szczęście został zdiagnozowany, bo na skutek jego zachowania
szkoła wystąpiła do sądu o nadzór kuratorski nad nim. Sąd uwzględnił diagnozę, że chłopiec jest uszkodzony neurologicznie, i skierował go na leczenie.