Pewna popularna w Ameryce piosenka dla
dzieci opowiada o słonicy Ednie, która zapragnęła tańczyć w najsłynniejszym na świecie Balecie Nowojorskim. Mimo śmiechów i zgryźliwych uwag ćwiczyła tak morderczo, że w końcu na jednym z przedstawień udało jej się olśnić producenta z Broadwayu, który zaproponował jej angaż. W odpowiedzi usłyszał jednak: 'Interesuje mnie tylko Balet Nowojorski'. Tu piosenka się kończy, ale każde
dziecko wie, że uparta i pracowita Edna kiedyś dopnie swego. Bo właściwie dlaczego taniec ma być tylko dla patyków?
Kanadyjska choreografka Lynda Raino od 15 lat prowadzi w swojej szkole w Victorii koło Vancouver zajęcia taneczne Big Dance dla dużych kobiet. Nie są one bynajmniej po to, by pomóc im w utracie kilogramów. Nie mają wyrzeźbić ciała czy poprawić sylwetki. Lynda Raino prowadzi niezwykłą grupę tańca nowoczesnego dla kobiet w wieku od 18 do 40 lat, która ma czysto artystyczny cel - taniec doskonały, poprzez który można wyrazić siebie, emocje i piękno własnego ciała. Na pomysł zajęć wpadła, gdy jedna ze znajomych zwierzyła jej się, iż chętnie by sobie potańczyła, pod warunkiem jednak że w grupie tak samo jak ona dużych gabarytowo kobiet. - Uznałam, że to świetny pomysł - wspomina Lynda Raino. - Jednak już na pierwszych zajęciach okazało się, że nie mam zielonego pojęcia, jak pracować z kimś, kto waży 130 czy 160 kilogramów. Weźmy choćby bariery fizyczne: bardziej kruche kostki, mocniej obciążone stawy, kręgosłupy i kolana. Chcesz zrobić skłon w przód, a tu na drodze stają ci wielkie piersi i brzuchy. Zrozumiałam, jak mocno muszę myśleć i jak bardzo być kreatywna! Jednak podczas zajęć nie ma żadnej taryfy ulgowej. - Wymagam od nich tyle samo co od innych grup tanecznych, które prowadzę. Zmuszam do wysiłku i do ciągłego doskonalenia warsztatu, do ćwiczeń, które gwarantują im większą sprawność. To bardzo ciężka praca. Także dla mnie. Poświęcam im dużo więcej czasu niż przeciętnym grupom.
Nietuzinkowa choreografka szybko się zorientowała, że dla jej uczennic zajęcia mają również działanie terapeutyczne. Wiele tancerek musiało pokonać strach i wstyd nie tylko w sali prób, ale także podczas występów. Na przykład Jennifer, która kiedyś uwielbiała tańczyć, przyszła na zajęcia pełna obaw. W dzieciństwie ćwiczyła stepowanie, balet, taniec jazzowy. Radziła sobie świetnie, ale kiedy miała 12 lat, zdała sobie sprawę, jak bardzo jej duże już wtedy ciało różni się od smukłych kształtów jej koleżanek. Krótkie spódniczki i obcisłe bluzeczki bezlitośnie demaskowały prawdę. Odeszła więc w poczuciu wstydu i poniżenia. Trudy, inna tancerka, twierdzi, że zawsze czuła się całkowicie niezwiązana i niepogodzona ze swoim ciałem. - Tak jakby nie istniało poniżej szyi i powyżej kostek - mówi. - Zawsze miałam zadbane dłonie i paznokcie, ładną fryzurę i
makijaż. Pozostałe części ciała były dla mnie nieistotne, nie patrzyłam na nie. Starałam się tylko przykryć je jakąś płachtą, by były kompletnie niewidoczne. Dzięki zajęciom Big Dance Trudy odnalazła się we własnym ciele. Dziś mówi: - Zaakceptowałam je i polubiłam, poczułam się w nim wolna. Pozostałe członkinie grupy podkreślają, iż Lynda uświadomiła im, że duże kobiety powinny być aktywne. Jeśli mają ochotę, powinny tańczyć, i to z podniesioną głową. - Lynda sprawiła, że poczułyśmy się piękne - mówią zgodnie.
Dziś grupa bigdancerek występuje w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, udziela wywiadów w prasie i telewizji, nakręcono o niej filmy dokumentalne. Co roku owacjami na stojąco przyjmowany jest ich występ podczas Antyfashion Show (show antymodowego) odbywającego się na Uniwersytecie w Victorii. Po występie w programie telewizyjnym 'Good morning America', który ma wielką oglądalność, podobne grupy zaczęły tworzyć się w
USA. W 2000 roku w San Francisco powstała nawet organizacja Big Moves (Duży Ruch), która przekonuje, że na scenach i parkietach powinno być miejsce dla ludzi o najróżniejszych kształtach. 'Tańczyć każdy może, ale nie każdy odważy się stanąć na parkiecie. Pomożemy ci zrobić pierwszy krok' - zachęcają członkowie Big Moves. Zespoły taneczne dużych kobiet są już w Nowym Jorku i San Francisco. Latem grupa z Bostonu rozpoczyna tournée po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Lynda Raino: - Kobiety powinny tańczyć w takich ciałach, jakie są im dane. Taniec jest przecież dla wszystkich. A poza tym to najprostsza i najtańsza terapia, no i jaka frajda!