Biszkopt należy pokroić w paski. Szklaną miskę wyłożyć ciastem. Kawałek obok kawałka. Można nasączyć brandy z sokiem pomarańczowym albo marsalą (słodkim włoskim winem). Ja tego nie robię. Potem należy zadbać o środek. Mogą być lody, krem z bitej śmietany z kandyzowanymi owocami, orzechami, kakao. Całość trzeba schłodzić w lodówce. Mam nadzieję, że poczujecie dreszcz emocji, kiedy zuccotto wyskoczy na talerz z miski. Na końcu popatrzcie na swoje dzieło, a przekonacie się, że przypomina kopułę katedry Santa Maria del Fiore, zwanej Duomo, we Florencji. Zuccotto to nazwa czapki kardynalskiej. Inspiracje kuchenne, święte inspiracje. Nie do uwierzenia.
300 g biszkoptu
300 ml śmietany kremówki
30 g cukru pudru
20 g orzechów laskowych
20 g pistacji
20 g orzeszków piniowych
20 g migdałów
sos:
200 ml śmietany
2 g kawy rozpuszczalnej
200 g czarnej czekolady
Zrobić czekoladowy sos: zagotować śmietanę, dodać kawę i pokruszoną czekoladę. Podgrzewać, mieszając, tak by powstała jednolita masa. Następnie biszkopt pokroić w paski i ułożyć w misce.
Śmietanę ubić na sztywno. Dodać cukier puder, pokrojone drobno pistacje, migdały i orzechy. Wyłożyć równą warstwą na ułożone w misce biszkopty. Zuccotto schłodzić, wstawiając do lodówki przynajmniej na godzinę. Tuż przed podaniem odwrócić miskę do góry nogami, aż
ciasto wyskoczy na talerz. Kroić na kawałki i polewać ciepłym sosem czekoladowym.