http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Historia z buta wzięta

Katarzyna Bosacka
21.12.2008 , aktualizacja: 17.12.2008 12:48
A A A Drukuj

Czy pochodzenie nazwy marki kosmetycznej może być ciekawą historią? Tak, jeśli jest to baśń o perskiej cesarzowej, opowieść o szklanych domach albo perypetie bratobójczej walki

Jaja od Koguta - tak reklamuje się firma z Brwinowa sprzedająca jajka, której właściciel nazywa się Kogut. Większość nazw firm kosmetycznych też pochodzi od nazwisk założycieli - (François) Coty, (Coco) Chanel, (Wojciech) Inglot, (Zenon) Ziaja. Inne utworzono od słów łacińskich: Oriflame - aurea flamma (złoty płomień), Dermika - derma (skóra), Nivea - nix, nivis (śnieżnobiały), Miraculum (cud), Pupa (lalka)....


pozostało 95% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się