http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Radykalna gospodyni domowa

Tekst: Dominika Buczak
29.06.2008 , aktualizacja: 30.06.2008 11:20
A A A Drukuj
Sylwia Chutnik na 'maluchu' rodziców w czasie wakacji u rodziny pod Częstochową, 1983 r.
Fot. Z archiwum prywatnego Sylwii Chtnik Sylwia Chutnik na 'maluchu' rodziców w czasie wakacji u rodziny pod Częstochową, 1983 r.
Rola dobrej i pięknej Matki Boskiej w historii jest przecież taka, że urodziła, wychowała, posprzątała i wniebowstąpiła
Sylwia Chutnik z synem Brunonem, który przyczynił się do powstania fundacji MaMa, maj 2008 r.
Fot. Anna Bedyńska
Sylwia Chutnik z synem Brunonem, który przyczynił się do powstania fundacji MaMa, maj 2008 r.
Happening przeciwko barierom architektonicznym dla matek z wózkami. Na zdjęciu Sylwia Chutnik, szefowa fundacji MaMa, pokonuje schody nad Trasą Łazienkowską. Warszawa, 2006 r.
Fot. Albert Zawada
Happening przeciwko barierom architektonicznym dla matek z wózkami. Na zdjęciu Sylwia Chutnik, szefowa fundacji MaMa, pokonuje schody nad Trasą Łazienkowską. Warszawa, 2006 r.
ZOBACZ TAKŻE
Z Sylwią Chutnik rozmawia Dominika Buczak

Dlaczego kazałaś matce Polce posprzątać po Ostatniej Wieczerzy?

Ktoś musi to zrobić. Faceci siedzą przy stole i debatują, jak świat zbawić, a gary trzeba po nich pozmywać.

Czarna Mańka wie o tym bardzo dobrze.

Sprzątanie to jej konik i największa pasja.

Bohaterkę pierwszej części 'Kieszonkowego atlasu kobiet', bazarówę i menelicę, pokazujesz w domowym otoczeniu.

To historia upadku gospodyni domowej. Pisząc ten rozdział, pozostawałam pod wpływem programu 'Perfekcyjna pani domu' emitowanego przez TVN Style. Jego przesłanie to: jeśli posprzątasz dom - zmieni się twoje życie. Ta reguła rządzi też pierwszym rozdziałem mojej książki. Co się zatem dzieje, kiedy nie posprzątasz? Zostajesz menelicą, rodzisz strupy, skaczesz z okna.

Ale jeśli jesteś Matką Klozetową - będziesz zbawiona?

Trzeba sprzątać i czyścić kibel. To pomoże.

Drobiazgowy opis sprzątania to kilka stron książki. Prawdziwa oda do sprzątania, przygnębiająca.

Ten opis jest moim hołdem dla Jolanty Brach-Czainy i jej 'Szczelin istnienia'. Ale to nie jest tak, że ja się od tych domowych prac dystansuję. Czasami czuję się boginią, panią domu, innym razem - przytłoczoną patriarchatem kobieciną w podomce.

Przedstawiasz się jako Radykalna Gospodyni Domowa.

Sprzątam tak samo, jak robi to wiele kobiet. Mieszkałam kiedyś w punk willi, gdzie był ogromny poziom brudu. Postanowiłam wtedy, że w moim mieszkaniu będzie czysto. I się staram. Jeśli chodzi o sprzątanie - keine Grenzen, robię wszystko. Ale problem polega na tym, że ja skutecznie sprzątać nie potrafię. Zamiatam, myję, ustawiam - i nie widać efektów. Frustrujące. Daremny trud.

Skończysz jak Czarna Mańka.

Tak, obawiam się tego. I żebym ja była jeszcze taką dziewczyną, która powie: 'Nie sprzątam, dom jest do mieszkania, a nie do sprzątania'. Ale to nie ja. Ja oglądam 'Perfekcyjną panią domu', staram się i nic mi nie wychodzi. Kobiety często mają problem ze sprzątaniem. Albo poświęcają na to każdą wolną chwilę - tak jak Czarna Mańka, albo nie potrafią posprzątać skutecznie - tak jak ja, albo zarastają kurzem i dorabiają do tego ideologię.

Piszesz, że tajemna wiedza przekazywana kobietom z pokolenia na pokolenie to informacja o tym, jak porządnie wymyć kibel.

Mama i babcie próbują mnie nauczyć, ale nic z tego. Tak samo z gotowaniem. Mam, oczywiście, całą feministyczną świadomość tego, czym była i jest domowa praca kobiet. Że wiąże się z wyeliminowaniem ze sfery publicznej i zamknięciem w czterech ścianach. W latach 50. Betty Friedan namawiała kobiety, żeby wyszły z domu, a w 2008 roku ja narzekam, że nie potrafię sprzątać.

Moje koleżanki feministki będą na mnie krzyczały, że nie o to walczyłyśmy. Ja jednak, pisząc ten rozdział, czułam potrzebę dowartościowania pracy domowej. Chciałam też namówić gospodynie, żeby się wyemancypowały. Wiele kobiet sprząta. Większość z nich deprecjonuje swoją pracę. Nadszedł czas na coming out. To ten moment, kiedy można powiedzieć: 'Myję kibel. To jest w porządku. Potem wybieram się na manifę'.

Czarnej Mańce nie udało się zostać gospodynią domową, choć była na dobrej drodze. Nie była też dobrą matką, chociaż się starała.

Opisy macierzyństwa w książce to igranie z tym, czym się zajmuję na co dzień. Jako prezeska fundacji MaMa wypowiadająca się często w mediach na temat przepełnionych przedszkoli albo dyskryminacji kobiet mających dzieci jestem odbiera-na jako obrończyni młodych matek. Jednocześnie macierzyństwo jest dla mnie prywatnie silnym doświadczeniem. Ale musiałam trochę poigrać tym tematem. Urodzić strupa przez Czarną Mańkę. Zbesztać matki przy piaskownicy, którym przecież pomagam w działalności społecznej. Opieprzyć je za niektóre zachowania.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się