"42 listy miłosne"; to zbiór listów wybitnych pisarzy. Publikujemy trzy i zapraszamy do konkursu na list miłosny
ZOBACZ TAKŻE
- Słowa w łabędzich piórach (19-02-10, 12:37)
- Cześć, miły Szwedzie (20-07-09, 01:00)
- Napisz list miłosny (26-01-08, 11:00)
- Skąd się bierze miłość (18-07-06, 00:00)
- Onieśmielenie Wisławy Szymborskiej. Poetka pisze o Czesławie Miłoszu (17-01-04, 01:00)
- Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' (21-12-08, 11:00)
Etgar Keret
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
Autobus zatrzymuje się, kierowca uśmiecha się do Ciebie, okna lśnią i jest mnóstwo drobnych. W rzędzie pojedynczych siedzeń po lewej ostatnie jest wolne, jakby było na nim Twoje imię, Twoje ulubione. Autobus rusza, światło zmienia się na zielone, gdy się zbliża, a facet rozgryzający nasiona słonecznika zbiera łupiny do brązowej papierowej torebki.
Kontroler w starszym wieku nie prosi Cię o bilet, uchyla tylko kapelusza i bardzo sympatycznym głosem życzy Ci miłego dnia.
I będzie to miły dzień. Bo to Twoje urodziny. Jesteś rozpromieniona, jesteś ładna i masz całe życie przed sobą. Jeszcze cztery przystanki i pociągniesz za sznurek, a kierowca zatrzyma się, tylko dla Ciebie. Wysiądziesz z autobusu, nikt Cię nie będzie popychał i drzwi nie zamkną się, dopóki nie wyjdziesz. I autobus odjedzie, pasażerowie będą szczęśliwi z Twojego powodu, a facet z ziarnami słonecznika będzie ciągle machał na do widzenia, dopóki nie zniknie Ci z oczu.
Jeśli ktoś potrzebuje powodu - masz urodziny, a w takim dniu zdarzają się miłe rzeczy. I szczeniak biegnący teraz w Twoją stronę pomerda ogonem, kiedy go dotkniesz. Kiedy jest specjalna data, nawet psy to wyczuwają. W Twoim mieszkaniu ludzie będą czekać w ciemnościach, za pięknymi meblami, które Wy dwoje sobie wybraliście. Kiedy otworzysz drzwi, wyskoczą i zrobią Ci niespodziankę. Dokładnie tak, jak powinno być na imprezach niespodziankowych.
Oni wszyscy tam będą, ludzie, których kochałaś i kochasz. Ci najbliżsi i ci, którzy najwięcej znaczą. I przyniosą prezenty, które sami kupili albo wymyślili. Prezenty z natchnieniem oraz rzeczy przydatne. Zabawni będą zabawiać, bystrzy będą oświecać, nawet melancholijni uśmiechną się prawdziwie. Jedzenie będzie niewiarygodne, potem podadzą truskawki i na zakończenie koktajl waniliowy z najlepszego lokalu w mieście.
Puszczą kompakt Keitha Jarretta i wszyscy będą słuchać, puszczą płytę Satiego i nikt nie będzie się czuł smutny. A ci, którzy żyją sami, nie będą czuć się samotni dziś wieczorem i nikt nie będzie pytał: "Mleko czy śmietanka?", bo wszyscy oni znają się już nawzajem. W końcu wyjdą i ci, od których chciałaś pocałunków, pocałują Cię, a ci, od których nie chciałaś, jedynie uścisną Twoją dłoń. I tylko on zostanie, mężczyzna, z którym mieszkasz, milszy i delikatniejszy niż kiedykolwiek.
Jeśli będziesz chciała, będziecie się kochać albo on wymasuje Twoje ciało olejkiem, specjalnie kupionym w starym beduińskim sklepie. Musisz tylko poprosić i on przygasi halogenową lampę, i będziecie siedzieć tam objęci, czekając na świt.
I w ten magiczny wieczór ja też tam będę, pijąc swój koktajl waniliowy i uśmiechając się prawdziwym uśmiechem. A zanim pójdę, jeśli będziesz chciała - pocałuję Cię. A jeśli nie, jedynie uścisnę Twoją dłoń.
przełożyła na angielski Miriam Shlesinger
Leonard Cohen
Zostawisz mnie. Wiem, że mnie zostawisz. Jak zostawiłaś Laporte'a. Jak zostawiłaś Arifa. Będę kimś, o kim będziesz mówić po nazwisku. Laporte nie wyglądał za dobrze dziś wieczorem w Alhambrze, kiedy utykając, podszedł, żeby przywitać się z Tobą. Nie chciał podać mi ręki, bo była taka mokra. Ujął koniuszki moich palców i uśmiechnął się smutno, jakby mówił: "Najlepsza dupa, jaką miałeś w życiu, najgłębsza miłość, jaką znałeś w życiu, i zostawi cię niedługo, ty biedny oszołomiony sukinsynu". W samochodzie powiedziałaś mi, że jego ręce zawsze robią się takie mokre, kiedy musi spotkać się z ludźmi. Znasz jego lęki, prawda? Jak znasz moje. Nie widzimy ostatnio zbyt wiele dzieł Laporte'a, filmowca z pewnego okresu, kiedy byłaś jego natchnieniem, kiedy wolno mu było Cię wiązać, i nakazywałaś mu traktować siebie jak niewolnicę. Potem powiedziałaś mi, żebym popatrzył na księżyc, a więc popatrzyłem przez przednią szybę na księżyc. Potem powiedziałaś mi, żebym był pod wrażeniem koloru nieba, a więc przyłożyłem się do studiowania wspaniale błękitnego paryskiego nieba.
Sikh w turbanie przydzielił Ci, jak zawsze robi, najbardziej niedostępne miejsce w garażu, a kiedy przechodziliśmy obok jego okienka, powiedział, co zawsze robi, "Mistrz parkowania". W pokoju jednak rzuciłaś mi się bardzo słodko w ramiona. Jestem twoja. Na ten wieczór. Twój wielki żart. I moje serce wciąż jeszcze zaczyna bić mocniej między oświadczeniem a puentą. Jak zostawiłaś Laporte'a. Jak zostawiłaś Arifa, a potem spałaś z jego bratem bliźniakiem. Ja zostawiam je tuż przedtem, zanim one zostawią mnie. Tak jest lepiej, czyż nie? Żeby nie mieć płaczącej dziewczyny pod opieką. Okej, kochanie, śpisz, noc się skończyła, i jestem piekielnie zdenerwowany. Albo przeczytasz to sama pewnego dnia, albo będziemy czytać to razem.
Michel Faber
Mój najdroższy Johnie,
nie jest łatwa, przy moim słabym angielskim, do opisania radość, kiedy list z Twoimi amerykańskimi znaczkami pocztowymi wpada przez mój otwór. Jest to bardzo szczęśliwy i zadowolony otwór, mogę Cię zapewnić! A przy ostatnich kilku razach tę radość pogłębiła moja wiedza, że czas naszego spotkania zbliża się z każdym mijającym dniem.
Tak wiele rzeczy powiedziałam Ci o sobie i tak wielu rzeczy nie powiedziałam! Nie można uwierzyć, jak wiele tajemnic pozostaje nawet w umysłach, duszach i sercach dwóch osób, które starają się z całych sił uzyskać maksymalną intymność. Na przykład wiesz już, w jaki sposób lubię, żeby mężczyzna mnie dotykał i na których częściach mojej skóry, i z jakim akcentem nacisku i łagodności, ale czy wiesz już o mojej babci i dziadku? Chyba nie. Mieszkają w małej wiosce około dziewięćdziesięciu kilometrów od Odessy. Tam spędziłam dzieciństwo. Mimo tej wioski jest las z mnóstwem jagód i grzybów. Zrywamy je i robimy dżem i marynowane grzyby. To jest bardzo smaczne. Opowiedz mi więcej o swojej rodzinie i pracy, John. Czy ją lubisz? Kiedy będziemy objęci razem, nie chcę poświęcać cennych minut na takie zwyczajne rzeczy.
Czekamy tak długo i nie mogę się doczekać, kiedy Cię zobaczę, i tak martwię się o wszystko. Ale ufam Ci z całą wiarą umieszczoną we mnie przez Boga i przez Twoje własne słodkie słowa. Mój kochany, mam dla Ciebie znakomite nowiny! Bilet na samolot został już zakupiony i jest bezpieczny u mnie w domu. Sto razy dziennie muszę dotykać go, głaskać, na wypadek jeśli nagle okaże się nieprawdziwy! Dopiero kiedy w końcu połączę się z Tobą, będę mogła okazać moją wdzięczność za wysłanie pieniędzy i perspektywy, które zostały otwarte przez ten uczynek. Dowiesz się, jak potężna może być miłość kobiety, która została wyciągnięta z głębokiej tarapaty! Bo zanim Cię poznałam, tonęłam w moim życiu pełnym problemów. Ale teraz "tonę" w miłości do Ciebie!
Prawdą jest, że nie jestem taka zdrowa w ostatnich czasach. Pogoda tutaj jest teraz mocno mroźna. Złapałam gorączkę i grypę i przez pewien czas byłam osłabiona, i nie miałam mobilności. Ale szybko powracam do zdrowia - bo jestem młoda, jak sądzę! Kiedy skończę pisać ten list, zamierzam wziąć gorącą kąpiel zawierającą sól leczniczą. Pomoże ona mojemu zdrowiu, ale także, jako "efekt uboczny", czyni moją skórę bardzo aksamitną i miękką. Miękką dla Ciebie!
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
Autobus zatrzymuje się, kierowca uśmiecha się do Ciebie, okna lśnią i jest mnóstwo drobnych. W rzędzie pojedynczych siedzeń po lewej ostatnie jest wolne, jakby było na nim Twoje imię, Twoje ulubione. Autobus rusza, światło zmienia się na zielone, gdy się zbliża, a facet rozgryzający nasiona słonecznika zbiera łupiny do brązowej papierowej torebki.
Kontroler w starszym wieku nie prosi Cię o bilet, uchyla tylko kapelusza i bardzo sympatycznym głosem życzy Ci miłego dnia.
I będzie to miły dzień. Bo to Twoje urodziny. Jesteś rozpromieniona, jesteś ładna i masz całe życie przed sobą. Jeszcze cztery przystanki i pociągniesz za sznurek, a kierowca zatrzyma się, tylko dla Ciebie. Wysiądziesz z autobusu, nikt Cię nie będzie popychał i drzwi nie zamkną się, dopóki nie wyjdziesz. I autobus odjedzie, pasażerowie będą szczęśliwi z Twojego powodu, a facet z ziarnami słonecznika będzie ciągle machał na do widzenia, dopóki nie zniknie Ci z oczu.
Jeśli ktoś potrzebuje powodu - masz urodziny, a w takim dniu zdarzają się miłe rzeczy. I szczeniak biegnący teraz w Twoją stronę pomerda ogonem, kiedy go dotkniesz. Kiedy jest specjalna data, nawet psy to wyczuwają. W Twoim mieszkaniu ludzie będą czekać w ciemnościach, za pięknymi meblami, które Wy dwoje sobie wybraliście. Kiedy otworzysz drzwi, wyskoczą i zrobią Ci niespodziankę. Dokładnie tak, jak powinno być na imprezach niespodziankowych.
Oni wszyscy tam będą, ludzie, których kochałaś i kochasz. Ci najbliżsi i ci, którzy najwięcej znaczą. I przyniosą prezenty, które sami kupili albo wymyślili. Prezenty z natchnieniem oraz rzeczy przydatne. Zabawni będą zabawiać, bystrzy będą oświecać, nawet melancholijni uśmiechną się prawdziwie. Jedzenie będzie niewiarygodne, potem podadzą truskawki i na zakończenie koktajl waniliowy z najlepszego lokalu w mieście.
Puszczą kompakt Keitha Jarretta i wszyscy będą słuchać, puszczą płytę Satiego i nikt nie będzie się czuł smutny. A ci, którzy żyją sami, nie będą czuć się samotni dziś wieczorem i nikt nie będzie pytał: "Mleko czy śmietanka?", bo wszyscy oni znają się już nawzajem. W końcu wyjdą i ci, od których chciałaś pocałunków, pocałują Cię, a ci, od których nie chciałaś, jedynie uścisną Twoją dłoń. I tylko on zostanie, mężczyzna, z którym mieszkasz, milszy i delikatniejszy niż kiedykolwiek.
Jeśli będziesz chciała, będziecie się kochać albo on wymasuje Twoje ciało olejkiem, specjalnie kupionym w starym beduińskim sklepie. Musisz tylko poprosić i on przygasi halogenową lampę, i będziecie siedzieć tam objęci, czekając na świt.
I w ten magiczny wieczór ja też tam będę, pijąc swój koktajl waniliowy i uśmiechając się prawdziwym uśmiechem. A zanim pójdę, jeśli będziesz chciała - pocałuję Cię. A jeśli nie, jedynie uścisnę Twoją dłoń.
przełożyła na angielski Miriam Shlesinger
Leonard Cohen
Zostawisz mnie. Wiem, że mnie zostawisz. Jak zostawiłaś Laporte'a. Jak zostawiłaś Arifa. Będę kimś, o kim będziesz mówić po nazwisku. Laporte nie wyglądał za dobrze dziś wieczorem w Alhambrze, kiedy utykając, podszedł, żeby przywitać się z Tobą. Nie chciał podać mi ręki, bo była taka mokra. Ujął koniuszki moich palców i uśmiechnął się smutno, jakby mówił: "Najlepsza dupa, jaką miałeś w życiu, najgłębsza miłość, jaką znałeś w życiu, i zostawi cię niedługo, ty biedny oszołomiony sukinsynu". W samochodzie powiedziałaś mi, że jego ręce zawsze robią się takie mokre, kiedy musi spotkać się z ludźmi. Znasz jego lęki, prawda? Jak znasz moje. Nie widzimy ostatnio zbyt wiele dzieł Laporte'a, filmowca z pewnego okresu, kiedy byłaś jego natchnieniem, kiedy wolno mu było Cię wiązać, i nakazywałaś mu traktować siebie jak niewolnicę. Potem powiedziałaś mi, żebym popatrzył na księżyc, a więc popatrzyłem przez przednią szybę na księżyc. Potem powiedziałaś mi, żebym był pod wrażeniem koloru nieba, a więc przyłożyłem się do studiowania wspaniale błękitnego paryskiego nieba.
Sikh w turbanie przydzielił Ci, jak zawsze robi, najbardziej niedostępne miejsce w garażu, a kiedy przechodziliśmy obok jego okienka, powiedział, co zawsze robi, "Mistrz parkowania". W pokoju jednak rzuciłaś mi się bardzo słodko w ramiona. Jestem twoja. Na ten wieczór. Twój wielki żart. I moje serce wciąż jeszcze zaczyna bić mocniej między oświadczeniem a puentą. Jak zostawiłaś Laporte'a. Jak zostawiłaś Arifa, a potem spałaś z jego bratem bliźniakiem. Ja zostawiam je tuż przedtem, zanim one zostawią mnie. Tak jest lepiej, czyż nie? Żeby nie mieć płaczącej dziewczyny pod opieką. Okej, kochanie, śpisz, noc się skończyła, i jestem piekielnie zdenerwowany. Albo przeczytasz to sama pewnego dnia, albo będziemy czytać to razem.
Michel Faber
Mój najdroższy Johnie,
nie jest łatwa, przy moim słabym angielskim, do opisania radość, kiedy list z Twoimi amerykańskimi znaczkami pocztowymi wpada przez mój otwór. Jest to bardzo szczęśliwy i zadowolony otwór, mogę Cię zapewnić! A przy ostatnich kilku razach tę radość pogłębiła moja wiedza, że czas naszego spotkania zbliża się z każdym mijającym dniem.
Tak wiele rzeczy powiedziałam Ci o sobie i tak wielu rzeczy nie powiedziałam! Nie można uwierzyć, jak wiele tajemnic pozostaje nawet w umysłach, duszach i sercach dwóch osób, które starają się z całych sił uzyskać maksymalną intymność. Na przykład wiesz już, w jaki sposób lubię, żeby mężczyzna mnie dotykał i na których częściach mojej skóry, i z jakim akcentem nacisku i łagodności, ale czy wiesz już o mojej babci i dziadku? Chyba nie. Mieszkają w małej wiosce około dziewięćdziesięciu kilometrów od Odessy. Tam spędziłam dzieciństwo. Mimo tej wioski jest las z mnóstwem jagód i grzybów. Zrywamy je i robimy dżem i marynowane grzyby. To jest bardzo smaczne. Opowiedz mi więcej o swojej rodzinie i pracy, John. Czy ją lubisz? Kiedy będziemy objęci razem, nie chcę poświęcać cennych minut na takie zwyczajne rzeczy.
Czekamy tak długo i nie mogę się doczekać, kiedy Cię zobaczę, i tak martwię się o wszystko. Ale ufam Ci z całą wiarą umieszczoną we mnie przez Boga i przez Twoje własne słodkie słowa. Mój kochany, mam dla Ciebie znakomite nowiny! Bilet na samolot został już zakupiony i jest bezpieczny u mnie w domu. Sto razy dziennie muszę dotykać go, głaskać, na wypadek jeśli nagle okaże się nieprawdziwy! Dopiero kiedy w końcu połączę się z Tobą, będę mogła okazać moją wdzięczność za wysłanie pieniędzy i perspektywy, które zostały otwarte przez ten uczynek. Dowiesz się, jak potężna może być miłość kobiety, która została wyciągnięta z głębokiej tarapaty! Bo zanim Cię poznałam, tonęłam w moim życiu pełnym problemów. Ale teraz "tonę" w miłości do Ciebie!
Prawdą jest, że nie jestem taka zdrowa w ostatnich czasach. Pogoda tutaj jest teraz mocno mroźna. Złapałam gorączkę i grypę i przez pewien czas byłam osłabiona, i nie miałam mobilności. Ale szybko powracam do zdrowia - bo jestem młoda, jak sądzę! Kiedy skończę pisać ten list, zamierzam wziąć gorącą kąpiel zawierającą sól leczniczą. Pomoże ona mojemu zdrowiu, ale także, jako "efekt uboczny", czyni moją skórę bardzo aksamitną i miękką. Miękką dla Ciebie!
Teraz, gdy zbliża się czas, kiedy będziemy razem, rozumiem, że jest wiele rzeczy, którym nadal brakuje ustaleń. Posiadam wiele ubrań, które celowo wybrane są tak, by okrywały moją postać, dokładne miary mojego ciała. Widziałeś moje zdjęcia wewnątrz nich, wiem. Zapytałeś mnie, jak to możliwe, by dziewczyna w biednym kraju takim jak Ukraina kupowała takie piękne ubrania, i poinformowałam Cię, że w ten sposób pokazujemy naszą dumę z siebie, choć cierpimy na brak innych niezbędnych rzeczy. Ale zdałam sobie nagle sprawę, mój drogi Johnie, że nie mam waliz dla przywiezienia tych ubrań do naszego nowego domu w USA! Bo nigdy nie podróżowałam poza granice kraju! A więc muszę błagać Cię, proszę, żebyś umożliwił nam istnienie związku, który jest gładki i bez "bólów głowy". Niestety nie możesz, tym razem, wykorzystać konta bankowego mojej matki. Stała się ona trochę zazdrosna o mnie, jak myślę, z powodu mojego szczęścia, że poznałam tak cudownego mężczyznę jak Ty. Matka powinna pragnąć zawsze jak najlepszych rezultatów dla swojej córki, a więc ta zazdrość boli mnie troszeczkę, ale w jej obronie muszę powiedzieć, że trudno jest człowiekowi z Zachodu wyobrazić sobie ciężar dla kobiet w krajach takich jak nasz. Pamiętam, że omawiałeś w jednym ze swoich listów (proszę, PROSZĘ, przysyłaj mi dalej listy, kochanie - są dla mnie jak nektar na pustyni!), powiedziałeś, że to niezwykłe, że w naszym kraju, jak się wydaje, wszystkie młode kobiety są bardzo zgrabne i piękne, a wszystkie kobiety w średnim wieku są bez kształtów i brzydkie. I byłeś zdezorientowany, kiedy to następuje, ta zmiana? Bo w Ameryce kobiety pozostają w dobrej kondycji i tracą urodę tylko powoli. No cóż, to dlatego, że życie w naszym kraju jest przykre. Tylko przez ograniczoną sumę lat dziewczyna może odpierać ataki ciężkiego bytu. Jest to jak oblężenie, które trwa bez przerwy. Przychodzi czas, kiedy dziewczyna nie może dłużej walczyć, i wtedy te lata złych rzeczy upadają na nią i zostaje wyniszczona. Ale ja nie zostanę wyniszczona, kochanie, bo przyszedłeś mi z pomocą! Dziękuję Ci, dziękuję, dziękuję, mój najwspanialszy mężczyzno! Mój bohaterze!
Ale mówiłam o mojej matce. Ona mówi, że muszę podróżować tylko z ubraniem na plecach i nie płakać, i nie robić wielkiego zamieszania z powodu zostawienia wszystkich moich pięknych sukienek i bielizn, i butów, które zgromadziłam z taką miłością i poświęceniem. A więc porozmawiałam o tym z moim wujkiem, który lepiej rozumie moje serce. Zaproponował moje skorzystanie z jego konta bankowego, żebyś przesłał mi trochę pieniędzy na walizki i inny bagaż. Jestem pewna, że 500 dolarów powinno wystarczyć. Mój wujek nazywa się Dmitry Morozow. Szczegóły co do rachunku bankowego, których potrzebujesz użyć, są takie - BENEFICJENT: MOROZOV DMITRY GR 671134 KONTO: 939011008 837 002 BANK BENEFICJENTA: BANK KOMERCYJNY "PRIVATBANK" 9C, Serova-Naberezhnaya, 40907 Dnepropetrovsk, UKRAINA. Wszystkie pozostałe szczegóły będą takie same jak wcześniej.
Dziękuję Ci za Twoje wsparcie i miłe słowa - dziękuję Ci za to, że jesteś TOBĄ! Wiem, że kiedy będziemy razem, będziemy zawsze troszczyć się o siebie i pomagać sobie we wszystkich życiowych problemach. Jestem taka podniecona, zdenerwowana, szczęśliwa, zdumiona i zmartwiona u progu spotkania się Widzisz, moje uczucia są bardzo kontrowersyjne! Ale głównym i najsilniejszym uczuciem jest podniecenie!! Znów muszę pogłaskać bilet! I mój paszport, który przykro mi, że kosztował tyle pieniędzy dla Ciebie. Niestety, jest na Ukrainie nieograniczona korupcja. Będzie błogosławioną ulgą dla mnie pozostawienie za sobą kraju z tak dużym oszukaństwem i chciwością i przyjazd do USA. Nadal trudno mi uwierzyć, że to prawda, ta nasza przyszłość To cud, a Ty jesteś cudotwórcą. Za każdym razem, kiedy Cię pragnę, gwiazda spada z nieba. A więc, jeśli popatrzysz w górę na niebo i zobaczysz, że jest ciemne, bez żadnych gwiazd, to będzie wszystko Twoja wina. Sprawiłeś, że pragnę Cię za bardzo!
Miałam wspaniały sen o Tobie ostatniej nocy, kochany. Siedzieliśmy przed ciepłym kominkiem w chacie z bali w środku ostrego opadu śniegu. Owinięci byliśmy pledem z owczej wełny dla ciepła. Twoja skóra była taka miękka w dotyku i pachniała tak dobrze, popatrzyłam w Twoje oczy i zobaczyłam w nich raj. Potem zasnąłeś i patrzyłam na Twoje spanie, i owinęłam Cię bardzo przytulnie w tę owczą wełnę i przez całą noc siedziałam przy ogniu, podtrzymując jego płonięcie. Moim celem teraz jest przemienienie tego marzenia w rzeczywistość.
Przesyłam Ci moje słodkie pocałunki i mocne uściski
Swietłana (Swieta) (Światełko)
tłumaczenie Maciej Raginiak
Ale mówiłam o mojej matce. Ona mówi, że muszę podróżować tylko z ubraniem na plecach i nie płakać, i nie robić wielkiego zamieszania z powodu zostawienia wszystkich moich pięknych sukienek i bielizn, i butów, które zgromadziłam z taką miłością i poświęceniem. A więc porozmawiałam o tym z moim wujkiem, który lepiej rozumie moje serce. Zaproponował moje skorzystanie z jego konta bankowego, żebyś przesłał mi trochę pieniędzy na walizki i inny bagaż. Jestem pewna, że 500 dolarów powinno wystarczyć. Mój wujek nazywa się Dmitry Morozow. Szczegóły co do rachunku bankowego, których potrzebujesz użyć, są takie - BENEFICJENT: MOROZOV DMITRY GR 671134 KONTO: 939011008 837 002 BANK BENEFICJENTA: BANK KOMERCYJNY "PRIVATBANK" 9C, Serova-Naberezhnaya, 40907 Dnepropetrovsk, UKRAINA. Wszystkie pozostałe szczegóły będą takie same jak wcześniej.
Dziękuję Ci za Twoje wsparcie i miłe słowa - dziękuję Ci za to, że jesteś TOBĄ! Wiem, że kiedy będziemy razem, będziemy zawsze troszczyć się o siebie i pomagać sobie we wszystkich życiowych problemach. Jestem taka podniecona, zdenerwowana, szczęśliwa, zdumiona i zmartwiona u progu spotkania się Widzisz, moje uczucia są bardzo kontrowersyjne! Ale głównym i najsilniejszym uczuciem jest podniecenie!! Znów muszę pogłaskać bilet! I mój paszport, który przykro mi, że kosztował tyle pieniędzy dla Ciebie. Niestety, jest na Ukrainie nieograniczona korupcja. Będzie błogosławioną ulgą dla mnie pozostawienie za sobą kraju z tak dużym oszukaństwem i chciwością i przyjazd do USA. Nadal trudno mi uwierzyć, że to prawda, ta nasza przyszłość To cud, a Ty jesteś cudotwórcą. Za każdym razem, kiedy Cię pragnę, gwiazda spada z nieba. A więc, jeśli popatrzysz w górę na niebo i zobaczysz, że jest ciemne, bez żadnych gwiazd, to będzie wszystko Twoja wina. Sprawiłeś, że pragnę Cię za bardzo!
Miałam wspaniały sen o Tobie ostatniej nocy, kochany. Siedzieliśmy przed ciepłym kominkiem w chacie z bali w środku ostrego opadu śniegu. Owinięci byliśmy pledem z owczej wełny dla ciepła. Twoja skóra była taka miękka w dotyku i pachniała tak dobrze, popatrzyłam w Twoje oczy i zobaczyłam w nich raj. Potem zasnąłeś i patrzyłam na Twoje spanie, i owinęłam Cię bardzo przytulnie w tę owczą wełnę i przez całą noc siedziałam przy ogniu, podtrzymując jego płonięcie. Moim celem teraz jest przemienienie tego marzenia w rzeczywistość.
Przesyłam Ci moje słodkie pocałunki i mocne uściski
Swietłana (Swieta) (Światełko)
tłumaczenie Maciej Raginiak
Źródło: Wysokie Obcasy
-
Listy miłosne
adret
08.02.08, 20:11
To mało powiedziane, że marne. Przekład jest naprawdę żałosny.»
-
Listy miłosne
anal_threat
08.02.08, 22:13
Ło jezu, widzę, że macie już mokro w majtkach. Nie bójcie się, takich listównikt nigdy do was nie napisze. »
-
Pisarze są przewaznie ludźmi emocjonalnie...
pis-pis
09.02.08, 15:08
... niedojrzałymi. Ich radosna tworczość nie ma wiele wspólnego z codziennością.»
W numerze z 28 sierpnia
- Wysokie Obcasy to sobotni dodatek Gazety Wyborczej
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
Najczęściej czytane24 htydzień











