http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Komiksowa Sowa

Z Marzeną Sową rozmawiała Dominika Buczak
15.10.2007 , aktualizacja: 16.10.2007 10:52
A A A Drukuj
Mama uważa, że nie powinnam poruszać wątków politycznych, bo może mi z tego powodu grozić jakieś niebezpieczeństwo
Dotychczas ukazały się trzy tomy opowieści o Marzi. Komiks o małej rudej Polce z wielkimi niebieskimi oczami cieszy się dużą popularnością. Można go czytać we Francji, w Belgii, Kanadzie, Szwajcarii i Holandii. Dwa pierwsze tomy połączone w jeden pod wspólnym tytułem
Dotychczas ukazały się trzy tomy opowieści o Marzi. Komiks o małej rudej Polce z wielkimi niebieskimi oczami cieszy się dużą popularnością. Można go czytać we Francji, w Belgii, Kanadzie, Szwajcarii i Holandii. Dwa pierwsze tomy połączone w jeden pod wspólnym tytułem "Marzi. Dzieci i ryby głosu nie mają" ukazały się właśnie w Polsce nakładem wydawnictwa Egmont


ZOBACZ TAKŻE
Marzena Sowa urodziła się w 1979 r. w Stalowej Woli. Studiowała filologię romańską na Uniwersytecie Jagiellońskim i w Bordeaux. Mieszka we Francji, w Szampanii, oraz w Brukseli. Jest autorką autobiograficznego komiksu "Marzi" opisującego losy małej dziewczynki dorastającej w latach 80. w Polsce. Rysunki do historii Marzeny Sowy tworzy jej życiowy partner Sylvain Savoia (urodzony w 1969 r. w Reims we Francji), autor licznych komiksów policyjnych i science fiction.

Dominika Buczak: Co się stało z dywanem, który miałaś dostać w posagu?

Marzena Sowa: Do niedawna stał w moim rodzinnym domu zwinięty w rulon, oparty o ścianę za zasłoną. Ostatnio mama straciła nadzieję, że wyjdę za mąż i dywan mi się przyda, więc dostał go w prezencie kuzyn.

Twoi rodzice kupili trzy tureckie dywany od sąsiada, który z Czechosłowacji przetransportował je do Stalowej Woli na dachu malucha. Dwa rozłożono na podłodze, trzeci czekał na twoje zamążpójście. Ta opisana przez ciebie w komiksie historia jest prawdziwa?

Tak. Nie wiem tylko, jakie są dalsze dalsze losy dywanu - leży na podłodze czy stoi za zasłoną u kuzyna.

Jak wiele jest Marzeny w Marzi? Jak wiele jest Marzi w Marzenie?

Marzi to Marzena, czyli ja. Komiksy są autobiograficzne. Oczywiście Sylvain, autor rysunków, zinterpretował moje historie po swojemu. W dzieciństwie nie wyglądałam tak jak Marzi. Na rysunkach mam wielkie niebieskie oczy, które sugerują ciekawość świata. Wszystkie postaci mają komiksowy wygląd.

Na obwolucie jednego z tomów jest rysunek radzieckiego żołnierza goniącego Jezusa.

Wiem, że to przekaz bardzo wprost. Żołnierz z sierpem i młotem goni Jezusa, który ucieka z krzyżem. To wizja Sylvaina. Komunizm i Kościół jego zdaniem zupełnie się wykluczają. Na początku opowieści górą był system. A na końcu Jezus, wymachując krzyżem, goni żołnierza. Może dużo agresji jest w tej wizji Sylvaina. To człowiek wychowany w laickim kraju. Według niego Kościół jest agresywny, odpowiada przecież za wojny religijne.

Zgadzasz się z taką wizją współistnienia państwa i Kościoła?

Ależ oczywiście. Uważam, że taki komentarz to znakomity pomysł.

Jest i komentarz od ciebie. Cytujesz w książce fragment wiersza "Kasztan" Tadeusza Różewicza: 'A Bóg wszechmogący który mieszał/ gorycz do słodyczy/ wisi na ścianie bezradny/ i źle namalowany'.

W albumie opatrzonym tym cytatem Marzi przyjmuje pierwszą komunię. Religia wypełniała wtedy moje życie, ale była czymś obcym i niezrozumiałym. Kojarzyła się z kuciem na pamięć rozmaitych przykazań. Czułam się bezradna.

Dlaczego ten cytat jest po polsku?

Polska poezja wzrusza mnie i dotyka. Różewicza cenię szczególnie. Kolejne fragmenty "Kasztana" pojawiają się na początku każdego tomu o Marzi, bo ten wiersz jest mi bardzo bliski. Zarówno on, jak i moje książki opisują dzieciństwo z odległej czasowej perspektywy. Poza tym opowiadam o Polsce, więc chciałam, żeby w albumach znalazło się kilka polskich akcentów.

Francuzi proszą o przetłumaczenie tych cytatów?

Zdarzyło się to może dwa razy. Nikt też nie prosi o tłumaczenie polskich słów, które pojawiają się w treści komiksu. Polacy, którzy czytali francuską wersję, często chcą, żeby takich szczegółów było więcej.

Mydło Kajtek czy szampon Familijny pomagają odtworzyć klimat Polski sprzed lat, ale w książce są i inne odniesienia do przeszłości. Udało ci się uchwycić sposób myślenia dziecka.

Podczas lektury uderzało mnie, że jako dziewczynka odbierałam świat tak jak Marzi. Pamiętam, że tak jak ona spisywałam na kartce swoje grzechy przed pierwszą spowiedzią. Dzieci robią to ze strachu, w każdym razie ja tak robiłam. Bardzo się bałam, że zapomnę o jakimś grzechu powiedzieć księdzu. Wiedziałam, że Bóg jest wszędzie, dostrzeże, że czegoś zapomniałam, i poczuje się oszukany, więc zgodnie z dziecięcą logiką postanowiłam spisać grzechy na kartce. Zresztą nie ja jedna. I tak jak Marzi zastanawiałam się, czy Bóg mnie widzi nawet w toalecie. Teologia według dziecka. Pewnie trochę prymitywna, ale przecież i dzieci muszą sobie jakoś radzić z takimi problemami.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się