"Dynastia" w wersji les
tekst Magdalena Dubrowska
2007-10-15, ostatnia aktualizacja 2007-10-17 16:54
Pięć razy z rzędu oglądałam scenę, w której Shane bzyka Rosannę Arquette na basenie
ZOBACZ TAKŻE
- Minimum obiektywnej wiedzy (14-08-07, 10:33)
- Gej i lesbijka uczą dzieci twoje (27-03-07, 01:00)
- Inne mamy kochają tak samo (25-07-06, 12:30)
- Trudny temat homoseksualizm (12-06-06, 15:00)
W branży, czyli środowisku homoseksualnych kobiet, panuje zgodna opinia: 'The L Word' znajdziesz pod strzechą każdej polskiej lesbijki. Amerykański odcinkowy hit o perypetiach grupy homoseksualnych przyjaciółek z Los Angeles transmitują stacje telewizyjne m.in. w Niemczech, Korei Południowej, na Filipinach, w Izraelu i na Litwie. W Polsce nie. W Polsce fanki telenoweli od trzech lat ściągają kolejne jej serie przez internet ( Wideo: najnowsza seria ''The L Word'').
- O siódmej rano przybiegałam z laptopem do sypialni i krzyczałam do żony: 'Kochanie! Mamy następny odcinek!' - wspomina Ola z Warszawy, 30-letnia dyrektorka zarządzająca w agencji reklamowej. Kluby dla lesbijek i pozarządowe instytucje organizują publiczne pokazy filmu (nie chcą się ujawniać, bo robią to nielegalnie). Szefowa jednej z organizacji LGBT (Lesbijki, Geje, Bi- i Transseksualiści) mówi anonimowo, że na każdą projekcję przychodzi stale 15-20 osób.
- Odpowiadamy na potrzeby naszych widzów, którzy nie mają bezpośredniego dostępu do filmu. Serial cieszy się ogromną popularnością, bo jest profesjonalny, z wysokiej półki - uważa. O 'Słowie na L' huczy przede wszystkim w sieci: na forach internetowych, w grupach dyskusyjnych i wirtualnej społeczności Grono.net. Izabela Filipiak, popularna polska pisarka mieszkająca w Kalifornii, autorka m.in. powieści 'Absolutna amnezja' i dramatu 'Księga Em', poświęciła serialowi fragment noworocznego felietonu (2005/2006 r.) z cyklu 'Listy znad Zatoki', który publikuje na lesbijskim portalu www.kobietykobietom.com.
Świąteczny nastrój dopełniły dobre filmy. Drugą serię 'L Word' obejrzałyśmy na Gwiazdkę. Może kiedyś wyliczę, za co kocham 'L Word'. Albo dobrze, wyliczę teraz: za to, że lesbijki w tym filmie nie są doskonałe (...).
Marta, 27-letnia analityczka z Poznania, kocha 'Słowo na L' za to, że wiernie portretuje problemy homoseksualnych kobiet, 'bez ściemy'. Ola za to, że inspiruje w kontaktach seksualnych.
- Widzisz tyle fajnych dup i buch na partnerkę - mówi. - A partnerka też nakręcona.
L jak Lubicz
- Pięć razy z rzędu oglądałam scenę, w której Shane bzyka Rosannę Arquette na basenie - relacjonuje Marta. Shane McCutcheon jest jedną z głównych bohaterek. Wyróżnia ją promiskuityczny styl życia: bez rodziny, bez oporów, bez zobowiązań. To postać mroczna, seksowna i uwielbiana. Słynna amerykańska aktorka Rosanna Arquette gra rolę Cherie Jaffe, żony bogatego męża, matki nastoletniej dziewczyny "z problemami'. Bohaterka ucieleśnia kondycję zachodniej kultury, którą francuski filozof Jean Baudrillard nazwał stanem "po orgii' - wącha kokainę ze srebrnej tacki w letnim domu w Bel Air i romansuje ze swoją 25-letnią fryzjerką. Inne sławne nazwiska występujące w serialu to m.in.: Jennifer Beals ('Cztery pokoje'), Pam Grier ('Jackie Brown'), Eric Roberts ('Uciekający pociąg') i Julian Sands ('Nagi lunch'). W czwartej serii do obsady dołącza amerykańska głuchoniema aktorka Marlee Matlin, laureatka Złotego Globu za rolę w filmie 'Dzieci gorszego Boga'. Pojawia się też kreowana przez Cybill Shepherd ('Taksówkarz') postać Phyllis Kroll, szefowej wydziału sztuki na Uniwersytecie Kalifornijskim, która po 30 latach małżeństwa zdaje sobie sprawę, że przez całe życie była lesbijką.
- Phyllis Kroll to taka Krysia Lubicz z 'Klanu' - uważa Wiktoria, 45-letnia graficzka z Katowic. - Chciałabym dożyć chwili, że Kotulanka szaleje w barze dla lesbijek, a dr Lubicz z Kają Paschalską proszą, żeby wróciła do rodziny. Jeśli w 40 784. odcinku 'Klanu' to się zdarzy, to będzie znaczyło, że ten kraj wyzdrowiał.
Marta: - Cybill Shepherd ma 57 lat i występuje nago w scenach łóżkowych z kobietą. W polskich serialach wszyscy ludzie śpią w piżamach z golfem.
W listopadzie 2004 r. na stronie internetowej www.petycje.pl, na której każdy może zamieścić swój apel i drogą elektroniczną zbierać pod nim podpisy, pojawiła się petycja pt. „Wyemitujcie kultowy serial » The L Word «!' zaadresowana do telewizji TVN. Czytamy w niej m.in.:
Przygody bohaterek są czasami dramatyczne, a czasami śmieszne, co sprawia, że ten serial wciąga. 'The L Word' na pewno znajdzie wielu zwolenników w Polsce. (...) Prosimy o wyemitowanie serialu, nawet z czerwonym kwadratem o godzinie 3 w nocy.
Petycja zebrała 321 głosów za i 721 przeciw. Andrzej Sołtysik, rzecznik programowy TVN, nie przypomina sobie, by podobny apel trafił bezpośrednio do zarządu stacji.
- Ale TVN nie podejmuje decyzji na podstawie petycji widzów - mówi. Dział programowy stacji zna serial 'The L Word'.
- Nie planujemy jego zakupu - podkreśla stanowczo Sołtysik i zaprzecza, jakoby miała tu znaczenie tematyka filmu. - Emitowaliśmy serial "Sześć stóp pod ziemią', a tam są dwa rozwinięte wątki mniejszości seksualnych.
Chcesz wyglądać jak les?
- Moja była dziewczyna nosiła rzemyk na szyi i małą kitkę jak Shane - wspomina Marta. Gronowiczka 'Szu' pyta, czy ktoś zna fryzjerkę, która potrafi strzyc tak jak ta serialowa. W Gronie można znaleźć też odnośniki do internetowych poradników typu 'Wanna look like Shane?' (Chcesz wyglądać jak Shane?). Annika, architektka wnętrz, Szwedka od 12 lat mieszkająca w Warszawie, ma w telefonie komórkowym dzwonek z serialową piosenką w wykonaniu nowojorskiego zespołu Betty. Utwór charakteryzuje śmiałość w warstwie lirycznej: Girls in tight dresses/ Who drag with mustaches/ Chicks drivin' fast/ Ingenues with long lashes (Dziewczyny w obcisłych sukienkach/ z doklejonymi wąsami/ laski na pełnym gazie/ niewinne z długimi pejczami).
- To znak rozpoznawczy - mówi Annika. - Kobiecie stojącej obok na przystanku autobusowym dzwoni komórka, a ty słyszysz tę piosenkę i już wiesz.
Ola, miłośniczka motoryzacji, zwraca uwagę na wątek, w którym jedna z bohaterek serialu, mistrzyni tenisa Dana Fairbanks podpisuje kontrakt na firmowanie swoją twarzą samochodu Subaru.
- Mało kto wie, że to ulubiona marka lesbijek - deklaruje fanka. Sama ma dwa modele: Legacy i Justy. - Subaru to fura z werwą. Każdy model ma napęd na cztery koła. Pasuje do ostrych kobiet.
- O siódmej rano przybiegałam z laptopem do sypialni i krzyczałam do żony: 'Kochanie! Mamy następny odcinek!' - wspomina Ola z Warszawy, 30-letnia dyrektorka zarządzająca w agencji reklamowej. Kluby dla lesbijek i pozarządowe instytucje organizują publiczne pokazy filmu (nie chcą się ujawniać, bo robią to nielegalnie). Szefowa jednej z organizacji LGBT (Lesbijki, Geje, Bi- i Transseksualiści) mówi anonimowo, że na każdą projekcję przychodzi stale 15-20 osób.
- Odpowiadamy na potrzeby naszych widzów, którzy nie mają bezpośredniego dostępu do filmu. Serial cieszy się ogromną popularnością, bo jest profesjonalny, z wysokiej półki - uważa. O 'Słowie na L' huczy przede wszystkim w sieci: na forach internetowych, w grupach dyskusyjnych i wirtualnej społeczności Grono.net. Izabela Filipiak, popularna polska pisarka mieszkająca w Kalifornii, autorka m.in. powieści 'Absolutna amnezja' i dramatu 'Księga Em', poświęciła serialowi fragment noworocznego felietonu (2005/2006 r.) z cyklu 'Listy znad Zatoki', który publikuje na lesbijskim portalu www.kobietykobietom.com.
Świąteczny nastrój dopełniły dobre filmy. Drugą serię 'L Word' obejrzałyśmy na Gwiazdkę. Może kiedyś wyliczę, za co kocham 'L Word'. Albo dobrze, wyliczę teraz: za to, że lesbijki w tym filmie nie są doskonałe (...).
Marta, 27-letnia analityczka z Poznania, kocha 'Słowo na L' za to, że wiernie portretuje problemy homoseksualnych kobiet, 'bez ściemy'. Ola za to, że inspiruje w kontaktach seksualnych.
- Widzisz tyle fajnych dup i buch na partnerkę - mówi. - A partnerka też nakręcona.
L jak Lubicz
- Pięć razy z rzędu oglądałam scenę, w której Shane bzyka Rosannę Arquette na basenie - relacjonuje Marta. Shane McCutcheon jest jedną z głównych bohaterek. Wyróżnia ją promiskuityczny styl życia: bez rodziny, bez oporów, bez zobowiązań. To postać mroczna, seksowna i uwielbiana. Słynna amerykańska aktorka Rosanna Arquette gra rolę Cherie Jaffe, żony bogatego męża, matki nastoletniej dziewczyny "z problemami'. Bohaterka ucieleśnia kondycję zachodniej kultury, którą francuski filozof Jean Baudrillard nazwał stanem "po orgii' - wącha kokainę ze srebrnej tacki w letnim domu w Bel Air i romansuje ze swoją 25-letnią fryzjerką. Inne sławne nazwiska występujące w serialu to m.in.: Jennifer Beals ('Cztery pokoje'), Pam Grier ('Jackie Brown'), Eric Roberts ('Uciekający pociąg') i Julian Sands ('Nagi lunch'). W czwartej serii do obsady dołącza amerykańska głuchoniema aktorka Marlee Matlin, laureatka Złotego Globu za rolę w filmie 'Dzieci gorszego Boga'. Pojawia się też kreowana przez Cybill Shepherd ('Taksówkarz') postać Phyllis Kroll, szefowej wydziału sztuki na Uniwersytecie Kalifornijskim, która po 30 latach małżeństwa zdaje sobie sprawę, że przez całe życie była lesbijką.
- Phyllis Kroll to taka Krysia Lubicz z 'Klanu' - uważa Wiktoria, 45-letnia graficzka z Katowic. - Chciałabym dożyć chwili, że Kotulanka szaleje w barze dla lesbijek, a dr Lubicz z Kają Paschalską proszą, żeby wróciła do rodziny. Jeśli w 40 784. odcinku 'Klanu' to się zdarzy, to będzie znaczyło, że ten kraj wyzdrowiał.
Marta: - Cybill Shepherd ma 57 lat i występuje nago w scenach łóżkowych z kobietą. W polskich serialach wszyscy ludzie śpią w piżamach z golfem.
W listopadzie 2004 r. na stronie internetowej www.petycje.pl, na której każdy może zamieścić swój apel i drogą elektroniczną zbierać pod nim podpisy, pojawiła się petycja pt. „Wyemitujcie kultowy serial » The L Word «!' zaadresowana do telewizji TVN. Czytamy w niej m.in.:
Przygody bohaterek są czasami dramatyczne, a czasami śmieszne, co sprawia, że ten serial wciąga. 'The L Word' na pewno znajdzie wielu zwolenników w Polsce. (...) Prosimy o wyemitowanie serialu, nawet z czerwonym kwadratem o godzinie 3 w nocy.
Petycja zebrała 321 głosów za i 721 przeciw. Andrzej Sołtysik, rzecznik programowy TVN, nie przypomina sobie, by podobny apel trafił bezpośrednio do zarządu stacji.
- Ale TVN nie podejmuje decyzji na podstawie petycji widzów - mówi. Dział programowy stacji zna serial 'The L Word'.
- Nie planujemy jego zakupu - podkreśla stanowczo Sołtysik i zaprzecza, jakoby miała tu znaczenie tematyka filmu. - Emitowaliśmy serial "Sześć stóp pod ziemią', a tam są dwa rozwinięte wątki mniejszości seksualnych.
Chcesz wyglądać jak les?
- Moja była dziewczyna nosiła rzemyk na szyi i małą kitkę jak Shane - wspomina Marta. Gronowiczka 'Szu' pyta, czy ktoś zna fryzjerkę, która potrafi strzyc tak jak ta serialowa. W Gronie można znaleźć też odnośniki do internetowych poradników typu 'Wanna look like Shane?' (Chcesz wyglądać jak Shane?). Annika, architektka wnętrz, Szwedka od 12 lat mieszkająca w Warszawie, ma w telefonie komórkowym dzwonek z serialową piosenką w wykonaniu nowojorskiego zespołu Betty. Utwór charakteryzuje śmiałość w warstwie lirycznej: Girls in tight dresses/ Who drag with mustaches/ Chicks drivin' fast/ Ingenues with long lashes (Dziewczyny w obcisłych sukienkach/ z doklejonymi wąsami/ laski na pełnym gazie/ niewinne z długimi pejczami).
- To znak rozpoznawczy - mówi Annika. - Kobiecie stojącej obok na przystanku autobusowym dzwoni komórka, a ty słyszysz tę piosenkę i już wiesz.
Ola, miłośniczka motoryzacji, zwraca uwagę na wątek, w którym jedna z bohaterek serialu, mistrzyni tenisa Dana Fairbanks podpisuje kontrakt na firmowanie swoją twarzą samochodu Subaru.
- Mało kto wie, że to ulubiona marka lesbijek - deklaruje fanka. Sama ma dwa modele: Legacy i Justy. - Subaru to fura z werwą. Każdy model ma napęd na cztery koła. Pasuje do ostrych kobiet.
Źródło: Wysokie Obcasy
1
2
następne »
Przeczytaj 122 komentarze na Forum
-
"Propagowanie pedalstwa gorsze od antysemityzmu"
jan3211
17.10.07, 18:13
Tak powiedział mój znajomy Żyd. On jest człowiekiem wielkiej kultury , ale obecny swiat jest staczającym się kamieniem .Propagowanie pedalstwo powinno być zakazane w konstytucji UE.»
-
mozecie to kupic!
wiatr3
18.10.07, 00:08
na www.amazon.co.uk,wszystkie sezony:)»
-
"Dynastia" w wersji les.
kruk51
18.10.07, 11:16
Nie oglądam seriali. A tego, nawet nie mam możliwości. Każdy film, serial,jeżeli jest zrobiony profesjonalnie a nawet artystycznie, jestgodny obejrzenia. Żyjemy w okresie przemian »
W numerze z 13 marca
- Wysokie Obcasy to sobotni dodatek Gazety Wyborczej
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
Najczęściej czytane24 htydzień˝









