http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif
A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Pieniążek. Kobiety gangsterów

Tekst: Bożena Aksamit, Bartosz Gondek
2007-09-02, ostatnia aktualizacja 2007-08-31 12:21

Rys. Rafał Szczepaniak

Zjeby, lufy, okurwieńce, pokemony, barbie, świnie - tak je nazywają. Mają być grzeczne i chętne do seksu


Rys. Rafał Szczepaniak
ZOBACZ TAKŻE
Oczywiście nic za darmo - na początku są kolacje i prezenty, potem samochody, w końcu wille, własne sklepy i wygodne życie. Albo inaczej: bicie, rozwód, wybudzenie z kolorowego snu. Tak czy owak, Asia, Iwona i Marika znają cenę pieniądza.

Safari na myjni

Na piętrowym baraku wielki szyld 'Myjnia ręczna - tanio'. Zamiast trawnika rosną - do wysokości kolan - lebioda i oset. Nie ma ogrodzenia, tylko chaszcze oddzielają budynek od trójmiejskiej przelotówki. Na betonowym placu przed budynkiem parkuje wielkie czarne bmw, z myjni dobiega głośny męski śmiech, przekleństwa i kobiecy pisk. Jest druga w nocy.

- Z lewej, strzelaj w lewo! Szybciej, kurwa, bo się schowa!

- Aaaaaaaaaa, nie tak mocno!

- Kurwa, nie macie tu ciepłej wody? Zaraz się przeziębię.

- Już nie chcę, to boli! Aaaaaaaaaa! Nie tak mocno, debilu!

- Patrz, ta! Chce wejść do środka, dawaj ją, w dupala! Trafiona!

Kilka nagich kobiet próbuje się schować za samochodem, inne pod spiralą metalowych schodów. Nie mają szans: chłopaki strzelają do nich jak do kaczek - tyle że nie ze sztucerów, ale z karcherów, spryskiwaczy ciśnieniowych używanych do mycia aut i elewacji.

- No dobra, ubierajcie się.

Ostrzyżeni na jeża faceci w czarnych T-shirtach i dresach pumpach odkładają karchery.

Joanna i Pieniążek

Asia, śliczna blondynka. Króciutka dżinsowa sukienka, spory biust, botki na słupku. Bardzo miła i bardzo młoda. Nigdy nie bawiła się w polowanie w myjni.

- Na naszych imprezach było bardzo kulturalnie.

Asia była dwa lata dziewczyną Marka, dilera z miasta. On ślubu nie chciał, dzieci też. Miało być fajnie, wesoło, bez niepotrzebnych kłopotów. Gdy opowiadała koleżankom o swoim przyjacielu, zawsze mówiła: 'Mój Pieniądz', czasami używała zdrobnienia, wtedy Marek był 'Pieniążkiem'.

- Gdzie go poznałaś?

- W sklepie.

- Z bielizną?

- Nie... - uśmiecha się i poprawia opadający na czoło złoty kosmyk. - Normalnie to pracowałam w gastronomii, ale na chwilę trafiłam do spożywczaka.

Gdy pytam o rodziców, dom i szkołę, Asia wyraźnie się irytuje. Śliczny uśmiech zamienia w grymas, odwraca wzrok i zaczyna się wiercić w kawiarnianym foteliku, odsłaniając opalone uda. Na 12 guzików w sukience pięć od dołu jest odpiętych.

Źródło: Wysokie Obcasy
  • jak sie placi,to sie wymaga hera9 02.09.07, 23:14

    proste!»

  • smutne ale prawdziwe kingapp 04.09.07, 10:11

    Znam podobną parę, z tym, ze ABS to niby "ten, który wyporządniał": prowadzibiznes na pozór uczciwy, "uczciwie" traktuje ludzi. A w praktyce: ciągłe zdrady,wulgarne wyzywanie żony nawet »

  • Rasistowska uwaga oliwka-sliwka 07.09.07, 22:20

    Wystrój jak u bogatego Cygana?? Nigdy bym się takiej rasistowskiej uwagi podziennikarzu Wysokich Obcasów nie spodziewała...»

W numerze z 13 marca