Ozdoba to twoje prawdziwe nazwisko?
Tak. Z jednej strony to fajne, bo ludzie łatwo mnie kojarzą. Zawsze byłem ozdobą szkoły, grupy na studiach. Nazwisko łatwe do zapamiętania i pasujące do mojej osoby, ale np. jak nie pojawiałem się na zajęciach i nawet nie była sprawdzana obecność, to wykładowcy zawsze zauważyli, że nie ma Ozdoby.
Skończyłeś dwa kierunki studiów na Politechnice w Szczecinie. Dlaczego nie zacząłeś pracować jako inżynier, tylko striptizer?
Przeżyłem coś bardzo nieprzyjemnego. Mój przyjaciel zginął w wypadku samochodowym. Jechałem z nim, ale wysiadłem chwilę wcześniej.
Ktoś mi powiedział: 'Dostałeś drugą szansę, zrób coś ze swoim życiem'. Wtedy postanowiłem, że nie będę pracował za biurkiem i zacznę cieszyć się życiem.
I jak zacząłeś zmiany?
Wygrałem reality show Amazonki i pieniądze, które wygrałem, dałem mamie. W programie powiedziałem głośno o tym, że był taki wartościowy człowiek, mój przyjaciel Tomek Dargas, który zginął tragicznie w wypadku. Następnie postanowiłem przenieść się do Warszawy. Ale wtedy jeszcze nie myślałem o striptizie. Uważałem, że jestem za szczupły, wstydziłem się. Zacząłem pracować w modelingu.
Skąd wiedziałeś, że sprawdzisz się jako striptizer?
Wcześniej byłem na wakacjach na Costa Brava i tam był konkurs dla striptizerów. Ja zarabiałem w knajpach jako tancerz, rozkręcałem imprezy, tańca uczyłem się z teledysków. Pomyślałem: kurczę, przydałyby mi się te pieniążki, ale nie będę się rozbierał. Zrobiłem show, ściągnąłem tylko koszulkę i wygrałem!
Po wygranej w Amazonkach założyłeś grupę Bad Boys. Jak w ciągu tych pięciu lat zmieniały się wieczory panieńskie?
Na początku było niewielu profesjonalnych tancerzy. Chłopak potrafił zostać nago, biegać tylko w białych skarpetkach jak jakiś burak. Dziewczyny robiły wieczory panieńskie tylko w domu i to był trochę temat tabu.
Gdy założyliśmy Bad Boys, zmieniliśmy stereotyp tancerza erotycznego. Zaczęliśmy robić to profesjonalnie i dziewczyny nie musiały obawiać się już niemiłych wspomnień. Pokazy odbywają się w domach, klubach, nawet na działkach. Zaczyna to być coraz bardziej popularne. Powiem nawet, że jest na to moda wśród Polek.
A co oferujecie?
Robimy wszystko: imprezy integracyjne, spotkania firmowe, sesje zdjęciowe, teledyski. Wszędzie, gdzie trzeba faceta, który fajnie wygląda i umie się zachować, tam my jesteśmy.
Niedawno założyłem drugą grupę VIP 54, która zbiera nie tylko tancerzy erotycznych z całej Polski, ale też akrobatów, iluzjonistów, tarocistów, ludzi specyficznych, którzy coś potrafią. Mam też zespół Bad Girls, dziewczyny, które tańczą na wieczorach kawalerskich. To też był kiedyś temat tabu. Faceci z reguły dzwonią po agencjach towarzyskich, a dziewczyny, które przyjeżdżają, nie potrafią tańczyć, tylko szybko się rozbierają. Bad Girls to zawodowe tancerki, które oprócz tańca idealnie wyglądają i potrafią działać na zmysły każdego faceta.
A wy co proponujecie jako Bad Boys?
Pewne panie chciały wersję na full wypasie. Kobieta siedziała w knajpce. Sama. Była trochę załamana, myślała, że koleżanki o niej zapomniały i wieczoru panieńskiego nie będzie. Wychodzi z klubu, a przed nim stoi limuzyna na 12 osób. Chłopak ubrany w strój marynarza wita ją szampanem. Jeździli po mieście, a później weszli do innego klubu. Ona była pewna, że marynarz się rozbierze. Ale nagle zaczęła płynąć mroczna muzyka. Dziewczyna odwraca się, a z tyłu za nią stoi chłopak przebrany za mnicha oraz jej przyjaciółki. Była superzaskoczona. Mnich wykonał profesjonalny pokaz, a ona z koleżankami szalała do rana. Przyjechała z Londynu i mówiła, że będzie polecała swoim koleżankom wieczory panieńskie w Warszawie.
Był też show na ulicy - podszedłem do kobiety z kwiatami, wkoło pełno ludzi, a ja zaczynam tańczyć i się rozbierać. Po chwili wyskoczyli jej znajomi z kwiatami i prezentami - to były jej 40. urodziny. Oczywiście ściągnąłem tylko koszulę, bo to miał być delikatny prezent bez przeginania. Dostałem buziaka w policzek, karnet na solarium i inne ciekawe zabiegi, bo okazało się, że pani była właścicielem salonu odnowy.
Ale też staramy się dziewczynom wybić z głowy dziwne pomysły, bo czasami dają nam stroje np. harcerza, Supermana.