http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif
A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Można żyć bez szyrlejki

Rozmawiała: Joanna Sokolińska
2007-05-28, ostatnia aktualizacja 2007-05-29 16:01

Ludzie chyba rzeczywiście lubią mieć. Może - nie chcę nikogo obrazić - nie mają tożsamości?

Prof. Hanna 
Świda-Ziemba
- socjolog i pedagog, wykłada 
w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej i w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego
Fot. AG
Prof. Hanna Świda-Ziemba - socjolog i pedagog, wykłada w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej i w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Z prof. Hanną Świdą-Ziembą rozmawia Joanna Sokolińska

Pani Profesor, co by Pani chciała sobie kupić?

Nic.

Zupełnie?

Zupełnie.

A na liście wydatków co Pani ma?

Nic. Jeśli czegoś potrzebuję, to kupuję, nie marzę o rzeczach. Widzi pani, kiedyś ludzie kupowali rzeczy, kiedy były im potrzebne.

A co jest potrzebne?

No, nie wiem - meble, talerze, ubrania na różne okazje i w takiej ilości, żeby nie trzeba było za często prać...

Ubrania wychodzą z mody.

Mówiłam, że ja nie jestem właściwą osobą do tej rozmowy, bo ja nigdy nie starałam się być modna. Zawsze ubierałam się mniej więcej tak jak teraz - jakaś spódnica, wygodne buty, sweter, spodnie, bluzka, żakiet. To nigdy nie było niemodne. Co jeszcze jest człowiekowi potrzebne? Komputer, jeśli ktoś używa.

Komputery - te dopiero szybko wychodzą z mody.

Ale przecież ten stary nadal jest sprawny i można na nim pracować.

Ale jest wolniejszy.

Ja tego nie rozumiem, bo nie lubię zmieniać. Mam lampę, to po co kupować nową, skoro ta świeci dobrze? Jak się zepsuje, kupię. Będę nawet długo szukać - ostatnio trwało to dwa lata - aż znajdę taką, która mi się spodoba, która będzie dawała ostre światło, takie, jak lubię. Ale potem ona mi na długo wystarczy.

Może lampy się nie psują, ale telefony komórkowe - owszem, i to coraz szybciej. Myślę, że oni specjalnie tak robią.

Też tak myślę. To kultura konsumpcyjna. Produkować i sprzedawać towary o takiej jakości, by zmuszać klienta o kupowania ciągle nowych.

Telefon z aparatem cyfrowym jest niepotrzebny?

Nie. Podobnie jak szybszy, bo nowszy, komputer. Chyba że jest potrzebny do pracy. Ale taki człowiek czeka, aż się pojawi komputer ze specjalnymi możliwościami, a nie odwrotnie - kupuje, bo taki się pojawił. Wpierw jest potrzeba, a później pojawi się możliwość jej zaspokojenia.

Źródło: Wysokie Obcasy
  • Można żyć bez szyrlejki ggigus 28.05.07, 14:52

    lubie prof. Swidę-Ziembę, bo jest niesamowicie mądrym człowiekiem, ale irytujemnie, kiedy mówi ona o żądnych zakupach kobietach. Mężczyźni też tacy są, toniezależne od płci. Ale to miłe »

  • niektorzy kompletnie nie rozumieja przekazu glosybaltyku 29.05.07, 18:00

    Nie chodzi o to, zeby z kazdego zrobic ascete i potepiac tzw. dorabianie sie.Chodzi o to, by kazdy robil w zyciu to, co sprawia mu radosc, co dajesatysfakcje i poczucie sensu. Jesli jestes »

  • Wszyscy mają Mambę mam i ja ;) infinity 30.05.07, 08:01

    Taka reklama mi sie przypomniala odnosnie artykulu :)»

W numerze z 30 stycznia

  • Szukam kogoś dla siebie

    Z Jackiem Olszewskim, mężem Agaty Mróz, rozmawia Wojciech Staszewski

  • Zwyczajna córka

    Rozmowa z aktorką Aliną Świdowską, córką Adiny Blady-Szwajger, lekarki z getta. W spektaklu 'I więcej nic nie pamiętam' na podstawie pamiętnika matki Alina Świdowska ...