http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Matka jest bogiem

Rozmawiały: Anna i Joanna Sobolewskie
2005-12-03, ostatnia aktualizacja 2010-03-25 15:24

O książce psychoanalityka Bertranda Cramera "Tajemnice kobiet. Z matki na córkę" rozmawiają Anna Sobolewska - matka - i Justyna Sobolewska - córkaJustyna Sobolewska ' Jedna z matek opisana przez Cramera pochodzi od Eskimoski, która kiedyś musiała walczyć o przetrwanie. W tej rodzinie kobiety w kolejnych pokoleniach są nadal z żelaza. Muszą sobie same dawać radę. Ojcowie zawsze jakoś znikali. Chyba podobnie było w twoim domu?

16 proc. dzieci, których matki piły alkohol w ciąży, ma jakąś wadę wrodzoną
Fot. Grazyna Makara / AG
16 proc. dzieci, których matki piły alkohol w ciąży, ma jakąś wadę wrodzoną
ZOBACZ TAKŻE
Anna Sobolewska: Moja mama była kobietą z żelaza. Czasem ulegała depresji, ale najczęściej była pełna energii i niezależna, i to pomimo że wkrótce po moim urodzeniu straciła wzrok. To ona wyprowadziła z pomocą Zdzisława, twojego dziadka, swoich rodziców z getta.

Naszym przekazem jest więc siła kobieca. Zwykle myśli się o negatywnym dziedzictwie, a przecież dziedziczymy nie tylko urazy, ale i talenty, i zalety. Moi rodzice żyli osobno w jednym domu. Ale tata nie odszedł całkiem. Myślę, że został dla mnie. Czułam się kochana przez wszystkich członków rodziny.

Joanna Sobolewska: Przy własnych dzieciach sami cofamy się do dzieciństwa. Z moim dzieckiem też przeżywam jakiś regres. Lubię, kiedy Maciuś mówi do mnie w zabawie: „Moje drogie dziecko”. Wtedy czuję, że chciałabym być znowu dzieckiem.

A.S. To by świadczyło o tym, że trochę za surowo byłaś traktowana.

J.S. A może raczej chciałabym się schować w dzieciństwo, uciec od dorosłości? Boję się, że mogę przerzucać na dziecko pragnienie, żeby było bardziej odpowiedzialne niż ja.

A.S. Cramer pisze o tym, że rodzic jak rzeźbiarz Pigmalion w procesie wychowania tworzy sylwetkę i psychikę dziecka. Pigmalion chciał stworzyć kobietę na swoje potrzeby. Rodzic robi tak samo.

J.S. Czy w ogóle są tacy rodzice, którzy wyzwalają, a nie uzależniają?

A.S. Ponieważ sama odczułam kiedyś ciężar zaborczości, strasznie uważałam, jak ty się urodziłaś, żeby nie więzić. Kiedy pytałam: "Co wolisz na śniadanie: jajecznicę czy płatki?", twoja babcia, przyzwyczajona do innej szkoły wychowania, mówiła: "Matka daje, dziecko musi zjeść!". Ale przymusu nie da się uniknąć.

J.S. W ogóle trzeba się chyba strzec bycia idealnym rodzicem.

A.S. Okazuje się, że najmniej szkody wyrządza dziecku matka, która nie chce osiągnąć ideału, tylko na bieżąco stosuje kompromisy. I nie stara się, żeby dziecko żyło za nią i realizowało to, czego ona nie osiągnęła.

J.S. No właśnie, źle jest też, kiedy matka wymaga od dziecka dwóch sprzecznych rzeczy naraz. U Cramera jedna z kobiet chce, żeby córka była samodzielna, a z drugiej strony - boi się tego. Dziecko sobie z tym nie radzi. "Matka jest bogiem" - pisze Cramer. Ma nieograniczoną władzę.

A.S. Matka dająca sprzeczne sygnały stwarza sytuację bez wyjścia. Znajoma skarżyła się kiedyś przy mnie, że jej córka jest niedobra i nieczuła, a jednocześnie automatycznie zdejmowała ją z kolan. Takie matki żądają uczuć i jednocześnie odpychają.

J.S. Ale matkę trzeba chyba w pewnym momencie odsunąć, żeby nie była osobą, która przez całe życie steruje córką i której nigdy nie można zadowolić. A ty sama nie zrobiłaś czegoś podobnego po waszym ślubie?

A.S. Tak, matka czasem sprawuje władzę nad córką, a córka ma poczucie winy, kiedy chce się oddzielić. Ja się oddzieliłam i miałam poczucie winy.

Cramer pisze, że bogów-

-rodziców trzeba zdetronizować. I dopiero wtedy można ich w sposób dorosły pokochać.

W książce Susan Forward "Toksyczni rodzice" mówi się o innym rozwiązaniu problemu - o zemście na rodzicach, o wykrzyczeniu im w twarz win przez dorosłe dzieci. Ale przecież starzejący się rodzice nie są już w stanie się zmienić.

J.S. A ja nie musiałam się od ciebie jakoś specjalnie oddzielać. Nigdy nie miałam poczucia, że mną sterujesz. Jak mi jest bardzo smutno, to, jak w dzieciństwie, myślę, żeby uciec do mamy. Więc jakichś wielkich żalów bym ci nie wykrzyczała.

A.S. Zamiast takiej psychodramy twój tata zaproponował, żeby spojrzeć na swoich rodziców trochę jak na obcych ludzi, zobaczyć ich porażki, nieudane życie, spojrzeć na nich ze współczuciem jak na bohaterów jakiegoś filmu czy powieści.

J.S. Albo bajki. Matki czasami są jak macocha z "Królewny Śnieżki".

Źródło: Wysokie Obcasy
  • Re: Matka jest bogiem marianna73 06.02.06, 23:06

    ciekawy artykuł...matka rzeczywiście dla dziecka jest jak Bóg i bardzo częstozamiast wykorzystać to pozytywnie niestety nadaje tej wielkości moc niszczącą...»

  • Re: Matka jest bogiem net79 03.04.07, 09:14

    Ja swoich rodziców zrozumiałam i doceniłam, tak na prawdę, nie gdy zostałam mamą, ale gdy poczułam pierwsze trudy i wyżeczenia związane z rodzicielstwem. Doceniam ich mimo wszystko, a to »

W numerze z 28 sierpnia