Komentarze (28)
-
@fliegendeholaenderin
''Mają 2 tys. euro na lot do Gwatemali - nic takiego. Ale czy muszą z tego robić od razu bloga, książkę i opowiadać dwa tysiące sto piętnastą historię'' - piszesz. Bloga ma prawo założyć każdy. Nie każdy ma obowiązek na blogi wchodzić. Dlaczego Ci to aż tak przeszkadza? Czytałam wczoraj ich bloga, sporo się dowiedziałam i miałam z tego masę przyjemności. Super, że są ludzie, którzy ciekawym okiem spoglądają na świat i starają się opisać, to co zobaczyli, zamiast wrzucać na FB foty z plażowania przy basenowym hotelu na Dominikanie. A co do dzieci: kwestia dyskusyjna. Myślę że oni sami, jako rodzice, potrafią podjąć najlepszą decyzję. Wyglądają na szczęśliwą rodzinę. Chyba nawet szczęśliwszą od wielu, które widzę dookoła siebie. Jak często słyszę od młodych rodziców: "No wiesz, teraz mamy dziecko, to już nie to samo. Z wielu rzeczy musimy zrezygnować''. -
Przed chwilą przeczytałam list mamy czternastomiesięcznego, bodajże, dziecka, która od miesięcy nie była w kinie, u fryzjera, nie jechała tramwajem (!) i nie wie, co się dzieje na świecie... Jakoś bardziej mi odpowiada wizja roczniaka pogryzionego w Peru przez świnkę morską, niż niemal półtorarocznego dziecka, które w swoim życiu widziało dotąd jedynie najbliższą rodzinę, sąsiadkę z naprzeciwka i lekarza pediatrę...
-
Fajnie zacząć dzień od przeczytania artykułu o takich osobach. Z otwartością podchodzą do świata i ludzi, marzą, planują i wprowadzają w życie to, co sobie wymarzyli, czerpią z życia pełnymi garściami. Chyba muszę wypracować taką otwartość u siebie w głowie. Ile razy planowałam podróż, z której później rezygnowałam! Bo obowiązki, bo niebezpiecznie, bo może to głupi pomysł. Aniu i Tomku, fajna z Was para, chętnie poczytam więcej o Waszych wyprawach
-
-
-
-
Co najsmieszniejsze, to pod tym artykulem nie pojawiaja sie krytyczne uwagi na temat biednych samotnych ludzi, ktorzy sa biedni i musza(!) korzystac z cudzych kanap i goszcza u siebie brudasow (to wszystko cytaty z dyskusji pod artykulem "Wpuszczam obcych do domu. Czasem do lozka"), ani wycieczki personalne na temat bohaterow (bo sa ladniejsi od poprzedniej bohaterki reportazu??). I niech mi ktos powie, ze projekt "Grazyna Żarko" nie ma sensu..
-
-
Moim zdaniem to i za nimi za tą całą Olga Ślepowrońską opisywaną w tym samym numerze stoją jakieś grubsze pieniądze. Nikt by tak za darmo nie jeździł.
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,127763,13975396,Dobra_wrozka_Olga_Slepowronska.html?fb_action_ids=10200683823172168&fb_action_types=og.likes&fb_source=timeline_og&action_object_map=%7B%2210200683823172168%22%3A464344340307881%7D&action_type_map=%7B%2210200683823172168%22%3A%22og.likes%22%7D&action_ref_map=%5B%5D
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX













