http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

ABC miłości

Jacek Szczerba
03.10.2011 , aktualizacja: 05.10.2011 11:22
A A A Drukuj
Maria Pakulnis z Tomaszem Hudźcem w 'Zygfrydzie' Fot. Filmoteka Narodowa Maria Pakulnis z Tomaszem Hudźcem w 'Zygfrydzie'
- Kochasz mnie? - pyta naga kobieta. Mężczyzna całuje ją: - Przecież wiesz. - Ale powiedz. - Kocham. W październiku zapraszamy na cztery filmy o miłości
Anna Dymna w 'Sekrecie'
Fot. Troszczyński Jerzy/Filmoteka Narodowa
Anna Dymna w 'Sekrecie'
Gabriela Kownacka z Mieczysławem Voitem w 'Szaradzie' (12 października)
Fot. Filmoteka Narodowa
Gabriela Kownacka z Mieczysławem Voitem w 'Szaradzie' (12 października)
Grażyna Szapołowska z Olafem Lubaszenką w 'Krótkim filmie o miłości' (26 października
Fot. Burchard Andrzej/Filmoteka Narodowa
Grażyna Szapołowska z Olafem Lubaszenką w 'Krótkim filmie o miłości' (26 października
ZOBACZ TAKŻE
Nie wiem, czy ktoś kiedyś spróbował zliczyć warianty tematyczno-dramaturgiczne możliwe w historiach miłosnych albo przynajmniej jakoś je skatalogował, posługując się najróżniejszymi kryteriami (kto kogo uwodzi, kto kogo zdradza, jak dochodzi do zbliżenia itd.), ale byłaby to z pewnością syzyfowa praca. Nie przypadkiem pewien polski zespół popowy śpiewał kiedyś: 'Kochać to nie znaczy zawsze to samo'. Mimo że ogarnięcie zjawiska miłości jest zadaniem trudnym, jeśli nie beznadziejnym, telewizja Kino Polska postanowiła się tego podjąć w październikowym cyklu - 'ABC miłości', któremu patronują 'Wysokie Obcasy'. Spójrzmy na cztery przykłady tego uczucia w rodzimych filmach.

- Kocham panią. - Tego nie ma. - Jest. - Hm, hm (tym dźwiękom towarzyszy przeczące kręcenie głową). Tak rozmawiają 19-letni Tomek (Olaf Lubaszenko), pracownik warszawskiej poczty, i sporo starsza od niego Magda (Grażyna Szapołowska), mieszkanka bloku vis-a-vis, którą Tomek podgląda przez lunetę. To dialog z 'Krótkiego filmu o miłości' (1988) Krzysztofa Kieślowskiego. Potem Magda zaprasza Tomka do siebie i daje mu surową lekcję. Brzmi ona tak: - Wiesz, że nie mam nic pod spodem? Kobieta, kiedy chce mężczyzny, w środku robi się wilgotna. Właśnie teraz jestem. Magda kładzie dłoń Tomka na swoim udzie. Jego reakcja jest natychmiastowa. Ona mówi: - Już? Dobrze było? To wszystko. Cała miłość. Możesz iść do łazienki. Tam jest ręcznik. Po tym zajściu Tomek podcina sobie żyły.



Wcześniej, chcąc, żeby Magda przychodziła na jego pocztę, wkłada do jej skrzynki fałszywe awiza, zostaje też roznosicielem mleka. Gdy Magda przyjmuje kochanka, Tomek dzwoni do pogotowia gazowego, informując, że w jej mieszkaniu gaz się ulatnia. Patrząc przez lunetę, dzwoni do Magdy i milczy. - Słyszę twój oddech, bydlaku - ona na to, ale kiedy wchodzi do domu, stawia szpilki na stole.

- Kochasz mnie? - pyta naga kobieta. Mężczyzna całuje ją. - Przecież wiesz. - Ale powiedz. - Kocham. Para pada na podłogę. Ona: - Szybciej, pośpiesz się. Całą tę scenę rozgrywającą się w wozie cyrkowym podgląda przez okno jej mąż. Kobietą jest woltyżerka Maria (Maria Pakulnis), młodym mężczyzną - akrobata Zygfryd (Tomasz Hudziec), zaś podgląda ich Waldo (Jan Nowicki), dyrektor cyrku, w którym występują. To postaci z 'Zygfryda' (1986) Andrzeja Domalika, wg opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza. Maria uwielbia wzbudzać męską zazdrość, podobnie uwodzi cyrkowego skrzypka Paganiniego (Krzysztof Stopa). Jest rok 1936, cyrk przyjeżdża do miasta na Kresach. Mieszka w nim stary Stefan Drawicz (Gustaw Holoubek), esteta i homoseksualista, który łoży na renowację miejscowego kościoła. Gdy ekipa majstra Emila (Adam Ferency) zrywa tynki ze ściany, wyłania się spod nich malowidło przedstawiające anioła. Drawicz dialoguje z Emilem: - Dziwny, przypomina mi... - Giotta? - Giotto jest bardziej wyrafinowany. Myślę o wczorajszym akrobacie. Drawicz, który zapewne ma wiele z samego Iwaszkiewicza, był bowiem w cyrku i zakochał się w Zygfrydzie. Miłość homoseksualna konkuruje zatem w filmie z heteroseksualną.

- Wyjdź, czekam na kogoś. - Na kogo? - Na tego, kogo było to dziecko. - Na wszystko, co dla mnie święte, przysięgam, że nie było twoje. Zawsze cię okłamywałam. Byłeś mi po prostu wygodny. To wypowiedziane z wściekłością, bo niedługo po aborcji, słowa laborantki Ewy (Gabriela Kownacka) do starszego od niej chirurga Piotra (Mieczysław Voit). Mieli romans, ale ona przegnała go, by być z młodszym (Marek Lewandowski). Tak dzieje się w 'Szaradzie' (1977) Pawła Komorowskiego, wg scenariusza Jerzego Lutowskiego, z wykształcenia lekarza. Potem wszystko się zmienia. Ewa dostaje anonim. Ktoś domaga się od niej pieniędzy, strasząc, że jeśli Ewa nie włoży ich do swej skrzynki na listy, to on potnie jej twarz żyletką. O pomoc, także finansową, Ewa zwraca się do Piotra. Ich relacja stopniowo znów się poprawia, choć Ewa coraz bardziej świruje.

Kolorem tego filmu jest niewinna biel: fartuchów lekarzy, śniegu, koca, którym naga Ewa przykrywa się na łóżku. 'Szarada' wygrywa urodę zmarłej niedawno Kownackiej. Ubierają ją tu w dżinsową spódnicę i lekki golf podkreślający kształt jej biustu. Piotr ma cierpiącą w milczeniu żonę (Teresa Szmigielówna). Przyznaje się jej do kochanki: - Jestem z nią od roku. Przecież wiesz o tym. - Wiem i się godzę. - To obrzydliwe.



- Nie wyobrażał sobie życia bez pani - mówi studentka Urszula (Anna Dymna) do wdowy po prof. Lewickim (Antonina Gordon-Górecka) w 'Sekrecie' (1973) Romana Załuskiego, wg noweli Jerzego Urbana. Urszula chodziła na wykłady Lewickiego, ich związek był niewinny. Na razie, gdyż - co wdowa odkrywa po śmierci Lewickiego - ten był erotomanem i kłamcą. Miał garsonierę, a w niej na ścianach zdjęcia nagich kobiet, w projektorze - 'rozbierane slajdy'. Przez lata prowadził dziennik swych łóżkowych podbojów. Jest w nim lista kochanek z numerami, wg kolejności zaliczania. Wdowa najpierw jest wstrząśnięta i urażona, później stara się zrozumieć, dlaczego mąż ją oszukiwał - przecież ona poświęciła dla niego własną karierę. By tę zagadkę rozwikłać, 'pielgrzymuje' do jego kochanek, żąda wyjaśnień; one się bronią, nie chcą sobie zaszkodzić szczerością, mają przecież jakoś ułożone życie. To przeszłość. Przyjaciółka, z którą zmarły zdradził żonę zaraz po ślubie, mówi jej: - To było w latach 30. To już dramat kostiumowy. Z drugiej strony wdowa przypadkowo staje się świadkiem, jak jej syn (Piotr Fronczewski) zdradza synową (Halina Golanko), z którą wdowa dopiero co rozmawiała na temat ewentualnych powodów, dla których taka sytuacja mogłaby mieć miejsce. Więc może w miłości czasem kłamstwo jest lepsze od prawdy?

Zobacz więcej na temat:

Podziel się