http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Pierwszy mandat za burkę?

Agnieszka Mitraszewska
20.09.2011 , aktualizacja: 20.09.2011 12:13
A A A Drukuj
Kobiety w burkach Fot. Eugene Hoshiko / AP Kobiety w burkach
Odkąd Francja wprowadziła całkowity zakaz noszenia burek i nikabów w miejscach publicznych w kwietniu tego roku, zdarzają się brutalne ataki na kobiety, które łamią ten zakaz. Francuscy politycy popierający ten przepis podkreślają, że robią to w imię równości płci i godności kobiet.
Agnieszka Mitraszewska
Fot. Gazeta
Agnieszka Mitraszewska
Muzułmanka w paryskim metrze w poniedziałek 11 kwietnia 2010 r., pierwszego dnia obowiązywania zakazu zasłaniania twarzy
Fot. JEAN-PAUL PELISSIER REUTERS
Muzułmanka w paryskim metrze w poniedziałek 11 kwietnia 2010 r., pierwszego dnia obowiązywania zakazu zasłaniania twarzy
ZOBACZ TAKŻE
Po pięciu miesiącach obowiązywania nowego uregulowania wygląda jednak na to, że przyniosło ono zamieszanie i wzrost dyskryminacji słownej i przemocy fizycznej wobec kobiet z zasłonami na twarzach. Kierowcy komunikacji miejskiej niejednokrotnie odmawiają im wstępu, podobnie jak właściciele sklepów. Niektóre kobiety, aby uczynić zadość wymogom religijnym i nie łamać francuskiego prawa, zaczęły nosić maski służące do zatrzymania drobnoustrojów, jakie nosi się np. w czasie epidemii ptasiej grypy.

Rozmówczynie reporterki "Guardiana" opowiadają o aktach przemocy fizycznej na ulicy ze strony osób, które egzekwowanie prawa biorą we własne ręce i zrywają zasłony z twarzy muzułmanek. Zdarza się nawet, że dochodzi do szarpaniny i pobić.

Muzułmańskie kobiety czują się osaczone i wykluczone z życia społecznego. Choć według prawodawców, burka została zakazana, bo jest "chodzącym więzieniem", to zdaniem tych kobiet, dopiero po wejściu w życie nowego przepisu naprawdę się nim stała.

Mimo towarzyszącego zakazowi nagłośnienia w mediach, nie doszło na razie do nałożenia kar pieniężnych za publiczne noszenie zasłony na twarz. W najbliższy czwartek, 22 września, sędzia w położonym na wschód od Paryża Meaux po raz pierwszy zdecyduje czy ukarać 32-letnią rozwódkę, matkę trzyletniej dziewczynki, Hind Ahmas.

Kobiety z jej społeczności w większości uważają, że zakaz noszenia nikabów przyczynił się do wzrostu antymuzułmańskich nastrojów we Francji i zantagonizował społeczeństwo, choć wymiar sprawiedliwości nie traktuje tego przepisu poważnie. Sarkozy był wielokrotnie oskarżany o stygmatyzację kobiet zasłaniających twarz po to, by zdobyć poparcie skrajnie prawicowego elektoratu. Według prawników specjalizujących się w prawach człowieka, może wkrótce dojść do obalenia tego przepisu. Mandat za nikab wynosi obecnie 150 euro.

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • wezyronly

    Oceniono 2 razy 2

    I bardzo dobrze, że te kobiety atakują! JEst jasny zakaz - nie ma dyskusji, ciekawe, jak by nas w Iranie potraktowali, gdybyśmy krótkie spodnie ubrały...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX