http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Kobiety w PRL-u

Adam Leszczyński, mówi dr Małgorzata Fidelis* historyczka
17.06.2011 , aktualizacja: 15.06.2011 14:29
A A A Drukuj
Górniczki w bytomskiej kopalni, 1956 r Fot. ERICH LESSING/EK PICTURES Górniczki w bytomskiej kopalni, 1956 r
Pani Marianna dzięki tej pracy miała taką pensję, że mogła ubrać się jak pani inżynier i jeszcze coś dać siostrze, samotnej matce - rozmowa z historyczką dr Małgorzatą Fidelis
Rosie the Riveter (Róża Niciarka) - słynny amerykański plakat propagandowy z czasów II wojny światowej
Fot. WENN/BE&W
Rosie the Riveter (Róża Niciarka) - słynny amerykański plakat propagandowy z czasów II wojny światowej
Kobiety naprawiające tory w Bytomiu, 1956 r.
Fot. ERICH LESSING/EK PICTURES
Kobiety naprawiające tory w Bytomiu, 1956 r.
Znana z plakatu traktorzystka z Żuław Magdalena Figur stała się symbolem równości zawodowej kobiet i mężczyzn w PRL-u
Fot. Jerzy Baranowski/CAF/PAP
Znana z plakatu traktorzystka z Żuław Magdalena Figur stała się symbolem równości zawodowej kobiet i mężczyzn w PRL-u
ZOBACZ TAKŻE
GALERIA ZDJĘĆ
Adam Leszczyński: Twierdzi pani, że komunizm - w swoim najgorszym, stalinowskim wydaniu emancypował polskie kobiety? Nie był dla nich - jak dla wszystkich - opresją, zniewoleniem? Myślałem, że kobiety zmuszano do wsiadania na traktory.

dr Małgorzata Fidelis*: Nikt ich nie zmuszał. Rozmawiałam z tymi kobietami i najczęściej dobrze to wspominały.

Stalinizm w Polsce naprawdę wprowadził różne elementy emancypacji, ale to nie znaczy, że był fantastycznym systemem, albo że nawet wprowadził równouprawnienie kobiet. Różnice w rolach przypisanych mężczyznom i kobietom były nadal, tylko inne niż przed wojną.

Pamiętam to z filmów socrealistycznych i plakatów: kobiety na traktorach, kobiety-murarki. Leopold Tyrmand pisał kiedyś o kobietach w kombinezonach, że to zbrodnia na kobiecości - takie babochłopy. To nie było groteskowe?

To jest nieprawdziwy stereotyp. Ale rzeczywiście, kobieta na traktorze stała się później symbolem wynaturzenia stalinizmu, który pogwałca naturalny porządek rzeczy.

Bo pogwałcił go. Nieprawda?

Zajmowałam się głównie środowiskiem robotniczym - robotnicami. Nie było w tym porządku nic naturalnego. Wie pan, że kobiety od początku rewolucji przemysłowej pracowały w fabrykach? Tyle, że w przeważającej większości zajmowały stanowiska niższe niż mężczyźni i im podporządkowane. To była praca niewykwalifikowana, mniej zmechanizowana i gorzej płatna.

Stalinizm chciał te podziały obalić, chociaż nie do końca, bo w przemyśle tzw. kobiecym nadal miały pracować kobiety.

Rozmawiała pani z tymi kobietami - np. z tymi, które były górniczkami pod ziemią. Ktoś je zmuszał? System je zniewolił i wepchnął pod ziemię?

Absolutnie nie. Kobiety są aktywnymi aktorami społecznymi: nigdy nie były pasywnymi odbiorczyniami polityki, czy to komunistycznej, czy jakiejś innej. To był ich wybór.

Kiedy pojechałam na Śląsk, żeby robić wywiady, nie miałam jeszcze sprecyzowanego wizerunku tych kobiet. Okazało się, że im praca pod ziemią odpowiadała.

Jak to możliwe?

Bo była lżejsza i lepiej płatna niż na powierzchni. Według stereotypu w XIX w. czy przed wojną kobiety wykonywały lekką pracę, o ile w ogóle pracowały poza domem. To fałsz. Nigdy nie było tak, że większość kobiet siedziała w domu i zajmowała dziećmi. Na to było stać tylko klasę średnią i sfery wyższe - i tam zresztą ten model był zawsze kontestowany. Kobiety z warstw niższych, czyli ogromna większość, często pracowały zarobkowo.

W przemyśle ciężkim mężczyźni wykonywali tę pracę, która była bardziej zmechanizowana, lepiej płatna, i określana jako "wykwalifikowana", a więc bardziej prestiżowa. Kobiety były zatrudniane przy czynnościach, które wymagały dużo siły fizycznej.

Np. w górnictwie pracowały w sortowni. To bardzo ciężkie zajęcie! Jadą wagoniki z węglem, a kobiety muszą ten węgiel oczyszczać: wyjmować kamienie, rozbijać duże bryły. Musiały je same zdejmować z wózka i rozbijać kilofem. Ta praca wymagała wysiłku fizycznego i dużej koncentracji.

Była też na powierzchni, a więc pracowano o każdej porze roku - w deszczu, śniegu. Po wojnie brakowało odzieży ochronnej, rękawic, hełmów. Często pracowały np. w kapciach.

Robotnice z sortowni były o wiele niżej w hierarchii od górników pracujących pod ziemią. Oni mieli lepsze warunki, przydziały jedzenia. Kobiety na powierzchni były pomijane - bo wykonywały tzw. "lekką" pracę.

Druga tradycyjna praca kobiet w górnictwie to pchanie wózków z węglem. Niskopłatna, mało prestiżowa praca. Bardzo ciężka.

Wejście pod ziemię to był awans?

Tak to postrzegały. Dla kobiet otwarto zresztą tylko wyselekcjonowane miejsca - kobieta nie mogła zostać rębaczem, który wykuwał węgiel ze ściany. Chodziło o pozycje zmechanizowane, asystujące w transporcie węgla pod ziemią. To była praca przy taśmie, spinanie wagoników.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (30)

  • k1-1

    Oceniono 2 razy 0

    System byl porabany,ale z jednym sie zgadzam tez wolalabym bym jezdzic traktorem niz pielic grzadki.Pracowalam na poczcie jako kobieta musialam dzielic listy bylo ich tysiace .Faceci dzielili paczki po godzinie nie mili nic do roboty,no i oczywiscie oni zarabiali duzo wiecej.

  • podatnik_polski

    Oceniono 2 razy -2

    jako czlowiek, ktorego rodzina zostala przez ten system okradziona - mimo, ze jestem chrzescijaninem - tego wybaczyc nie potrafie!

  • podatnik_polski

    Oceniono 2 razy -2

    po pierwsze, NSDAP byla partia w rownym stopniu lewicowa, co chociazby dzisiejszy pis - narodowa w sferze sacrum, socjalistyczna w sferze profanum; ale jednakoz stawiali sie w opozycji do komunistow, widzac siebie po prawicy sceny politycznej - to tez laczy ich z pisem
    moznaby ich porownac jeszcze do "ksiezy patriotow" lub porebowego Grunwaldu

  • rand-all

    Oceniono 1 raz -1

    cehaem, czy może towarzyszu cehaem!
    Tak czy siak jesteś zwykłym czerwonym ścierwem wychwalającym najbardziej zbrodniczy system.

  • mali_kali

    Oceniono 2 razy 0

    rr44: Sorry, ale raczej malo wiesz o poludniowych Wloszech. Wiele stereotypow. Torino - la fabbrica d'Italia - zostal zbudowany przez poludniowcow. W wiekszosci biur i fabryk w Lombardii znajdziesz ludzi, ktore pochodza z poludnia. To mezzogiorno tworzylo potege przemyslowa polnocy. To nie ma nic wspolnego z kultura i wartosciami, lecz z tym kto rzadzi. Na poludniu rzadza inni ludzie niz na polnocy. To oni organizuja tam prace i stawiaja wymagania. Liczy sie kultura tylko tej waskiej warstwy posiadajacej i rzadzacej.
    Nie jest przypadkiem, ze w takiej Wlk. Brytanii, gdzie kiedys istniala demokracja, to wlasnie partia konserwatywna miala zawsze poparcie wsrod robotnikow, a laburzysci wsrod rozpuszczonej burzuazji.

    Te samo prawidlowo panuje od zawsze: robotnicy chca wolnosci i pieniedzy dla nich. Intelektualisci wierza, ze wszystko wiedza lepiej i pieniadze zabiora robotnikom, aby moc to pozniej redystrybuowac i oddac im, ale mniej, bo posrednik-intelektualista bierze prowizje.

    Panienki z klas wyzszych chca emancypacji, aborcji i antykoncepcji. Pisza przy tym, ze to zapobiegnie rodzeniu sie dzieci w rodzinach "patologicznych". Nieprawda. Te instrumenty zapobiegaja tylko rodzeniu sie dzieci w bogatych domach, aby te panienki mogly sobie poszalec seksualnie. Robotnicom wcale na tym nie zalezy.

  • romikus

    Oceniono 2 razy 2

    Dzisiejszy nie ludzki system też zmusza kobiety żeby po urodzeniu dziecka szybko szła do pracy.Ostatnio czytałem propagandę o kobiecie która z własnym malutkim dzieckiem szła do pracy w biurze.Później śmiała się pełną gębą że czuje się spełniona i zachęcała młode kobiety żeby też tak postępowały.Było to żałosne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX