- Kobiety w Polsce nie są zaprzyjaźnione ze swoją seksualnością. Nie znają swoich ciał i swoich potrzeb. Nie są też do tego zachęcane. Dyskusja o seksie jaka toczy się w Polsce obraca się tylko wokół potrzeb mężczyzn. Wkurza mnie, że wtórują temu czołowi seksuolodzy, mówi Joanna Keszka, redaktorka naczelna portalu dla kobiet Barbarella pl, która prowadzi również warsztaty erotyczne dla kobiet oraz sklep internetowy z gadżetami erotycznymi.
Rozmowa o kobiecych potrzebach kończy się zazwyczaj na "grze wstępnej", która nie wiadomo co ma oznaczać. - Słyszałam jak kiedyś w telewizji śniadaniowej prof. Zbigniew Lew Starowicz mówił o sferach erogennych kobiety. Na manekinie zaznaczał pola nr 1, 2 i 3. Jako kobieta poczułam się okropnie i pomyślałam: o mój Boże, teraz te wszystkie kobiety w Polsce będą miętolone w tych zaznaczonych sferach, a jak nie będą jęczały to coś z nimi będzie nie tak - mówi Keszka. Kobiety do udanego seksu potrzebują czegoś więcej niż wstępu do penetracji i samej penetracji. - Nam w sytuacjach seksualnych sprzyja atmosfera zabawy, poczucie, że jesteśmy atrakcyjne i pożądane, lubimy czuły dotyk, którego niestety dostajemy tak mało. Namawiam panie gorąco, żeby nie poświęcały swojej przyjemności i dały sobie prawo do udanego i radosnego seksu. Nikt nie powinien podchodzić do sytuacji seksualnych z poczuciem, że musi robić pewne rzeczy, a innych już mu nie wypada. Jeżeli coś wydaje nam się dobre i interesujące, róbmy to. Jeżeli coś budzi nasz sprzeciw, wycofujmy się, zachęca pani Joanna.
Na świecie 90 proc. gadżetów erotycznych produkowanych jest dla kobiet. A w Polsce nie wiedzieć dlaczego w asortymencie sex shopów są rzeczy głównie dla mężczyzn. Dlatego też pani Joanna postanowiła otworzyć własny sklep internetowy z gadżetami tylko dla pań. Są to ładne i subtelne przedmioty, których na próżno szukać w obskurnych budach z neonowym napisem sex shop. - Jednym z najlepiej sprzedających się gadżetów jest słynny wibrator królik, który stał się jednym z bohaterów odcinka "Seksu w wielkim mieście". W 9 odcinku, pierwszej serii, Miranda przedstawia przyjaciółkom swojego nowego przyjaciela, którym jest właśnie wibrator typu królik. Charlotte pozostaje pod wielkim wrażeniem nowej zabawki. Wibrator ten składa się z dwóch części, dzięki czemu może dopieszczać zarówno pochwę jak i łechtaczkę. - Po odcinku "Sexu w wielkim mieście" wiele pań dostawało te wibratory w prezencie, mówi Joanna Keszka, niestety nie umiały ich używać i się szybko zniechęcały. Trzeba się z nim oswoić i nie włączać go od razu na najmocniejsze obroty, doradza. Ten model jest najbardziej popularny wśród dojrzałych kobiet.
Oprócz wibratorów Polki kupują również biżuterię do ozdabiania ciała, Kulki Luna pomagające ćwiczyć mięśnie Koegla i matę Karmasheetra do wspólnej zabawy w różnych pozycjach podczas uprawiania seksu.
- Polki to świetne partnerki, mówi Joanna Keszka, są zabawne i zmysłowe. Jednak kiedy przychodzi do budowania trwałego związku, zbyt szybko zapominają o swoich potrzebach i za bardzo skupiają się na zaspokajaniu swojego mężczyzny. Nie mają orgazmów i myślą, że coś z nimi jest nie tak. Mówię kobietom, nie idźcie tą drogą. Rozpoznawajcie swoje potrzeby, szukajcie tego, co sprawia wam przyjemność i dajcie sobie prawo realizowania także swoich pragnień.