http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Seks-dominacja w cenie. Ale tylko u kobiet

Janusz Schwertner
28.06.2011 , aktualizacja: 28.06.2011 13:33
A A A Drukuj
Na pierwszym planie seksowna i pewna siebie kobieta, w tle - zdominowani i wpatrzeni w nią mężczyźni. Według badań przeprowadzonych przez absolwentkę Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej to najlepszy przepis na reklamę skierowaną do pań. Większość kobiet jest podatna szczególnie na te reklamy, w których ukazana jest ich seksualna dominacja nad mężczyznami.
Starsza pani nie próbuje konweniować z banerem. Akurat przed nim dokonywała dyskretnej rearanżacji stroju, gdy spódnica wymknęła się jej z rąk. Genius loci?
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Starsza pani nie próbuje konweniować z banerem. Akurat przed nim dokonywała dyskretnej rearanżacji stroju, gdy spódnica wymknęła się jej z rąk. Genius loci?
- To znak czasów - komentuje Joanna Roszak, psycholożka z SWPS. - Kobiety zdały sobie sprawę, że ich ciało i seksualność należą do nich, że mogą się one nimi dzielić, ale nie muszą, jeśli nie chcą. Nie byłoby dobrze, gdyby seksualność przestała się kojarzyć z przyjemnością i bliskością, ale tak właśnie jest, jeśli zostaje ona naruszona wbrew woli - dodaje.

Wyniki tych badań powinni przemyśleć reklamodawcy - zwłaszcza, że dotychczas reklamy o zabarwieniu erotycznym były najczęściej kierowane do mężczyzn, np. reklamy piwa "SKOL" czy wódki "SKYY". Tymczasem miks seksu i dominacji, podany w zmysłowej oprawie, to haczyk, który z dużo większym prawdopodobieństwem połknie kobieta. Szczególnie ta pewna siebie, mająca ustabilizowaną pozycję zawodową. - We współczesnym świecie reklam znajdziemy bardzo rożne stereotypy nowoczesnych kobiet. Obok robiących karierę bizneswoman, widoczny jest przede wszystkim wizerunek kobiety przedstawiony w kontekście erotycznym - mówi Maria Korniłowicz, autorka badań.

Z badania wynika, że nie zachęcają nas kobiety, którym do szczęścia potrzebny jest wyłącznie silny, zarabiający na dom mężczyzna, oczekujący na obiad. Kobiety wolą widzieć same siebie w zupełnie innym świetle. - Wyniki tego badania mogą wskazywać na pewne zmiany w postrzeganiu ideału "kobiecości" przez same kobiety, które dostrzegają w tym wizerunku miejsce na cechy takie jak moc i władza. Jednak sfera, w jakiej znajduje to wyraz pozostaje na wskroś tradycyjnie "kobieca", gdyż dotyczy wyglądu i atrakcyjności - dodaje Joanna Roszak.

Z badania wynika, że kobiety źle reagują na reklamy, w których ukazana jest ich uległość wobec mężczyzn. Takie próby, nawet z udziałem uwodzicielskiego aktora-amanta u większości pań skutecznie... gaszą chęć zakupu danego produktu. A u tych najbardziej radykalnych doprowadzą wręcz do całkowitej dewaluacji danej marki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (10)

  • split-fire

    0

    To prawda - u mnie ciągną aż miło!

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 1 raz 1

    Dla mnie najwyższy stopień niezależności kobiety to życie całkowicie bez seksu. Więc też zupełnie nie lubię rozerotyzowanych reklam.

  • j3-9

    Oceniono 2 razy 0

    Jeżeli męszczyżni nie sięgną do korzeni i nadal będą udawac amerykańskie małpy,czyli wyjców,świat się sfeminizuje,bo w naturze samiczki szukają partnerów gwarantujących zdrowe isilne potomstwo a nie brudasów i żigolaków.

  • curvaturadiculo

    0

    Niech by tylko ktoś wywiesił reklamę w której facet dominuje nad płaszczącymi się
    przed nim i robiącymni mu loda kobietami.
    To by dopiero pani socjolożka wpieniła się ażby jej biust warczał.
    Feministki zbiegłyby się od razu na hałaśliwą demonstrację połaczoną z lamentami.

    A niechby tylko jakiś socjolog zaczął to pozytywnie objaśniać - to by go zagryzły!

    Ale gdzie tam - socjolog. Dzisiejsi socjologowie świetnie nadają się jako modele do takich własnie reklam - wypiąć tyłek i niech baba go chłosta i kopie w d... - ohh, co za rozkoooosz!
    W nagrodę dadzą mu pobzykać i poczuć się prawdziwym .... czym? Pewnie prawdziwym feministą.

  • curvaturadiculo

    0

    @gregvii

    Ty tak nie podskakuj, bo jeszcze penisy im porosną i zobaczysz jak będziesz cienko śwpiewał -
    ty szowinisto jeden. Przekonasz się jaka to tortura - dawać d....

  • curvaturadiculo

    0

    "- To znak czasów - komentuje Joanna Roszak, psycholożka z SWPS. - Kobiety zdały sobie sprawę, że ich ciało i seksualność należą do nich, że mogą się one nimi dzielić, ale nie muszą, jeśli nie chcą. Nie byłoby dobrze, gdyby seksualność przestała się kojarzyć z przyjemnością i bliskością, ale tak właśnie jest, jeśli zostaje ona naruszona wbrew woli - dodaje."

    Labog, laboga, laboga. Jakie to mądre, a jakie odkrywcze!
    Kobiety nareszcie "zdały sobie sprawę" bo przez wieki żyły w nieświadomości.

    I oczywiście wszelka nieświadomość od razu kojarzona jest ze zniewoleniem biednych kobiet przez tych wstrętnych "chłopów". Ej, co ja mówię - "facetów".

    Mężczyzno, dla większego zelżenia, feministki Cię "facetem" przezywają.

    Taki facet/samiec to albo jest jakiś niedorobiony i nie chce się gapić na kobiece wdzięki albo
    jest zboczony w inny sposób i cały czas się "ślini" gapiąc się na nie.

    N o nie można z tymi "facetami" - ani tak niedobrz/anitak źle.

    Facet się "ślini" bo jest "śliniącym się facetem" i tylko jedno mu w głowie.

    Gdy kobieta oskarży niesłusznie "faceta" o gwałt to komu tym wyrządza krzywdę?
    Innym kobietom oczywiście. Przecież kobieta nie może skrzywdzić "faceta".
    Czy "faceta" można w ogóle skrzywdzić? - he he he he ((C) - Lepper)

    A gdy "facet" zgwałci kobietę to wyrządza tym krzywdę innym facetom, bo szarga im opinię
    ((C) - Kali)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX