http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Zioła lecznicze zamiast marihuany

gal
17.05.2011 , aktualizacja: 17.05.2011 12:50
A A A Drukuj
Czy zastąpienie pól marihuany uprawą ziół leczniczych może się opłacać? Rolniczki z leżącego w północno zachodnich Indiach stanu Himachal Pradesh udowodniły, że tak.
Indie, na polu ryżowym
Fot. Rajesh Kumar Singh AP
Indie, na polu ryżowym
ZOBACZ TAKŻE
RAPORTY
Mieszkanki tego górskiego stanu przekształcając pola konopi indyjskich w uprawy roślin leczniczych przyczyniły się nie tylko do walki z narkotykową kontrabandą, ale również do poprawy jakości życia mieszkańców swojej okolicy.

70 hektarowe działki, na których dawniej uprawiano konopie, władze oddały kobietom z dystryktu Mandi w stanie Himachal w 2000 r. Zamiast marihuany kobiety posadziły na polach zioła chirayita pomagające w walce z cukrzycą. Ponieważ roślina ta uważana jest za naturalny bogactwo Indii, kobiety musiały uzyskać zgodę władz na wykorzystanie go w celach komercyjnych. Udało się, a projekt uzyskał wsparcie hinduskiej państwowej rady roślin leczniczych.

W tym roku odbyły się pierwsze zbiory chirayita - do maja rolniczki zebrały ponad 3 tony tej rośliny. Zioła kupiła Dabur India Ltd, fabryka leków ziołowych. Pomysł na biznes zyskał wielu zwolenników - popyt na rośliny lecznicze rośnie, a ich uprawą zajmuje się już ponad 300 rodzin z okolicy.

W eksperymentalnej uprawie ziół bierze udział 1500 kobiet, które wcześniej musiały przejść odpowiednie szkolenie. Opiekę nad projektem od początku sprawowała pozarządowa organizacja Himalayan Research Group (HRG) - działająca na rzecz równouprawnienia mieszkanek Indii. Jej głównym zadaniem jest wdrażanie naukowych i technicznych projektów ułatwiających życie hinduskich kobiet.

Podziel się