http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Nonszalancja Marii Czubaszek

Katarzyna Kolenda-Zaleska
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 14:08
A A A Drukuj
Maria Czubaszek fot. Dominik Sadowski / AG Maria Czubaszek
Uwiera mnie łatwość, z jaką opowiada się o najintymniejszych sprawach, i nonszalancja, z jaką się o nich mówi
Katarzyna Kolenda-Zaleska
fot. AG
Katarzyna Kolenda-Zaleska
SONDAŻ
Jak oceniasz wyznanie Marii Czubaszek?

Odważne ale zabrakło jej taktu
Bezkompromisowe, brawo pani Czubaszek!
Takie rzeczy powinna zachować dla siebie

Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Upłynęło już sporo czasu od wyznania pani Marii Czubaszek o dokonanych przez nią dwóch aborcjach, ale ta sprawa wciąż nie daje mi spokoju. Na początek dwa zastrzeżenia. Marię Czubaszek bardzo lubię za jej dowcip, błyskotliwą inteligencję i niezależność. I po drugie - nie zamierzam osądzać niczyich wyborów.

Ale coś mnie w tej sprawie uwiera. Łatwość, z jaką opowiada się o najintymniejszych sprawach, i nonszalancja, z jaką się o nich mówi. Dziś szokujące wyznania są na porządku dziennym. W mediach roztrząsa się najbardziej prywatne sprawy, aby w ten sposób zyskać popularność, bo właśnie wchodzi nowy film, wychodzi nowa książka. W końcu nieważne, jak mówią, byle po nazwisku.

Tę potrzebę ekshibicjonizmu można jeszcze zrozumieć. Show-biznes rządzi się własnymi prawami. Ale Maria Czubaszek nie tylko ujawniła fragment swojego intymnego życiorysu, ale też jak nikt nigdy dotychczas zbanalizowała aborcję, wpisując ją nie w krąg dylematów moralnych, ale tabloidowych wyznań.



Tu żadne tabu nie zostało złamane - jak natychmiast napisały panie z Feminoteki. Jeśli coś zostało przekroczone, to raczej granica dobrego smaku w epatowaniu własną prywatnością. Czy nie ma już żadnej tajemnicy, którą chciałoby się zachować dla siebie? Wszystko jest na sprzedaż?

W Polsce toczy się debata o tym, od którego momentu można mówić o człowieku i czy nie zezwolić na przerywanie ciąży w jej pierwszych tygodniach. W debacie uczestniczą i politycy, od których zależy stanowione prawo, i Kościół, który uznaje, że życie zaczyna się w chwili poczęcia. Uczestniczą organizacje społeczne, zwolennicy i przeciwnicy aborcji na żądanie czy aborcji w ogóle.

Debata jest czasami dramatyczna, padają argumenty wzajemnie się wykluczające. Ale jest to debata poważna, uwzględniająca wrażliwość jej uczestników. I nawet ci, którzy są zwolennikami liberalizacji prawa aborcyjnego w Polsce, podkreślają, że aborcja to ostateczność, zło, które odbije się na psychice kobiety.

Ksiądz Adam Boniecki opowiadał mi kiedyś, że był świadkiem dramatycznych wyznań wielu starszych kobiet, które latami tłumiły w sobie poczucie winy i latami nie były w stanie uwolnić się od koszmaru wspomnień o aborcji. Nawet jeśli nie wszystkich kobiet dotyka syndrom poaborcyjny, to wiele zmaga się z nim latami.

Trudno ocenić, jaki efekt przyniesie publiczne wyznanie Marii Czubaszek. Czy będzie dewastujące dla psychiki wielu kobiet, czy wręcz przeciwnie - zbuduje opór wobec łatwości podchodzenia do usunięcia niechcianego płodu. Myślę, że wypowiedzi osób publicznych, autorytetów mają swoje znaczenie w chwili, gdy podejmuje się własne wybory moralne.

W kwestii przerywania ciąży potrzebna jest delikatność, powaga, a także minimum odpowiedzialności. Pani Maria Czubaszek aborcję potraktowała trochę jak wyrwanie zęba. I chyba najbardziej szokująca jest właśnie ta nonszalancja.

Karzyna Kolenda-Zaleska ("Fakty TVN")

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (5)

  • doriana88

    Oceniono 2 razy 0

    Tez nigdy nie zalowalam, ze dokonalam aborcji; bylo to zlo konieczne, inaczej nie skonczylabym szkoly i zlamalabym sobie zycie. Nauczyla mnie za to stosowania srodkow antykoncepcyjnych. Mowic o tym otwarcie nigdy nie zamierzalam, bo nie jestem osoba publiczna. Brawo dla Pani Marii Czubaszek, podziwiam ja od lat...

  • bawarska

    Oceniono 7 razy 5

    Pani Kolenda-Zaleska chce uchodzić za osobę bezstronną, ale taką nie jest. Od razu widać, że jest przeciwniczką oborcji i ma mocno prawicowe poglądy. Bo trauma po aborcji jest ok, a ulda fe... Polska mesjaszem narodów...
    Oczywiście pani Zaleska ma prawo do swoich opinii, żyjemy w demokracji. tylko niech nie próbuje przykrywać ich płaszczykiem "dziennikarskiej besstronności" i mydlić oczu ludziom...

  • mika1238

    Oceniono 14 razy 4

    Czy jest fan klub Pani Marii Czubaszek? Jeśli jest, to się zapiszę. Jeśli nie ma- założę.

  • mama_kazala

    Oceniono 8 razy 6

    mamy w Polsce wolność wypowiedzi czy Pani Kolenda-Zalewska tego chce czy nie...
    i wszyscy także mamy wolną wolę od Bozi i pilota w ręce (jak wspomniała poprzedniczka;)
    polecam używać póki można... a i może mniej także powstanie takich uwierających listów jak ten:)

  • b.sceptyczna

    Oceniono 9 razy 7

    nie jestem zwolenniczką medialnego ekshibicjonizmu i raczej nie odważyłabym się opowiadać czegokolwiek o swoim życiu do kamery, jednak uważam, że p. Czubaszek miała prawo to zrobić, a my mamy prawo zmienić program, jeśli nie chcemy jej słuchać. Możliwe, że zrobiła to z pobudek ideowych. Ale przeciwnicy aborcji też się często wypowiadają z analogicznych przyczyn (ale treść brzmi np.: "mimo wpadki wychowuję trójkę dzieci..."). A gdyby jej wypowiedź była w stylu "zniszczyłam sobie życie, nigdy sobie tego nie wybaczę, mam depresję itp", to zostałaby bohaterką, która odwazyła się pokazać kobietom do czego prowadzi aborcja. Mam wrażenie, że komentarz p. Kolendy-Zaleskiej wynika jednak z jej przekonań dot. aborcji...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX