Dzisiaj w San Francisco weszło w życie prawo mające ratować amerykańskie
dzieci przed plagą otyłości i związanych z nią chorób: zakaz dodawania darmowych zabawek do zestawów typu "Happy Meal".
Małe
dziecko jest bezkrytyczne i zabawka jest dla niego wielką pokusą. W okresie, gdy wyrabia sobie smak, gust i nawyki żywieniowe, przyzwyczaja się do śmieciowego jedzenia i ten nawyk będzie pokutował przez całe jego dorosłe życie. W Stanach Zjednoczonych
otyłość wśród dzieci i młodzieży to ogromny problem.
McDonald's próbował przekonać klientów, że zmienia skład Happy Meal: odjął nieco frytek i dodał owoc. Mimo to danie takie nie spełnia, według prawa San Francisco, norm zdrowego jedzenia dla dziecka. Firma postanowiła natomiast obejść prawo i wprowadziła śmiesznie niskie ceny za zabawkę: 10 centów dopłaty do zestawu.
- Nie chcemy zawieść naszych klientów, którzy czekają na zabawki - tłumaczy Danya Proud, rzeczniczka
restauracji.
- Taki obrót sprawy to nie jest nasza porażka - komentuje działania fast-foodu dr Rajiv Bhatia z Departamentu Zdrowia San Francisco. - To tylko wskazówka dla nas, jak dalej zmieniać prawo, by było ono skuteczne i chroniło dzieci.