http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Po prostu sobie odpuść

Katarzyna Zacharska
30.09.2011 , aktualizacja: 30.09.2011 12:15
A A A Drukuj
Zabawa z dzieckiem może przynieść więcej radości niż wygrana na loterii Fot. Dawid Chalimoniuk / AG Zabawa z dzieckiem może przynieść więcej radości niż wygrana na loterii
Spacer z psem i zabawa z dzieckiem w chowanego dają więcej szczęścia niż milionowa wygrana na loterii. A picie alkoholu i szał zakupów przynoszą same korzyści. Dowodzą tego psycholog Robert Ornstein i lekarz David Sobel. I mają na to naukowe dowody.
Książka pt "Zdrowe grzechy", to zbiór esejów i wyników badań dowodzących tego, że przeżywanie przyjemności pomaga zwalczać choroby, żyć dłużej i lepiej. Autorzy udowadniają też, że szczęśliwym może być każdy tu i teraz, bez względu na okoliczności.

Najpierw się prześpij

Popołudniowa drzemka, która w naszej kulturze jest odbierana jako lenistwo, może okazać się skutecznym panaceum na choroby serca. Jak możemy przeczytać w książce, mieszkańcy tropików i krajów śródziemnomorskich o wiele rzadziej zapadają na chorobę wieńcową niż ludność północnej Europy czy Ameryki. Oprócz wielu różnic między tymi krajami dająca do myślenia jest niemal całkowita nieobecność popołudniowej sjesty w krajach, w których dochodzi do zawałów. W pewnym greckim szpitalu porównywano nawyki związane ze snem u dwóch grup pacjentów. Jedna składała się z pacjentów po zawale druga z mężczyzn , którzy nie mieli problemów z sercem. Badani, którzy ucinali sobie pół godzinną drzemkę byli o 30 proc. mniej narażeni na zawał serca. U osób, które spały godzinę po południu, ryzyko zawału obniżało się prawie o połowę. Inne badania przeprowadzone na pięćsetosobowej grupie dorosłych na przestrzeni dziewięciu lat dowiodły, że ci którzy spali siedem do ośmiu godzin na dobę najrzadziej umierali na choroby serca, raka i udar. U osób śpiących krótko: sześć lub mniej godzin na dobę i bardzo długo: dziewięć lub więcej godzin, ryzyko przedwczesnej śmierci wzrastało o 30 proc.

Chcesz mieć regularne cykle, uprawiaj seks

Badacze niedawno stwierdzili, że kobiety, które uprawiają seks z mężczyznami przynajmniej raz w tygodniu częściej mają regularne cykle miesiączkowe i łagodniejszy przebieg menopauzy niż kobiety żyjące w celibacie i uprawiające seks sporadycznie. Zasadniczym elementem, poza samym stosunkiem płciowym, jest tu ekspozycja na aromatyczne substancje chemiczne zawarte w męskim zapachu. W pewnym badaniu kobiety, które aktualnie nie miały partnerów seksualnych, wystawiono na działanie męskich feromonów. Owa "esencja męskości" zawierała substancje z wkładek, które mężczyźni nosili przez jakiś czas pod pachami. Kiedy kobiety z nieregularnym cyklem menstruacyjnym trzy razy w tygodniu przecierały górną wargę tymi wkładkami, ich okresy stawały się bardziej regularne. Jak dotąd to jedyny naukowo potwierdzony pożytek z męskiego potu.

Zanim zaczniesz psychoterapię pomyśl dwa razy

Zdrowy psychicznie człowiek najczęściej ma zawyżone poczucie własnej wartości, przecenia swoje możliwości i żyje w przekonaniu, że inni darzą go szacunkiem, chociaż oni nie mają o nim najlepszego zdania. To nasz naturalny mechanizm obronny. Gdybyśmy wiedzieli jak jest naprawdę wpadlibyśmy w depresję.

Ludzie, którzy nieustannie usiłują zrozumieć, jacy są naprawdę, zastanawiają się nad sobą i mają wysoko rozwiniętą samoświadomość częściej na nią chorują. Z kolei osoby w lekkiej depresji są najbliższe prawdy jeżeli chodzi o ocenę ich samych i świata zewnętrznego. Potrafią lepiej ocenić ryzyko wypadku i możliwość wystąpienie nieprzyjemnych zdarzeń w ich życiu. Mają też wierniejszy obraz samych siebie. Potrafią głośno przyznać: "szef mi nie ufa", "żona uważa że jestem skąpy". Czy jednak dokładny obraz siebie jest istotny dla naszego zdrowia psychicznego? Według autorów książki nie. Udowadniają oni, że realizm się nie opłaca i nie przynosi żadnych korzyści. Psychoterapie oparte na wglądzie w siebie i autoanalizie nie są tak skuteczne jak metody wykorzystujące pozytywne nastawienie i optymistyczne złudzenia.

Idź na piwo albo na zakupy

W innych kilkunastu rozdziałach książki autorzy podkreślają, że pozwalanie sobie na przyjemności jest dobre dla naszego zdrowia i otaczającego świata. Nawet umiarkowane picie alkoholu i szał zakupów. W pewnym domu opieki wśród seniorów, którym podawano codziennie popołudniu piwo, liczba osób, które poruszały się samodzielnie wzrosła z 21 proc do 74 proc. Trzykrotnie zwiększyła się też liczba interakcji społecznych, a odsetek pacjentów spożywających silny środek uspokajający spadł z 75 proc. do zera.

Jeżeli chodzi o nieszkodliwe buszowanie po centrach handlowych, autorzy uważają, że o ile nie powoduje długów na karcie kredytowej nie jest niczym złym. Stany jakie obserwowano u osób, które kupiły dokładnie to czego szukały lub nie szukały wcale są podobne do narkotykowego haju. Wycieczka do centrum handlowego, to często sposób na nudę, samotność i złe samopoczucie. Kompulsywne kupowanie, jak wiele uzależnień jest jedynie wyjątkiem o reguły. A większość z nas może bez poważnych konsekwencji rzucić się w zakupowy szał i pobawić w dzisiejszą wersję polowania na dzikiego zwierza. I co w tym złego?

Podziel się