Skomentuj:
Komentarze (9)
-
Rozumiem, ale jakos zauwazyc trzeba, ze osoba, ktora wystepuje w charakterze pelnomocnikiem do spraw rownego statusu kobiet i mezczyzn moze z wszystkiego jedynie byc co najwyzej 'za aborcja', albo 'przeciwko feminizmowi', nic wiecej.
Ze jest S. krytyczna w stylu przekupy, to nie od dzis juz wiadomo. Ale mnie predzej smuci, ze ona tez, ona tez chce cos ugrac najwyrazniej. -
Alez chodzilo mi po prostu o sposob krytyki.
Jedna z nielicznych ikon polskiego feminizmu publicznie wypowiada sie w stylu 'a prosze pani, a Elka to jest guuupiaaa'? Zniesmaczonam. -
@ Bene, mam wrazenie, ze tym razem - w tym przypadku, Radzi, to bylo specjalne specjalnie tak nazwane. Tylko ze ta ironia moze byc powszechnie trudno wylapywalna, fakt...
Kolejna szpila w tylek Radziszewskiej z raczek Srody, no coz. Nie, pani Sroda sie o nic nie stara, po prostu tak ma, hle hle.
Imo nie chodzi o to, ze wybory i trza sie pokazac. Pokazac na Kongresie sie trza, bo juz zwyczajnie nie wypada sie na nim nie pokazac, ida wybory, czy nie - tym sie stal, TAK urosl... Moze to i ironia tez, a moze ...uznanie? Takiej osoby spoza, z zewnatrz, z boku, takiej/ich easz&co. -
Moja feministyczna krew sie burzy, kiedy czytam takie zenujace artykuly. Co to jest? Złośliwostki na poziomie przedszkola, przytyki personalne, zero merytorycznosci.
A tytul pograza autorkę ostatecznie - 'za aborcją'? Za PRAWEM DO ABORCJI. Dno. -
- "Kongres Kobiet,...jest wielkim sukcesem kobiet z całej Polski" - z wyjatkiem Radziszewskiej?
- czyli wedlug pani sa kobitki rowne i rowniejsze?
- czy kongres z gory byl przeznaczony tylko dla tych ZA aborcja? - czy tez kobiety chcialy cos pzredyskutowac?
- a moze uczestniczki kongresu postanowily zastapic dyktature patriarchatu, dyktatura feministek rodem z lat siedemdziesiatych? - bo pani poglady gdzies tam, w latach siedemdziesiatych, sie zakonserwowaly i najwyrazniej zaden "europejski" kongres nie zdola zeuropeizowac tej postawy.
Szykalam odpowiedzi na te pytania w prasie zagranicznej - na prozno.
Uczestniczkom kongresu oczywiscie GRATULUJE! -
Rozumiem niechęć do Radziszewskiej, ale ten tekst bardzo mi się nie podoba. Wyobrażam sobie, że jest całkiem dużo uczestniczek Kongresu, które nie miały świadomości, że przychodząc, popierają prawo do aborcji. Wydawało im się może, że "mimo dzielących nas przekonań i sympatii politycznych jest wiele, wiele spraw, które powinnyśmy załatwić wspólnie".
Szkoda, że to nieprawda. Jak pani myśli, pani profesor, przyjdą jeszcze raz?
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX






więcej zdjęć






