„Energia kobiet została stłumiona” - pisze Maria Janion, autorytet polskiej humanistyki. Kobiety, tak aktywne w podziemnej „Solidarności" lat 80., „działały w imieniu męskich bohaterów. Poniosły konsekwencje tego ukrycia. Gdy » S «stawała się władzą, coraz bardziej zapominała o nich. Prawa kobiet znalazły się poza tym, o co walczyła".
Przy Okrągłym Stole wśród 60 osób siedziały dwie kobiety. Po stronie komunistycznej - Anna Przecławska z PRON, po naszej - dzielna działaczka z Podbeskidzia Grażyna Staniszewska.
Męski wzorzec panuje w życiu publicznym do dziś. Mężczyźni rządzą i komentują rządy mężczyzn. Wśród redaktorów naczelnych największych dzienników i tygodników jest jedna kobieta - w "Naszym Dzienniku".
Kobiety odesłano do opieki nad dziećmi, nad starzejącymi się rodzicami i teściami, nad mężczyznami, którzy często są jak dzieci.
Dlaczego Polki, po tylu wiekach służby na rzecz narodowej wspólnoty, znów muszą zabiegać o równość, która doprawdy nie uwłacza nikomu? - pytał I Kongres Kobiet w 2009 r. Zainicjował przemianę. Parytety na listach wyborczych, choć zamienione w kwoty, mogą naruszyć męski monopol i otworzyć debatę o równości.
Kampania "Energia kobiet", którą dziś ogłaszamy, ma tej przemianie pomóc. Nie boimy się słowa "feminizm". Maria Janion: "Feminizm, tak jak ja go widzę, to próba zrozumienia mechanizmów, które podtrzymują nierówny układ sił. Jest to zarazem droga powrotu do źródeł twórczości kobiet".
W debacie o równości chcemy głębszej refleksji oraz konkretu, który jest siłą naszego reportażu. Spróbujemy - jak w akcji "Rodzić po ludzku" - wywrzeć presję na świat instytucji.
POLITYKA "Energia kobiet" zacznie od wsparcia kandydatek w wyborach. Już słyszymy szyderców, którzy wymienią znane posłanki - postaci niemądre czy śmieszne. Na każdy żeński przykład poselskiej kompromitacji mamy pięć męskich, ale nie chodzi o licytację. Poprosimy kobiety i mężczyzn aktywnych w życiu publicznym o wskazanie kandydatek kompetentnych, ciekawych, pracowitych.
Przed wyborami ukaże się "ściągawka wyborcza" dla tych, którzy również mają nadzieję, że więcej kobiet w Sejmie to więcej istotnych tematów społecznych, mniej nadętego pustosłowia i tanich ambicji. Po wyborach będziemy śledzić losy ustaw, które mają polepszyć opiekę nad dziećmi, gwarantować równość, ułatwiać kobietom pracę, chronić je przed przemocą i molestowaniem.
PRACA Wskaźniki są bezlitosne:
* Polki zarabiają o jedną czwartą (23 proc.) mniej niż Polacy - podaje GUS. Niektórzy badacze twierdzą, że nawet o 30 proc.;
* kobiet z wyższym wykształceniem jest 19 proc., mężczyzn - 14 proc. Wśród pracowników naukowych kobiet jest 50 proc, ale profesorów tylko 17 proc. - obliczyła prof. Ewa Lisowska z SGH;
* Polka pracuje 36 lat, czyli 45 proc. swego życia. To o 10 pkt proc. krócej niż mężczyzna. Za dziesięć lat czas bez pracy jeszcze się wydłuży - do 60 proc. życia - podaje Instytut Badań Strukturalnych;
* pracuje tylko 52 proc. Polek; przy średniej w Unii 59 proc., a w Skandynawii - ponad 70 proc. Jeszcze gorsza jest sytuacja kobiet po 55. roku życia. Pracuje ich 21 proc.; podczas gdy w UE 37 proc., a na Litwie 57 proc.
To wyrok głodowej emerytury.
DOM Relacja kobiety i mężczyzny jest sprawą delikatną. Leży jednak w centrum starcia kultur w Polsce, więc trzeba ten temat podjąć. Mężczyźni powinni zweryfikować mity na własny temat. Ale złą sytuację kobiet współtworzą również ich własne niskie aspiracje i lęki. "Posłuszeństwo kobiet jest jak blizna, która została na duszy w wyniku uszkodzenia wolności i godności" - mówi nam Ann Snitow, słynna amerykańska feministka.
Rozmawiajmy bez tabu. Szacunek i pogarda, kłamstwo i szczerość, podział obowiązków domowych i rodzicielskich, życie intymne, troska o dobry seks, patologia przemocy czy gwałtu małżeńskiego - nakreślmy portret bez białych plam.
SŁOWA I DZIAŁANIA Najpierw diagnoza. Trzeba zobaczyć te wszystkie miejsca, gdzie kobiety mają gorzej. Otworzyć się na opinie odmienne od naszych. Zebrać świadectwa i kobiet, i mężczyzn.
Pracodawców zapytamy, dlaczego niżej cenią pracę kobiet. A pracowników - gdzie widzą "szklany sufit" w Polsce 2011. Do dyskusji zapraszamy media, organizacje pozarządowe, polityków.
Po diagnozie - działanie. Eksperci i praktycy pomogą nam znaleźć sposoby wykorzystania energii kobiet w biznesie. Zorganizujemy debatę nad Kodeksem Sprawiedliwej Firmy, stworzymy Ligę Sprawiedliwych Firm. Poprosimy, by przeprowadziły u siebie badanie Gender Index (lub inna diagnozę nierówności w zarobkach, awansach itp.) i może nawet powołały rzeczniczkę praw kobiet w firmie.
Akcja będzie się toczyć w "Gazecie Praca", w "Wysokich Obcasach" i na stronie internetowej Wyborcza.pl (www.wyborcza.pl/energiakobiet), a także na Facebooku.
„Energia kobiet” nie uda się bez czytelniczek i czytelników. Jak widzicie sytuację kobiet i mężczyzn w polityce, w pracy, w domu? Co z tym zrobić? Piszcie! Czekamy:
energiakobiet@gazeta.pl Równa praca, równa płaca
Już dziś w warszawskiej siedzibie "Gazety" przy ul. Czerskiej 8/10 o godz. 18 debata "Wysokich Obcasów" pod hasłem "Równa praca, równa płaca". Z filozofką Magdaleną Środą, prezydentką Lewiatana Henryką Bochniarz i minister pracy Jolantą Fedak podyskutujemy: Dlaczego kobiety zarabiają mniej? Kto jest temu winien - pracodawcy, politycy? A może same sobie to robimy? Jak to zmienić? Zapraszamy.