http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Jaka alternatywa dla monogamii

Iwona Gal
25.08.2011 , aktualizacja: 25.08.2011 16:57
A A A Drukuj
Czy monogamia rzeczywiście jest wyborem? I czy jest wyborem najlepszym? Niekoniecznie - twierdzi Deborah Anapol, propagatorka wolności w relacjach intymnych, która w najbliższym tygodniu przeprowadzi w Polsce serię warsztatów poświeconych tej tematyce
Bill Hendrickson, Barb Hendrickson, Nicki Grant i Margene Heffman- W niektórych częściach Utah poligamia to norma, ale dla reszty świata to prawdziwie toksyczny związek. Jeden mąż i trzy żony, z których każda zrobi wszystko, by zdobyć jego niepodzielną uwagę.
"Big Love"
Bill Hendrickson, Barb Hendrickson, Nicki Grant i Margene Heffman- W niektórych częściach Utah poligamia to norma, ale dla reszty świata to prawdziwie toksyczny związek. Jeden mąż i trzy żony, z których każda zrobi wszystko, by zdobyć jego niepodzielną uwagę.
Poliamoria czyli "wielomiłość" to związek z więcej niż jedną osobą, w którym każda ze stron w niego zaangażowanych wie o innych i zgadza się na taki układ. Nie rzadko w związkach takich można spotkać osoby homo- czy biseksualne. Chociaż podstawą poliamorycznej relacji jest szczerość, to nadal w wielu środowiskach odbierany jest on jako bardziej niemoralny czy niezdrowy niż np. małżeństwo, w którym współmałżonkowie ukrywają fakt, że mają kochanków na boku.

Wiele osób, szczególnie kobiet, dąży do odnalezienia swojej połówki jabłka, tego jedynego. Tymczasem zwolennicy poliamorii wychodzą z założenia, że można kochać jednocześnie wiele osób. Nie chodzi im jedynie o wygodny układ, bo w takim związku również mogą pojawić się problemy podobne do istniejących w relacjach monogamicznych, takie jak np. zazdrość. Te problemy są przy tym bardziej skomplikowane, bo pomnożone przez większą liczbę osób.

- Wiele ludzi często potrzebuje wejść w relacje poliamoryczne po naukę, która jest im potrzebna, a która nie mogłaby zaistnieć w monogamicznych relacjach - twierdzi jednak Deborah Anapol.

Anapol, doktor psychologii, od ponad 30 lat prowadzi własną praktykę terapeutyczną, szkoli również profesjonalistów do pracy z osobami żyjącymi w niekonwencjonalnych związkach. Do Polski przyjechała na zaproszenie "Domu Estery", organizacji zapraszającej do Polski nauczycieli i trenerów pracujących z szeroko rozumianą energią seksualną. W dniach 27-28 sierpnia Deborah Anapol poprowadzi warsztat "Wolność, miłość, seks" a także kilka otwartych spotkań na temat nowego paradygmatu w relacjach, zarówno najbliższych, intymnych, jak i społecznych, wspólnotowych. W piątek weźmie ona udział w spotkaniu poświeconym zjawisku poliamorii w XXI w. 

- Nowy paradygmat miłości to koniec z gierkami, kto ma więcej władzy w relacji - uważa doktor Anapol. - Nie ma limitu, ile osób można kochać. () Owszem są pewne granice w relacjach... To jednakże nasza osobowość jest ograniczona, nie miłość.

Deborah Anapol jest autorką takich książek jak "Miłość bez granic" czy "Poliamoria w XXI stuleciu", współzałożycielka magazynu "Kochać więcej" ("Loving More Magazine" ). Najprawdopodobniej w lipcu 2012 r. nakładem wydawnictwa Czarna Owca ukaże się polskie wydanie kolejnej książki tej autorki - "Ethical slut". Szacuje się, że w samych Stanach Zjednoczonych jest ponad 500 tys. związków poliamorycznych.

Jak zaciągnąć kobietę do łóżka>>
Kliknij, by przeczytać

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • wolno-myslicielka

    0

    komu zostanie przypisane dziecko? Matka wiadomo. Na ile otworzą się wszyscy partnerzy kobiety by uznać, że wszyscy są ojcami?

  • majka1525

    0

    jak najbardziej mozna kochac wiecej niz 1 osobe,ale czy da sie zyc w zwiazku w wiecej niz w 2 osoby? nie wierze az w taka tolerancje

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX