http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Zdradzamy się... w pracy

www
27.07.2011 , aktualizacja: 29.07.2011 11:49
A A A Drukuj
Zdrada nie popłaca - Fot. Pawel Kiszkiel / AG Zdrada nie popłaca - Fot. Pawel Kiszkiel / AG Zdrada nie popłaca - Fot. Pawel Kiszkiel / AG
Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) po raz pierwszy przeprowadziło badanie dotyczące zdrad i romansów Polaków*. Opisuje ono częstość i charakter romansów oraz ogólny stosunek Polaków do takich relacji
ZOBACZ TAKŻE
RAPORTY
W badaniu przeprowadzonym na przełomie czerwca i lipca br. wzięło udział 1080 dorosłych Polaków. Prawie połowa z nich (48 proc.) zadeklarowała, że zna kogoś, kto pozwala sobie na flirt z osobą pozostającą w stałym związku, bądź flirtuje z kimś wtedy, gdy sam jest w takim związku. A dwie piąte badanych (38 proc.) przyznaje, że w ich środowisku są osoby, które w takich relacjach idą o krok dalej - posuwają się do kontaktów fizycznych. Badanych, którzy przyznali się do nawiązywania kontaktów intymnych z osobą pozostającą w stałym związku, bądź wtedy, gdy sami byli w takim związku, poproszono, by krótko opisali ostatnią taką relację.

Najwięcej romansów miało początek w pracy (34 proc.) lub w kręgu znajomych, przyjaciół (25 proc.). Co jedenasta znajomość została nawiązana w szkole bądź na uczelni (9 proc.), a co dwunasta - w barze, pubie, restauracji lub na dyskotece (8 proc.). Relacji miłosnej z osobą, z którą pozostawało się w stosunkach zawodowych, sprzyjało lepsze wykształcenie - przydarzyła się ona prawie połowie romansujących, którzy legitymują się wyższym wykształceniem (49 proc.) i niespełna jednej piątej mających wykształcenie podstawowe (18 proc.); w tej ostatniej grupie zdecydowanie częstsze były relacje z kimś ze znajomych (39 proc.).

Praca okazała się też miejscem romansu najczęściej wymienianym przez mężczyzn (36 proc.), podczas gdy najliczniejsza grupa kobiet nawiązywała takie kontakty z osobą poznaną w kręgu znajomych, przyjaciół (33 proc.).

Oceniając trwałość ostatniego romansu, respondenci niemal powszechnie przyznają, że miał on charakter przelotny lub raczej przelotny (85 proc.). Zdecydowanie mniej osób twierdzi, że był on bardziej trwały (14 proc.).

O relacjach mających charakter długotrwały nieco częściej mówią kobiety (18 proc.), osoby powyżej 34. roku życia (32 proc.), mieszkańcy miast - przede wszystkim mniejszych, badani rzadziej praktykujący religijnie oraz deklarujący prawicową orientację polityczną (20 proc.). Do przygodnych kontaktów fizycznych w większym stopniu przyznają się natomiast osoby

z wyższym wykształceniem (94 proc.), specjaliści (93 proc.), pracownicy usług (93 proc.) i robotnicy wykwalifikowani (92 proc.).

Aby sprawdzić, czy zdradzanie bądź przyczynianie się do zdrady pociąga za sobą jakieś konsekwencje, zapytano badanych, czy ich ostatnia znajomość spotkała się z krytyką osób postronnych, czy dowiedział się o niej stały partner (ich bądź osoby, z którą pozostawali w relacji) oraz czy doprowadziła ona do rozpadu stałego związku. W każdym z tych trzech obszarów większość romansujących nie odczuła skutków swojego postępowania.

Reasumując Polacy niechętnie przyznają się do romansów. Najbardziej podatnym gruntem dla takich relacji jest środowisko zawodowe - w pracy spędzamy przecież znaczną część życia. Romanse Polaków na ogół mają charakter dość przelotny i nie pociągają za sobą większych konsekwencji - sporadycznie krytykują je osoby postronne, równie rzadko dowiadują się o nich stali partnerzy zdradzających, a fakt ujawnienia romansu w wielu przypadkach nie jest wystarczającym powodem do zakończenia dotychczasowego związku.



* Sondaż pt. "Aktualne problemy i wydarzenia" (254) przeprowadzono w dniach 30 czerwca - 6 lipca 2011 roku na liczącej 1080 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (13)

  • rozbojnick

    Oceniono 1 raz 1

    Zdrady są trendy, a teraz ludzie bardzo chcą być na czasie, więc uczestniczą w tym tzw owczym pędzie. Szkopuł w tym, że wiele osób, szczególnie kobitek, fantazjuje ze zdradami żeby uchodzić za rozchwytywane, a co za tym idzie, atrakcyjne. Idę o zakład, że cześć ankietowanych fantazjuje...

  • papa_s

    Oceniono 1 raz 1

    Do takiego badania trzeba by było się przygotować aby nie wyszyły totalne bzdury. Jak ktoś pyta cię w ankiecie ile masz kochanek (aktualnie) to wiadomo, że wszyscy będą sobie robić takie jaja, jak posłowie z projektu ustawy o związkach partnerskich (zaglądanie do majtek u notariusza czy trójkąciki, itp).

  • monica28

    Oceniono 1 raz 1

    Wszyscy zapominają o żelaznej ,zdrowej zasadzie : gdie rabotajesz tam nie jebiosz. Przestrzeganie tej zasady uchroniło niejednego i niejedną przed nieprzyjemnymi konsekwencjami

  • ulanzalasem

    0

    Kto w takich badaniach powie prawdę, co pominie, do czego się nie przyzna?

  • h853

    Oceniono 5 razy -3

    Zdrada powinna być karana na równi z innymi przestepstwami. Zarowno w związkach formalnych jak i nie formalnych gdy para ze soba mieszka. Ponieważ osoba zdradzana , czest jest gnębiona psychicznie a nawet fizycznie, a zdrajca czuje się bezkarny. Składam wniosek jako Polka by sejm ustanowił o karze do 3 lat więzienia za zdradę , znęcanie się psychiczne i fizyczne. Bo osoba zdradzana często traci zdrowie i jeszcze do tego ukochaną i bliską osobę. Gdyby była tak ustawa nie było by tyle krzywd i nieszczęść osobistych i rodzinnych

  • zbychus1

    0

    "A dwie piąte badanych (38 proc.) przyznaje, że w ich środowisku są osoby, "

    co ta za gowniany sadaz. Albo pytaja Ciebie o Twoje kontakty albo wcale, bo jesli maja sie opierac na tym co inni o innych, to nic nie warte. Jezyk lata jak lopata i plecie co slina na jezyk przyniesie, a jesli mowimy o innych oj wyobrazniaj jest bogata,,,,,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX