http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Karciane sztuczki - krótki kurs

Maciej Samcik
2010-03-01, ostatnia aktualizacja 2010-03-01 15:32

Karta kredytowa to fantastyczny wynalazek. Nie ma lepszego sposobu, żeby płacić za zakupy cudzymi pieniędzmi. I to bez żadnych odsetek! Niestety, ten niewinny kawałek plastiku może być też zabójczą miną w twoim portfelu.

Kartę kredytową ma już co czwarty z nas. Jednym bank wcisnął ją przy okazji zaciągania kredytu, inni skusili się na wysoki limit wydatków proponowany przez panią w okienku. Tak czy owak kredytówki podbijają nasze portfele. Długi Polaków na kartach kredytowych przekroczyły już 10 mld zł!

Niestety, coraz więcej z nas ma z plastikowymi pieniędzmi problemy. Co trzecia karta jest wykorzystana do ostatniego grosza, a tylko w ostatnim kwartale zapomnieliśmy oddać bankom ponad 100 mln zł karcianego kredytu. Dziś w "Ludziach i Pieniądzach" poradnik o tym, jak bezpiecznie korzystać z kart i czego się wystrzegać, aby nie wpaść w pułapkę. Radzimy też tym, którzy już w karciane tarapaty wpadli.

Pięć rzeczy, które powinieneś JAK NAJCZĘŚCIEJ robić z kartą kredytową

Płać kartą zamiast gotówką

Jeśli masz zrobić w sklepie zakupy i taki oto wybór: zapłacić kartą debetową, kredytową czy gotówką, zawsze warto wybrać kartę kredytową. Choćby dlatego, że jest to jedyny sposób, by zapłacić za te zakupy pieniędzmi banku, a nie swoimi. Jeśli zapłacisz gotówką, pozbywasz się jej natychmiast. Jeśli kartą debetową - bank ściągnie natychmiast pieniądze z konta. Jeśli natomiast zapłacisz kartą kredytową, sklep zabierze z niej tylko pieniądze, które wcześniej dostałeś od banku w formie przyznanego limitu.

Pieniądze oczywiście będziesz musiał oddać, ale jeśli zrobisz to w ciągu ok. miesiąca od dokonania zakupu, nie zapłacisz żadnych odsetek. Masz absolutnie darmowy kredyt, a w tym czasie twoje własne pieniądze mogą zarabiać np. na koncie oszczędnościowym albo na krótkoterminowej lokacie. Przez ten miesiąc, kiedy będziesz finansował zakupy pieniędzmi banku, na odsetkach od lokaty możesz zarobić kilka lub kilkanaście złotych. Pomyśl, ile możesz zarobić dzięki karcie kredytowej przez okrągły rok!

Weź kartę za granicę

Karta kredytowa może być gwarancją twojej finansowej wiarygodności. Zwłaszcza na Zachodzie, gdzie plastikowy pieniądz jest znacznie popularniejszy niż u nas. W wielu miejscach np. nie wynajmiesz samochodu, płacąc gotówką. Sprzedawca zażąda karty. Choćby dlatego, żeby się przekonać, czy jakiś bank ci zaufał. Jeśli masz w kieszeni kartę, to znaczy, że jesteś wiarygodnym partnerem.

Poza tym łatwiej podróżować z kartą niż z gotówką. Owszem, bank przeliczy twoje zagraniczne wydatki po swoim wewnętrznym kursie (zwykle jest on o kilka, kilkanaście groszy gorszy niż kurs NBP). Być może taniej kupiłbyś walutę w kantorze, ale różnica między kursem kantorowym a bankowym zwykle jest niewielka, a wygoda posługiwania się kartą jest większa niż chodzenie wszędzie z portfelem pełnym banknotów.

Zbieraj punkty lub pieniądze, jeśli karta na to pozwala

Coraz więcej banków wydaje karty, które są powiązane z jakimś programem lojalnościowym. Mając taką kartę w portfelu, za każdy zakup dostajesz punkty, które później możesz zamienić na nagrody. Czasami zamiast punktów jest szybka nagroda w postaci kilkuprocentowego rabatu od kwoty zakupów. Zdarzają się też programy lojalnościowe, które opierają się na jeszcze innym mechanizmie - na koniec miesiąca bank sumuje twoje zakupy i zwraca ci np. 1 proc. od sumy wszystkich płatności.

Zwróć uwagę na to, jakie bonusy daje twoja karta, i aktywnie z nich korzystaj - to się naprawdę opłaca! Nie ma w nich żadnego haczyka. Bank nie daje ci prezentów z dobrego serca - im więcej będziesz płacił kartą, tym więcej bank zarobi na prowizjach płaconych mu przez sklepy. Dając ci punkty lub pieniądze, bank po prostu dzieli się z tobą tym zyskiem. Skoro daje, to grzechem byłoby nie wziąć.

Dostosuj limit wydatków do potrzeb

Przyjemnie jest mieć świadomość, że można zapłacić kartą dowolną kwotę pieniędzy. Banki też lubią zwiększać limity dobrym klientom, bo mają nadzieję, że klient prędzej czy później limit wykorzysta. A wtedy bank zarobi na odsetkach. Pamiętaj jednak, że twój karciany limit, nawet jeśli nie jest wykorzystany, ogranicza twoją zdolność kredytową. Jeśli zgłosisz się do dowolnego banku po kredyt gotówkowy, samochodowy lub hipoteczny, doradca w okienku zerknie do Biura Informacji Kredytowej i od razu się dowie, że masz np. trzy karty kredytowe z łącznym limitem 30 tys. zł.

Ten limit może spowodować, że bank da ci mniejszy kredyt albo będzie chciał pożyczyć pieniądze drożej. Choćby dlatego, że musi wziąć pod uwagę możliwość, iż pewnego dnia pieniądze z karty wykorzystasz co do grosza, powiększając swoje bieżące zadłużenie. Nie bierz więc limitów kredytowych ponad miarę. Nawet jeśli bank sam proponuje ci ich podwyższenie i nie chce za to ani grosza.

Zrozum zasady działania karty

Karta kredytowa jest fantastycznym wynalazkiem, ale niełatwo zrozumieć zasady jej działania. Do kiedy trzeba zwrócić pieniądze? Czym się różni okres bezodsetkowy od cyklu rozliczeniowego? Dopóki tej wiedzy nie zgłębisz, karta będzie niebezpiecznym narzędziem w twoim portfelu. Łatwo będziesz wpadał w pułapki dodatkowych prowizji i opłat.

O co więc chodzi? Każda karta ma tzw. cykl rozliczeniowy. Zwykle trwa on miesiąc. To nic innego jak okres, za który bank będzie podsumowywał twoje wydatki. Jeśli np. twój cykl rozliczeniowy zaczyna się i kończy czwartego dnia każdego miesiąca, to znaczy, że co miesiąc tego dnia bank będzie podliczał twoje saldo.

Co dzieje się dalej? To zależy od tego, jak długi jest tzw. okres bezodsetkowy twojej karty. Jeśli np. wynosi 50 dni, to oznacza, że masz 50 dni od otwarcia cyklu rozliczeniowego, aby zwrócić pieniądze bez odsetek. Jeśli tego nie zrobisz, bank zacznie zaliczać procenty. Tak jak za normalny kredyt.

Załóżmy, że masz kartę, której cykl rozliczeniowy zaczyna się i kończy czwartego dnia miesiąca, a okres bezodsetkowy wynosi 50 dni. Jeśli np. między 4 lipca a 4 sierpnia wydałeś kartą 1 tys., to masz czas do 24 sierpnia, aby oddać pieniądze. Wówczas kredyt będzie darmowy. A później bank zacznie naliczać odsetki.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Karciane sztuczki - krótki kurs entropia 01.09.09, 09:58

    Przeczytałem i zbaraniałem. To mają być dobre rady? Wygląda bardziej jak reklama karty kredytowej. Z moich doświadczeń z kartą kredytową wynika, że jedyna sensowna dobra rada to nie używać »

  • Re: Karciane sztuczki - krótki kurs agulha 04.09.09, 14:57

    Mam dwa komentarze merytoryczne do tego artykułu: po pierwsze, trzeba wiedzieć,że jeżeli nie spłaci się zadłużenia w całości, to odsetki są naliczane nie oddnia po upływie grace period, »

  • Re: Karciane sztuczki - krótki kurs maniek_ok 05.09.09, 11:05

    He he, wystarczy przeczytać te kilkanaście wypowiedzi pod takim wątkiem i jużwiadomo na czym tak naprawdę bank zarabia :))). Jest grupa ludzi którzypodchodzą do sprawy tak jak należy - są »