Skomentuj:
Komentarze (5)
-
Do szewskiej pasji doprowadza ten artykuł.
A argumenty "prace domowe, sprawdziany, wychowawstwo, przygotowanie konspektów" itp, itd są cokolwiek nie na miejscu u osób, które pracuję 18h/tydzień.
To może zróbmy to inaczej, niech tydzień pracy nauczyciele będzie wynosił 40h, jak każdego normalnego pracującego człowieka, w tym 18h/tydzień zajęć z uczniami (ja rozumiem, że użeranie się z dzieciakami jest męczące). Znajdzie się na pewno w pracy czas na wszystkie "dodatkowe" czynności związane z zajmowanym stanowiskiem, nie trzeba będzie po nocach ślęczeć nad wypracowaniami czy zeszytami, nie trzeba będzie "kosztem rodziny" opracowywać konspektów czy nowego programu. A że trzeba będzie wszystkie te czynności wykonać w miejscu pracy, zamiast w domu? Że trzeba będzie zorganizować opiekę nad dziećmi? Trzeba będzie zrezygnować z dodatkowych korepetycji czy etaciku w prywatnej szkole (lub poświęcić na to czas normalnie przeznaczony dla rodziny)? Ojej, jak to w pewnym filmie powiedziano: "Welcome to the real world". -
Są jeszcze wolne miejsca pracy w Biedronkach, Tesco itp. W normalnym wymiarze pracy. Do roboty a nie narzekać!
-
To ci cieta riposta. Sprawdzanie prac? to na czym mialaby ta praca niby polegac? siedziec i pachniec? moja mama byla ksiegowa- papiery nosila do domu i robila po nocy a urlopu miala max 2 tyg. WSZySCY maja obowiazki domowe ale na nie mniej czasu niz nauczyciele, WIEkSZOSc ma problem z zapewniem opieki dzieciom na 10 tyg wakacji, WIEKSZoSC bierze jakas prace do domu. WIEkSZoSC musi podnosic kwalifikacje i ma tzw rozne obowiazki. a skarza sie wiecznie i tylko nauczyciele. reszta ma super fajnie. im nikt nie wspolczuje ze nie wypoczeli w trakcie 10 tygodni wakacji bo ja zadnego nauczyciela w szkole w tym czasie nie widzialam
-
@basiulek397397
To nejlepiej zrobisz, jak zmienisz prace i zaczniesz pracowac jako nauczyciel. Naprawde, warto, praca lekka latwa i przyjemna, mnostwo czysu dla siebie, bo przeciez sprawdzanie prac, prezentacje do matur, lektury, zmieniajacy sie co chwile program, podnoszenie kwalifikacji (konieczne), obowiazki zwiazane z wychowawstwem, to pikus. Taki nauczyciel nic nie robi w domu, odbebni te prare godzin w szkole i do domu, lezy brzuchem do gory , a pieniedzy ma jak lodu. Nic, tylko czas zmienic prace. Powodzenia.
PS-nie jestem nauczycielka. ale moja mama byla. znam te prace od podszewki :-) -
Szewska pasja mnie ogarnia kiedy słyszę o nauczycielach i ich niskim wynagrodzeniu oraz niewspółmiernym obciążeniu pracą! Krew oczy mi zalewa! NIewypoczęci! Skandal! Zwykły człowiek ma wstępnie 26 dni urlopu i ściubi na wakacje, opiekę nad dziećmi, Boże Narodzenie, Sylwestra itp. A oni - pełne wakacje, ferie, kilka dni przed i po ważnych świętach. MOgą zrobić zakupy, przygotować święta, zaopiekować się dziećmi na wakacjach, kiedy nie-nauczyciel nie ma pojęcia jak rozwiązać problem opieki wakacyjnej. Ile mają godzin tygodniowego obciążenia? Tylko oni muszą przygotowywać się w domu do zajęć? Wynagrodzenie jest adekwatne nie tylko do wkładu ALE I CZASU PRACY. ZA WAKACJE, FERIE I SWIĘTA otrzymują WYNAGRODZENIE. Każdy człowiek potrzebuje wypoczynku żeby prawdiłowo wykonywać swoją pracę! Matko jedyna! Praca przy uzupełnianiu dzienników czy konspektach, wielkie mi halo?! Reszta świata na pewno nie ma takich trudnych zajęć! I oczywiście wszystko zajmuje im przez lata tyle samo czasu, bo nie nabywają praktyki i nie jadą na doświadczeniu, prawda? Nie korzystają z komputerów, drukarek i ksero, tylko ręcznie długopisem, nie? Zestresowani możliwością utraty pracy oczywiście jako jedyna grupa pracownicza w Polsce? Tylko oni martwią się o przyszłość? Niewypoczęci po wakacjach? Naprawdę biedaki. Nie mogę takich tekstów czytać bo są TOTALNIE NIESPRAWIEDLIWE DLA POZOSTAŁYCH GRU SPOŁECZNYCH I PRACOWNICZYCH.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX












