http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Nauczyciele zmęczeni po wakacjach? Rok z (szewską) pasją

Krzysztof Łakwa
01.09.2011 , aktualizacja: 01.09.2011 20:16
A A A Drukuj
Nauczyciele wrócili po wakacjach do szkół zmęczeni - wynika z sondażu przeprowadzonego przez tygodnik "Głos Nauczycielski". - To skutek niskich płac, obawy przed zwolnieniami i dodatkowych prac podejmowanych przez nauczycieli w wakacje - twierdzi Wanda Kołtunowicz, prezes Świętokrzyskiego Okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego.
calvia, hiszpania, majorka, peguera
Fot. Shutterstock
calvia, hiszpania, majorka, peguera
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło rok szkolny 2011/2012 "Rokiem szkoły z pasją". Może się jednak okazać, że realizacją założeń tego programu zajmować się będą nauczyciele, którzy podczas wakacji nie zdążyli wypocząć, a do tego są zestresowani.

Przed 1 września tygodnik "Głos Nauczycielski" przeprowadził sondaż, w którym zapytał nauczycieli, w jakiej kondycji wrócą po wakacjach do szkoły. Na pytanie odpowiedziało ponad 900 osób. Połowa z nich uznała, że nie zdołała wypocząć podczas wakacji.

Z taką opinią nie zgadza się Małgorzata Muzoł, świętokrzyski kurator oświaty. - W naszym województwie nauczyciele wracają do szkół wypoczęci i pełni zapału do pracy. Podczas zeszłotygodniowych spotkań z dyrektorami szkół nikt się nie skarżył na brak wypoczynku w wakacje - mówi.

Dodaje jednak, że część nauczycieli może czuć się zestresowana. - Chodzi o obawę przed utratą pracy lub zmniejszenie wymiaru godzin. Mamy niż i te obawy są zasadne. Nawet podczas ostatnich wakacji organy prowadzące szkół zmniejszały liczbę etatów nauczycielskich w szkołach. Nie zapominajmy jednak, że zawsze można się przekwalifikować - wyjaśnia.

Podobnego zdania jest Bożena Potocka, dyrektorka II Liceum Ogólnokształcącego w Kielcach. - Jestem zaskoczona takimi wynikami sondażu. W mojej szkole nikt się nie skarżył na brak wypoczynku podczas wakacji. Nauczyciele wrócili do szkoły z pozytywnym nastawieniem - mówi.

Optymizmem nie tryska natomiast Kołtunowicz. Według niej nauczyciele mają prawo czuć się zmęczeni i zestresowani. - Na udany wypoczynek wpływa wiele czynników. Wielu nauczycieli jest zestresowanych, bo martwią się o swoją zawodową przyszłość. Z powodu niżu wiele etatów się likwiduje lub przynajmniej zmniejsza liczbę godzin - wyjaśnia.

Mimo że nauczyciele są jedyną grupą zawodową w strefie budżetowej, która w tym roku dostanie podwyżkę, organizację porządnego wypoczynku, jak wynika z ankiety, uniemożliwia im także... brak pieniędzy na wyjazdy. - Wielu nauczycieli spędza wakacje w domu, a w swoim miejscu zamieszkania ciężko jest wypocząć. Porządny wyjazd to koszt ok. 1,5 tys. zł dla jednej osoby. Jeśli ktoś ma dużą rodzinę, to go po prostu nie stać - twierdzi Kołtunowicz.

Dodaje, że z tego powodu nauczyciele często rezygnują z wakacyjnych wyjazdów na rzecz wysyłania swoich dzieci na kolonie.

Dodatkowo pedagodzy często w wakacje pracują, aby sobie dorobić. Zwłaszcza jako wychowawcy na koloniach czy obozach. - Do tego dochodzi praca w szkole przy przygotowaniu konspektów czy uzupełnianiu dzienników. Nie jest tak, że nauczyciel ma dwa miesiące wolnego. W rzeczywistości przysługuje mu ok. sześciu tygodni urlopu, ale zawsze dwa tygodnie po zakończeniu i przed rozpoczęciem roku szkolnego jest do dyspozycji dyrekcji - mówi Kołtunowicz.

- Najlepszym sposobem, żeby odpocząć, jest niemyślenie o szkole podczas urlopu. Jeśli nauczyciele zamiast wakacyjnego wypoczynku wybierają pracę jako wychowawcy na koloniach, to nic dziwnego, że są zmęczeni - komentuje Edyta Cuper, dyrektorka Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 5 w Kielcach.

Wyniki ankiety wskazują też, że nauczyciele są zestresowani. Szczególnie dotyczy to tych pracujących z gimnazjalistami, a sporo nerwów kosztuje ich także współpraca z rodzicami. - Mogą oni teraz mocno ingerować w pracę szkoły. To dobrze, jeśli podejmują działania, żeby była ona lepsza - twierdzi Kołtunowicz.

Przyznaje, że czasami jednak ta współpraca nie układa się prawidłowo. - Ranga zawodu nauczyciela jest mniejsza niż kilkadziesiąt lat temu. Rodzice często próbują wpływać na decyzje nauczycieli czy podważać postawione przez nich stopnie - komentuje.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (5)

  • isterus

    Oceniono 1 raz 1

    Do szewskiej pasji doprowadza ten artykuł.
    A argumenty "prace domowe, sprawdziany, wychowawstwo, przygotowanie konspektów" itp, itd są cokolwiek nie na miejscu u osób, które pracuję 18h/tydzień.
    To może zróbmy to inaczej, niech tydzień pracy nauczyciele będzie wynosił 40h, jak każdego normalnego pracującego człowieka, w tym 18h/tydzień zajęć z uczniami (ja rozumiem, że użeranie się z dzieciakami jest męczące). Znajdzie się na pewno w pracy czas na wszystkie "dodatkowe" czynności związane z zajmowanym stanowiskiem, nie trzeba będzie po nocach ślęczeć nad wypracowaniami czy zeszytami, nie trzeba będzie "kosztem rodziny" opracowywać konspektów czy nowego programu. A że trzeba będzie wszystkie te czynności wykonać w miejscu pracy, zamiast w domu? Że trzeba będzie zorganizować opiekę nad dziećmi? Trzeba będzie zrezygnować z dodatkowych korepetycji czy etaciku w prywatnej szkole (lub poświęcić na to czas normalnie przeznaczony dla rodziny)? Ojej, jak to w pewnym filmie powiedziano: "Welcome to the real world".

  • adam_gliniany

    Oceniono 1 raz 1

    Są jeszcze wolne miejsca pracy w Biedronkach, Tesco itp. W normalnym wymiarze pracy. Do roboty a nie narzekać!

  • basiulek397397

    Oceniono 1 raz 1

    To ci cieta riposta. Sprawdzanie prac? to na czym mialaby ta praca niby polegac? siedziec i pachniec? moja mama byla ksiegowa- papiery nosila do domu i robila po nocy a urlopu miala max 2 tyg. WSZySCY maja obowiazki domowe ale na nie mniej czasu niz nauczyciele, WIEkSZOSc ma problem z zapewniem opieki dzieciom na 10 tyg wakacji, WIEKSZoSC bierze jakas prace do domu. WIEkSZoSC musi podnosic kwalifikacje i ma tzw rozne obowiazki. a skarza sie wiecznie i tylko nauczyciele. reszta ma super fajnie. im nikt nie wspolczuje ze nie wypoczeli w trakcie 10 tygodni wakacji bo ja zadnego nauczyciela w szkole w tym czasie nie widzialam

  • arcattami

    Oceniono 1 raz -1

    @basiulek397397

    To nejlepiej zrobisz, jak zmienisz prace i zaczniesz pracowac jako nauczyciel. Naprawde, warto, praca lekka latwa i przyjemna, mnostwo czysu dla siebie, bo przeciez sprawdzanie prac, prezentacje do matur, lektury, zmieniajacy sie co chwile program, podnoszenie kwalifikacji (konieczne), obowiazki zwiazane z wychowawstwem, to pikus. Taki nauczyciel nic nie robi w domu, odbebni te prare godzin w szkole i do domu, lezy brzuchem do gory , a pieniedzy ma jak lodu. Nic, tylko czas zmienic prace. Powodzenia.
    PS-nie jestem nauczycielka. ale moja mama byla. znam te prace od podszewki :-)

  • basiulek397397

    Oceniono 2 razy 2

    Szewska pasja mnie ogarnia kiedy słyszę o nauczycielach i ich niskim wynagrodzeniu oraz niewspółmiernym obciążeniu pracą! Krew oczy mi zalewa! NIewypoczęci! Skandal! Zwykły człowiek ma wstępnie 26 dni urlopu i ściubi na wakacje, opiekę nad dziećmi, Boże Narodzenie, Sylwestra itp. A oni - pełne wakacje, ferie, kilka dni przed i po ważnych świętach. MOgą zrobić zakupy, przygotować święta, zaopiekować się dziećmi na wakacjach, kiedy nie-nauczyciel nie ma pojęcia jak rozwiązać problem opieki wakacyjnej. Ile mają godzin tygodniowego obciążenia? Tylko oni muszą przygotowywać się w domu do zajęć? Wynagrodzenie jest adekwatne nie tylko do wkładu ALE I CZASU PRACY. ZA WAKACJE, FERIE I SWIĘTA otrzymują WYNAGRODZENIE. Każdy człowiek potrzebuje wypoczynku żeby prawdiłowo wykonywać swoją pracę! Matko jedyna! Praca przy uzupełnianiu dzienników czy konspektach, wielkie mi halo?! Reszta świata na pewno nie ma takich trudnych zajęć! I oczywiście wszystko zajmuje im przez lata tyle samo czasu, bo nie nabywają praktyki i nie jadą na doświadczeniu, prawda? Nie korzystają z komputerów, drukarek i ksero, tylko ręcznie długopisem, nie? Zestresowani możliwością utraty pracy oczywiście jako jedyna grupa pracownicza w Polsce? Tylko oni martwią się o przyszłość? Niewypoczęci po wakacjach? Naprawdę biedaki. Nie mogę takich tekstów czytać bo są TOTALNIE NIESPRAWIEDLIWE DLA POZOSTAŁYCH GRU SPOŁECZNYCH I PRACOWNICZYCH.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX